Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Nasz Dziennik – Orzeł i reszka: Ucieczka do Madrytu

Nadal mamy do czynienia z sytuacją rozmydlania współodpowiedzialności administracji Donalda Tuska za tragedię smoleńską.

Przecież organizatorem tragicznego lotu i stroną odpowiedzialną za nieprzestrzeganie procedur obowiązujących przy transporcie najważniejszych osób w państwie była Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Tomasz Arabski – były szef kancelarii premiera, a także osoba bezpośrednio zaangażowana w szczucie na śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – niedługo zostanie ambasadorem Polski w Hiszpanii.

Do tej pory Tomasz Arabski nie poniósł żadnej odpowiedzialności za swoje działania przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

Jeszcze przed tragedią smoleńską, w 2008 roku, bezpodstawnie kwestionował uprawnienia głowy państwa i odmówił prezydentowi samolotu na szczyt w Brukseli. Uzasadniał to w sposób kłamliwy: „Rząd nie udzielił prezydentowi rządowego samolotu do Brukseli, ponieważ jest to prywatna podróż głowy państwa”.

Szef kancelarii wykonywał najwyraźniej polecenia Donalda Tuska i był wykorzystywany do „czarnej roboty” jako najwyższy rangą urzędnik obecnej ekipy, który atakował prezydenta i był odpowiedzialny za jego bezpieczeństwo podczas lotów rządowym samolotem.

W 2011 roku został awansowany na ministra konstytucyjnego, choć mimo bardzo wysokiego miejsca na liście sromotnie przegrał wybory parlamentarne w Gdańsku zdominowanym przez PO. Dziś jest już niewygodny w otoczeniu premiera, więc za „zasługi” zapewniono mu miękkie lądowanie w Madrycie.

Tymczasem w środę sąd podjął decyzję o wznowieniu śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy organizacji lotu do Smoleńska.

W swoim postanowieniu sąd przychylił się do stanowiska, że prokuratura popełniła szereg błędów i zachodzi bezwzględna potrzeba ponownego wyjaśnienia działań i roli, jaką przy organizacji lotu do Smoleńska pełniły określone instytucje państwa – Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Tomasz Arabski w śledztwie dotyczącym organizacji lotu z 10 kwietnia 2010 roku nie występuje jako zwykły świadek, sąd uznał, że w tej sprawie muszą być postawione zarzuty.

Wyjątkowo ważnym aspektem decyzji sądu jest fakt, że Marta Kaczyńska oraz Jarosław Kaczyński otrzymali status osób pokrzywdzonych, co sprawia, że mogą brać aktywny udział w postępowaniu procesowym.

Oznacza to, że pozostałe rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej również otrzymają status pokrzywdzonych w prowadzonym postępowaniu.

Wznowienie śledztwa potwierdza, że za wysłaniem Tomasza Arabskiego do Madrytu przemawia chęć „schowania” niewygodnego człowieka. Bo przecież w stosunku do byłego szefa kancelarii Donalda Tuska jest najwięcej pytań i wątpliwości w związku z jego działaniami przed katastrofą i po niej.

Zeznania rodzin smoleńskich nie pozostawiają wątpliwości, że to Arabski wprowadził je w błąd w sprawie zamykania trumien i ich praw w tym zakresie podczas pobytu w Rosji. Mianowanie – przez wywodzący się z PO obóz władzy – ambasadorem człowieka, który będzie wciąż wzywany przed prokuraturę w sprawie organizacji wizyty w Smoleńsku, to kompromitacja państwa polskiego i despekt dla Królestwa Hiszpanii.

Nie jest wykluczone, że Tomasz Arabski stanie w tej sprawie przed sądem. Jak wtedy będzie wyglądał prestiż Polski, kiedy ambasador Arabski z zarzutami będzie odwoływany z placówki albo Królestwo Hiszpanii zwróci się do rządu polskiego o zmianę ambasadora?

Źródło: Nasz Dziennik Sobota, 23 marca 2013