Opublikowano w kategorii: Aktualności

W Senacie RP – punkt porządku obrad: informacja o działalności Instytutu Pamięci Narodowej ? Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w okresie 1 stycznia 2011 r. ? 31 grudnia 2011 r.

Senator Jan Maria Jackowski:
Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Mam pytanie do pana prezesa dotyczące kwestii związanych z planowanym przeniesieniem do nowej siedziby. To była głośna sprawa… Mam następujące pytania. Jakie nakłady zostały poniesione na przystosowanie pomieszczeń obecnie istniejącej siedziby do specyficznych warunków związanych z przechowywaniem zbiorów, które są w państwa pieczy, zbiorów archiwalnych? Jaka to była kwota? Czy proponowana nowa siedziba Instytutu Pamięci Narodowej – zdaje się, że na ulicy Wołoskiej w Warszawie – spełnia oczekiwania merytoryczne związane z profilem państwa działalności? Innymi słowy, czy jest tam wystarczająca powierzchnia do tego, żeby w sposób prawidłowy i funkcjonalny umożliwić waszą bieżącą działalność również w kontekście specyficznych warunków niezbędnych do przechowywania tego niezwykle ważnego dla naszych narodowych dziejów materiału archiwalnego, który w państwa pieczy się znajduje? Dziękuję.

 

(…)

 

Senator Jan Maria Jackowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie!

Przede wszystkim na ręce pana prezesa chciałbym złożyć wyrazy uznanie dla pracowników, współpracowników i wszystkich wspierających Instytut Pamięci Narodowej. Chciałbym również podkreślić, że informacja, której mieliśmy okazję wysłuchać, z którą mieliśmy okazję się zapoznać, ponieważ została nam przedstawiona na piśmie, jest wyczerpująca i oddaje – może w sposób statystyczny, ale oddaje – skalę i zakres działań Instytutu Pamięci Narodowej. Czynię to z satysfakcją, bo należałem do grupy parlamentarzystów, która przed kilkunastu laty pracowała nad ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej. Wtedy pojawiały się różne poglądy, było duże napięcie, były różne koncepcje. Dziś jednak z satysfakcją można stwierdzić, że przyjęty model funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej jest pewnym fenomenem na skalę szerszą, nie tylko krajową, ponieważ nie tylko na podstawie bazy źródłowej, jaką stanowią archiwa uzyskane przez Instytut Pamięci Narodowej od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i od służb specjalnych w swym zasadniczym zrębie… Także weryfikowanie tych dokumentów w oparciu o relacje świadków, uczestników, ofiar, ale także katów pozwala na prowadzenie unikalnych badań naukowych i ułatwia nam wszystkim ocenę naszej najnowszej historii. Z tego właśnie względu trudno przecenić rolę Instytutu Pamięci Narodowej, co mówię z tym większą satysfakcją, że miałem zaszczyt brać udział w pracach nad ustawą, na podstawie której został powołany Instytut Pamięci Narodowej.

Chciałbym wspomnieć również o tym, że jak sięgam pamięcią… Wtedy w parlamencie, w Senacie bądź w Sejmie, zasiadali obecni tutaj senatorowie: pani senator Czudowska, pani senator Sagatowska, pan marszałek Borusewicz, pan senator Chróścikowski, pan senator Gogacz, pan senator Kutz, pan senator Jan Rulewski. Przepraszam, jeżeli kogoś pominąłem. Proszę zauważyć, że są to osoby, które mają różne poglądy, jeśli chodzi o ocenę najnowszej historii Polski i funkcjonowania instytutu, ale wszyscy potrafiliśmy wspólnie wypracować formułę, na podstawie której Instytut Pamięci Narodowej funkcjonuje. I może tyle tytułem wstępu.

Chciałbym teraz wyrazić na forum Wysokiej Izby mimo wszystko pewne zaniepokojenie sytuacją związaną z fundamentami, że tak powiem, działania Instytutu Pamięci Narodowej. No cóż, wiadomo, że bez siedziby – czy raczej bez właściwej siedziby – trudno realizować zadania statutowe i te, które na Instytut Pamięci Narodowej nakłada ustawa. W związku z tym, ciesząc się, że sytuacja nie jest aż tak dramatyczna, jak to wynikało z pierwszych doniesień, o których dowiedziała się opinia publiczna, już teraz apeluję, żebyśmy w pracach nad budżetem na rok przyszły – a będziemy je niedługo prowadzić – zapewnili odpowiednie środki, o których mówił pan prezes, potrzebne na budowę części archiwalnej. Obawiam się jednak, znając życie, że nie wiem, czy uda się tak spiąć ten kalendarz i harmonogram działań, żeby po prostu w tym punkcie „zero”, jak pan prezes powiedział, czyli 1 stycznia 2014 r. – załóżmy, że to jest ten deadline – Instytut Pamięci Narodowej miał we właściwy sposób zabezpieczone swoje potrzeby lokalowo-infrastrukturalne, włącznie z niezbędnym oprzyrządowaniem do pracy na dokumentach objętych klauzulami różnego stopnia tajności. To jest wasza fundamentalna bieżąca działalność i bez tego może nastąpić jej paraliż. Chciałbym więc tutaj, w tej Izbie, zaapelować do wszystkich, zwłaszcza do większości senackiej, aby w toku prac nad budżetem nie było sporu, kiedy takie wnioski się pojawią, jeśliby wcześniej Sejm w budżecie państwa na rok 2013 w odpowiedni sposób nie zabezpieczył wspomnianych środków.

Chciałbym również wyrazić pewnego rodzaju zaniepokojenie koncepcjami, o których pan prezes nie wspomniał jakoś tak głębiej, a co do których spodziewałbym się, że będzie jakaś obszerniejsza informacja, rozumiem jednak sytuację. Chodzi mi mianowicie o koncepcje pozbawienia instytutu pionu śledczego czy też wyłączenia albo ograniczenia pionu śledczego – pojawiają się na ten temat różne przekazy. Uważam, i chcę to powiedzieć, że ten model, który został przyjęty, sprawdza się i prokuratorzy pracujący nad zadaniami statutowymi wynikającymi z ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej to ludzie o wysokim stopniu profesjonalizmu, o dużej wiedzy i doświadczeniu, przede wszystkim w pracy nad dokumentami o takiej specyfice. Bo każdy, kto choć trochę liznął, że tak powiem, problematyki tych dokumentów, wie, jak ważna jest umiejętność interpretacji, analizy i krytyki źródłowej takiego dokumentu w dalszym postępowaniu. I to jest właśnie element profesjonalizmu, który pracownicy i specjaliści w Instytucie Pamięci Narodowej uzyskali po latach praktyki. Jest to więc, można powiedzieć, unikalne środowisko zawodowe wprzęgnięte w struktury państwa, takie, które odgrywa niezwykle doniosłą rolę w budowaniu nowoczesnej świadomości historycznej. A bez takiej świadomości trudno budować państwo, trudno budować społeczeństwo i trudno wyciągać konstruktywne wnioski z przeszłości, patrząc w przyszłość.

Na koniec chciałbym jeszcze raz wyrazić uznanie i przekazać na ręce pana prezesa podziękowania wszystkim pracownikom Instytutu Pamięci Narodowej za ich trud, poświęcenie i oddanie, a także jeszcze raz zaapelować, żebyśmy w sprawach dotyczących świadomości narodowej i historycznej, w sprawach oceny totalitarnej przeszłości, która w przypadku Polski miała kolor zarówno brunatny, jak i czerwony, pamiętając o tym wszystkim, nie próbowali wylewać dziecka z kąpielą dla osiągnięcia celów bieżącej polityki. A takie głosy się pojawiają. Słyszymy, że co rusz wraca jak mantra pomysł, żeby w ogóle zlikwidować Instytut Pamięci Narodowej. I choć myślę, że w najbliższych latach to zagrożenie jest nierealne, to trzeba jednak pracować nad tym, abyśmy tę instytucję naszego życia publicznego mieli, że tak powiem, wpisaną na trwałe, dopóki kiedyś w przyszłości, może za kilkadziesiąt lat, a może w jeszcze dalszej przyszłości nie okaże się, że misja Instytutu Pamięci Narodowej została w całości spełniona, zasób został opracowany, całościowa ocena historyczna minionych czasów – dokonana, a materiały archiwalne zostały przygotowane. Wtedy być może trzeba będzie – no ale to, jak mówię, w perspektywie kilkudziesięciu lat – pomyśleć o jakiejś innej formule dla tych materiałów i dorobku Instytutu Pamięci Narodowej. Dziękuję.

Źródło: 18. posiedzenie Senatu RP VIII kadencji, I dzień