Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Dobry Znak: Jak żyć, panie premierze?

Według prognoz NBP tempo wzrostu gospodarczego w Polsce w 2013 r. ulegnie dalszemu obniżeniu, do 1,3 proc.
Ta prognoza pozostaje w rażącej sprzeczności z założeniami budżetu państwa opracowanego przez rządowego funkcjonariusza od wciskania kitu i kreatywnej księgowości Jacka Rostowskiego. Zapisał on w budżecie państwa tempo wzrostu na poziomie 2,2 proc. Różnica, bagatela, wynosi prawie 1 procent, co oznacza kilkanaście miliardów złotych. Nawet wicepremier z koalicyjnego PSL Janusz Piechociński z dużą dozą realizmu przyznał, że wzrost poniżej 1,5 proc. „będzie tworzył falę napięć społecznych”. 
Pryska mit „zielonej wyspy”, pryska rządowa propaganda sukcesu. Dynamicznie rośnie wskaźnik bezrobocia, w lutym bez pracy pozostawało 14,4 proc., czyli prawie 2,5 miliona Polaków. Dla tych, co jeszcze mają pracę powszechnym doświadczeniem jest, że coraz trudniej przeżyć od pierwszego do pierwszego, ceny rosną, a realne dochody spadają. Według analityków nasilenie ubożenia Polaków systematycznie postępuje od 2010 r. i nie ma w Unii Europejskiej drugiego państwa, w którym – mimo ciągłego wzrostu produktu krajowego brutto – płace realne zmniejszyłyby się tak bardzo. W 2011 r. spadły średnio o ponad 2 procent i ta tendencja utrzymywała się także w 2012 r. Jak podał GUS, tylko w październiku 2012 roku, w ujęciu rok do roku przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 2,8 procent, ale inflacja aż o 3,4 procent – co oznacza dalszy spadek rzeczywistych dochodów Polaków. 
Wydaje się, że Polacy mają też dość tej całej panującej w kraju atmosfery niemożności, nepotyzmu i korupcji. Biednieją zwykli Polacy, których ekipa Tuska ma najwyraźniej w pogardzie. Za to bogacą się na koszt społeczeństwa „swoi” zgodnie z regułą propagandzisty reżimu Jaruzelskiego Jerzego Urbana, że „rząd się zawsze wyżywi”. Lukratywną pracę otrzymują osoby związane z partią rządzącą, krewni i znajomi królika Na przykład szefowie rządowej spółki PL 2012 dostali po ponad milion złotych premii za pracę przy projekcie Euro 2012. Zgodnie z ustaleniami Informacyjnej Agencji Rządowej szef spółki PL.2012 Marcin Herra otrzymał premię w wysokości 1.330.436 złotych, a wiceprezes Andrzej Bogucki 1.307.713 złotych. I to się odbywa w sytuacji, gdy z powodu nieudolności i niekompetencji rządu Donalda Tuska w szpitalach ludzie umierają z powodu braku pieniędzy! 

Czy można się dziwić, że napięcie rośnie? Jak tu żyć, panie premierze?

                                                                                                                                 Jan Maria Jackowski
Źródło: Dobry Znak