Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Dobry Znak: Legenda Okrągłego Stołu

III RP weszła w okres srebrnego jubileuszu. W tym roku będą hucznie obchodzone okrągłe rocznice związane z najnowszymi dziejami Polski. 6 lutego minęła 25. rocznica inauguracji obrad Okrągłego Stołu, a 4 czerwca ćwierćwiecze częściowo wolnych wyborów. To w ich wyniku 12 września 1989 r. powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego.

Przy okazji wspomnianych jubileuszów jesteśmy świadkami nasilenia jednostronnego przekazu o wyraźnych cechach propagandowych i pomijających mechanizmy determinujące Okrągły Stół. Niewątpliwie wydarzenia sprzed 25 lat należy uznać za doniosłe w najnowszych dziejach Polski. Polacy stanęli przed szansą osiągnięcia jednego z największych sukcesów w całej naszej historii. Jednak ta szansa nie została w pełni wykorzystana, bo od początku przemian nie odcięto PRL wyraźną cezurą moralną, polityczną i gospodarczą od odzyskującej wolność Rzeczpospolitej.
Legendę Okrągłego Stołu jako „spontaniczny” owoc myśli światłych ludzi po stronie rządowej i solidarnościowej budowano od początku. Lecz już wówczas pojawiały się głosy poddające w wątpliwość obowiązującą wykładnię, choć mniej liczne i przyjmowane przez „oświecone elity” z agresją. Jesienią 1989 roku ukazał się w „Tygodniku Solidarność” (27 października 1989) słynny wywiad z prof. Jadwigą Staniszkis. W nim została postawiona teza, że „okrągły stół był fragmentem większej całości i został wywołany przez zbliżone do KGB siły sowieckich mondialistów, myślących kategoriami imperialnymi”. Stworzono więc sztab zarządzający kryzysami w bloku wschodnim. To się przerodziło w ośrodek, który miał koordynować transformacje zachodzące w Polsce i niektórych innych krajach dawnego KDL.
Zmiany miały przebiegać według trzech punktów. „Pierwszy krok – podkreślała prof. Staniszkis – to otwarcie selektywne – prywatyzacja przez swoich ludzi sektora państwowego (uwłaszczanie nomenklatury), żeby umożliwić penetrację kapitału zachodniego. Drugi krok to likwidacja RWPG. I trzeci element – stworzenie politycznej gwarancji, żeby wszystko przebiegało sprawnie, w spokoju społecznym”. Stąd wzięła się „gruba kreska”, bo ceną „pokojowego oddania władzy” była bezkarność za zbrodnie okresu komunistycznego.
Tezy Jadwigi Staniszkis potwierdził rozwój wypadków. W Polsce uwłaszczanie nomenklatury zaczęło się na kilka lat przed 1989 r., a ciężar przygotowania i przeprowadzenia operacji „okrągłego stołu” spoczywał na Czesławie Kiszczaku, człowieku zaufania Moskwy. Warto o tym pamiętać w sytuacji, gdy prawdę o wydarzeniach sprzed lat modeluje się poprzez polityczną poprawność.

 

                                                                                                          Jan Maria Jackowski 

Źródło: Dobry Znak 3/2014