Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Nasz Dziennik – Orzeł i reszka: Równia pochyła

Eugeniusz Kłopotek – parlamentarzysta rządzącej koalicji – jest przekonany, że duet Tusk – Rostowski powinien odejść, bo inaczej PO przegra najbliższe wybory z kretesem, a PSL nie przekroczy progu. „Doszliśmy do pewnej granicy – stwierdził poseł – również wewnątrz koalicji, w tym składzie iprzy tak prowadzonej polityce ten wóz już nie pociągnie”. Trudno się z posłem Kłopotkiem nie zgodzić. Lecz trudno też nie zauważyć, że PSL próbuje ratować własną skórę; to PSL jest odpowiedzialne za złą sytuację polskiej wsi i utrzymywanie tej koalicji.

Prawo i Sprawiedliwość wnioskuje o powołanie komisji śledczej ds. finansów publicznych. Jest to niezbędne, by wyjaśnić faktyczny, a nie kreatywno-propagandowy, stan finansów publicznych i zadłużenie kraju. Wszystko wskazuje bowiem na to, że przygotowując obecny budżet, Rostowski i Tusk wiedzieli, jaki jest realny stan finansów. Niezbędna jest zatem komisja śledcza w celu wyjaśnienia, dlaczego i w jakim stopniu premier i jego minister finansów okłamali społeczeństwo. Komisja śledcza działa w szczególnym trybie, na podstawie kodeksu postępowania karnego i niezależnie od innych organów. Bez jej powołania Tusk i Rostowski nadal będą kłamać i ukrywać realną sytuację finansów państwa oraz tchórzliwie uciekać od odpowiedzialności.

Oczywiście rządzący zablokują powstanie komisji, a gra w zaparte Donalda Pinokia i sztukmistrza zLondynu przejawia się choćby w ekspresowym tempie prac na ustawą „zawieszającą” pierwszy próg ostrożnościowy. Tymczasem trzech posłów PO złamało dyscyplinę partyjną izamiast głosować przeciw, wstrzymało się od głosu nad wnioskiem opozycji o odrzucenie tej ustawy. Uzasadniając swoją postawę, Jarosław Gowin podkreślił, że pierwszy próg ostrożnościowy chronił miliony Polaków przed brakiem odpowiedzialności ze strony polityków, przed nieodpowiedzialnym zadłużaniem się. „To jest kupowanie sobie czasu przez premiera w sposób bardzo kosztowny, w sposób, który będzie prowadził do zadłużenia iobecnego pokolenia, i następnych pokoleń”. Jest oczywiste, że działania b. ministra sprawiedliwości to element rozgrywki o władzę iwpływy wewnątrz PO. Rozłam jest już widoczny nawet w głosowaniach, co sugeruje, że PO stacza się po równi pochyłej.

232 tysiące podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz to wielki sukces warszawiaków, którzy pokazali, że mają dość arogancji prezydent stolicy. Tym samym jest już przesądzone, że referendum się odbędzie i za dwa miesiące HGW może już nie być prezydentem. Warszawa pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz to miasto nie do życia: bałagan, rozkopane i nieprzejezdne ulice, zalany tunel, katastrofa z budową drugiej linii metra, podwyżki czynszów, ustawiony przetarg na śmieci, ogromne zadłużenie miasta, nieuzasadnione premie i podwyżki dla urzędników, a dla mieszkańców podwyżki cen biletów i likwidacja połączeń – to tylko pierwsze z brzegu przykłady rządów nieudaczników w stolicy. Tymczasem szef tej partii Donald Tusk i jego zastępczyni – czyli Hanna Gronkiewicz-Waltz! – namawiają warszawiaków do niebrania udziału w referendum. Próba uczynienia referendum nieważnym poprzez obniżenie frekwencji pokazuje, jak straszliwie partia władzy boi się ludzi. Premier i prezydent Warszawy – która jako wiceprzewodnicząca PO jest także współodpowiedzialna za stan kraju – doskonale wiedzą, że jeśli do wyborów pójdzie dużo ludzi, to szybko zostaną przegonieni za nieudolne rządy i niespełnione obietnice. Bój o Warszawę jest zatem bardzo ważnym etapem bitwy o Polskę.

Źródlo: Nasz Dziennik Sobota-Niedziela, 27-28 lipca 2013, Nr 174 (4713)