Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Tygodnik Niedziela – Sól ziemi: Zdrowa opinia publiczna

Sprawą o ważnym znaczeniu jest oczyszczanie zmąconej wody życia publicznego i przywracanie moralnego ładu w życiu publicznym. Tworzenie zdrowej opinii publicznej jest nieodzownym warunkiem ochrony człowieka i wspólnoty lokalnej, społecznej i narodowej, w której żyjemy na co dzień. Problemem Polski jest nie tylko to, że są ludzie, którzy podważają społeczne zdrowie moralne, tożsamość narodową, walczą z krzyżem czy podejmują jeszcze inne działania tego rodzaju, ale również fakt, że do uprawiania swojego procederu posługują się kamuflażem, który utrudnia jego identyfikację, ocenę i zajęcie stanowiska.

         Sens tego działania jest oczywisty. Stawką jest zatarcie różnic, a więc rozmycie ocen, co w konsekwencji uniemożliwia skuteczne działanie i rozbija solidarność ludzi, którzy działając wspólnie wiele mogliby zrobić. Zniechęca do podejmowania aktywności. Wielu przedstawicieli establishmentu politycznego jest świadoma, że swoją pozycję i władzę zawdzięcza politycznej bierności szerokich kręgów społeczeństwa i jest zainteresowana podtrzymywaniem tej bierności choćby poprzez próbę relatywizacji rzeczywistości oraz unikanie odpowiedzialności za swoje słowa i czyny. Niejasne sytuacje, zacieranie granicy między dobrem a złem rodzi chaos, który niszczy autentyczną opinię publiczną. Aby odwrócić uwagę w obieg, wprowadza się nowe pojęcia w rodzaju „politycznej poprawności”, która jest rodzajem cenzury w tak zwanej liberalnej demokracji, czy nadaje inny sens dobrze znanym słowom, jak choćby „tolerancja”, która w dzisiejszej nowomowie oznacza akceptację nawet wobec zła. Takie pojęcia jak uczciwość, odwaga, ojczyzna, obowiązek są zastępowane przez cynizm, oszustwo, podstęp, które zyskują poklask w oczach „tego świata”, bo liczy się sukces za wszelką cenę.

          Tej erozji podlegają również grupy, środowiska i warstwy przywódcze, które zwłaszcza w chwilach trudnych prowadziły naród. Trudno się jednak dziwić, skoro nieprzypadkowo największe proporcjonalnie straty w czasie wojny i represji stalinowskich były właśnie w tych warstwach. Ich odtwarzanie zaś, zwłaszcza w zawodach uznanych przez reżim peerelowski za ważne, odbywało się na zasadach weryfikacji politycznej i ideologicznej. Dziś już coraz więcej osób dostrzega instrumentalizację kryteriów selekcji i promocji elit tej nowej inteligencji, która obecnie często zawodzi. A koszty ponosi cały naród, który jest pozbawiony „tkanki ochronnej”, czyli ludzi predestynowanych do odgrywania roli przewodników życia narodowego.

         Niszczenie opinii publicznej ma głęboki sens. Wtedy bowiem, jako głos „opinii publicznej” są przedstawiane poglądy osób „opiniotwórczych” wygłaszane na forum mediów i to praktycznie bez możliwości weryfikacji tej wizji. Gdy w prasie czytamy, radiu słuchamy, a z telewizji dowiadujemy się, że „opinia publiczna jest zbulwersowana” jakimś wydarzeniem czy poglądem, to często zbulwersowani są dysponenci tych środków przekazu. Lub zaniepokojeni niewygodną dla nich osobą czy zjawiskiem. I tak rzeczywistość miałaby być zastępowana przez to, co o niej się mówi, jak się ją widzi i określa, a władzę chcą sprawować ci, którzy definiują otaczający nas świat.

 

 

                                                                                                                                  Jan Maria Jackowski

Źrodło: Niedziela Ogólnopolska 22/2013