Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Dobry Znak: Arcydzieła polskiego malarstwa

W Sopocie, 20 metrów od mola, w Państwowej Galerii Sztuki jeszcze do 22 września można zobaczyć niezwykłą ekspozycję zatytułowaną „Arcydzieła malarstwa polskiego” ze zbiorów Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki. 

Po raz pierwszy od ponad 60 lat można w Polsce podziwiać aż 125 arcydzieł naszego malarstwa od schyłku XVIII wieku do połowy XX wieku. Obrazy najwybitniejszych naszych artystów, m.in.: Teodora Axentowicza, Marcelego Bacciarellego, Olgi Boznańskiej, Józefa Brandta, Canaletta, Józefa Chełmońskiego, Józefa Czapskiego, Maurycego Gottlieba, Artura Grottgera, Vlastimila Hofmana, Wojciecha Kossaka, Jacka Malczewskiego, Jan Matejki, Józefa Mehoffera, Henryka Rodakowskiego, Jana Stanisławskiego, Władysław Ślewińskiego czy Leona Wyczółkowskiego. Wymowny jest również tytuł wystawy obrazów – pierwotnie z kolekcji powstałej w ramach otwartej dla publiczności w 1907 roku Galerii Narodowej Miasta Lwów. Z czasem do tej placówki włączono zbiory sztuki z Muzeum Lubomirskich, z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Biblioteki Baworowskich, Bractwa Stauropigijskiego, Muzeum Historycznego oraz prywatnych kolekcji Dzieduszyckich, Gołuchowskich, Sapiehów. 
W zamyśle twórców miała to być Galeria o charakterze ogólnopolskim, narodowym, wzorowana niewątpliwie na Muzeum Narodowym w Krakowie. W ten sposób powstały znakomite zbiory nie tylko polskiego malarstwa, lecz również mistrzów europejskich, w tym Tycjana, Goi, Rubensa, Rembrandta, Van Dyke’a, Velasqueza, Ribeiry, Watteau. Był to, co prawda, czas zaborów, lecz jednocześnie wówczas nikt nie kwestionował, że Lwów – pomimo swego unikalnego i wspaniałego wieloetnicznego oraz wielokulturowego charakteru – to przede wszystkim jedno z najważniejszych polskich miast i promieniujący na cały kraj ośrodek bardzo żywej polskiej kultury. 
W wyniku II wojny światowej Lwów został włączony do Związku Sowieckiego, a polskie zbiory sztuki zostały zawłaszczone. Po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości, polskie dziedzictwo nie zostało zwrócone prawowitym właścicielom i pozostaje w gestii władz ukraińskich, pojawiła się jedynie możliwość wypożyczenia dzieł artystów należących do naszego narodowego kanonu.
 Dlatego Igor Chomyn, komisarz wystawy i jednocześnie kustosz zbiorów malarstwa we Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki (dzięki któremu wystawa trafiła do Polski), podczas otwarcia ekspozycji dyplomatycznie powiedział, że te wspaniałe polskie obrazy oraz tysiące innych dzieł sztuki są obecnie „przechowywane” we Lwowie, bardzo często w magazynach. Czy nie nadszedł czas, aby uregulować zaszłości i sprowadzić do Polski nasze dziedzictwo narodowe?

                                                               Jan Maria Jackowski

Źródło: Dobry Znak 16/2013