Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Tygodnik Niedziela – Sól ziemi: Propaganda anarchii i ateizmu

Magdalena Środa, stała komentatorka „Gazety Wyborczej”, opublikowała na łamach tego dziennika (znanego z podważania chrześcijańskiej tradycji kultury polskiej) tekst „Majowa nowoczesność”. Przedstawiła w nim nowego ministra  sprawiedliwości Marka Biernackiego jako osobę „z ortodoksyjnie katolickimi zasadami”, a dalej napisała: „W Europie osób o tak tradycyjnych poglądach religijnych w ogóle nie mianuje się na stanowiska, których funkcją jest zmiana społeczna, chyba że potrafią pracować na rzecz dobra wszystkich obywateli (a nie tylko katolików), pozostawiając religijną doktrynę w domu”.

    Pani Środa przez swoją przewrotną argumentację zastawiła pułapkę na samą siebie. Wystarczy osobę o „tradycyjnych poglądach religijnych” zamienić określeniem „liberał”, „ateista”, „antyklerykał” , „feministka”, „socjalista”, a przecież tacy ludzie mają istotny wpływ na ośrodki władzy w Unii Europejskiej  i w poszczególnych państwach członkowskich. I wtedy ten fragment brzmiałby następująco: „W Europie osób o poglądach liberalnych (ateistycznych, antyklerykalnych, feministycznych, socjalistycznych) w ogóle nie mianuje się na stanowiska, których funkcją jest zmiana społeczna, chyba że potrafią pracować na rzecz dobra wszystkich obywateli (a nie tylko liberałów, ateistów, antyklerykałów, feministek, socjalistów), pozostawiając swoją doktrynę w domu”.

     Pokrętna dialektyka p. Środy to również postulat wprowadzenia anarchii. Gdyby bowiem konsekwentnie się zastosować do tego, do czego nawołuje p. Środa, to nikt (poza nihilistą) nie może pełnić jakiejkolwiek funkcji państwowej, bo  zazwyczaj człowiek ma jakieś poglądy, światopogląd, odniesienia. Logiką demokracji jest, że ludzie ubiegający się o funkcje publiczne prezentują swoje poglądy oraz programy i starają się pozyskać dla nich wyborców. Jeżeli uzyskają mandat, uczestniczą w życiu politycznym z wszystkimi tego konsekwencjami, a więc również w sprawowaniu władzy.

    Magdalena Środa posłużyła się wykręcaniem kota ogonem z  prostego powodu. Przez taki zabieg próbowała uniknąć  powiedzenia wprost do czego dąży ona i środowisko, które ją lansuje. Ponieważ jest znana z fundamentalizmu laickiego, więc w jej ustach sformułowany wprost postulat wykluczenia katolików z życia publicznego jest absolutnie niewiarygodny. Z tekstu p. Środy wynika, że każdy kto konsekwentnie wierzy w Boga i broni podstawowego prawa każdego człowieka – prawa do życia nie ma prawa sprawować władzy. Dlatego bo sprzeciwia się niszczącym naszą cywilizację i człowieka pomysłom lewicowych ideologów, którzy w przeszłości z nienawiści do Boga stworzyli krematoria i łagry. Dziś niektórzy lewicowi ideolodzy pod hasłem „zmian społecznych” narzucają „soft” totalitaryzm w np. w postaci aborcji czyli prenatalnego ludobójstwa.

    Warto pamiętać o słowach bł. Jana Pawła II, który w czerwcu 1991 r. w Lubaczowie powiedział: „Postulat neutralności światopoglądowej jest słuszny głównie w tym zakresie, że państwo powinno chronić wolność sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli niezależnie od tego, jaką religię lub światopogląd wyznają. Ale postulat ażeby do życia społecznego nie dopuszczać wymiaru świętości, jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego”.

 

                                                            Jan Maria Jackowski

 

 

Źródło: Niedziela Ogólnopolska 20/13