Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Nasz Dziennik – Jan Maria Jackowski: Nauczyciel historii – Profesor Józef Szaniawski

Profesor Józef Szaniawski (1944-2012) nie żyje. Zginął przedwczoraj w swoich ukochanych Tatrach, w których zawsze czuł się wolny, zarówno w ciężkim okresie PRL, jak również po przemianach w 1989 r., w czasach bezdroży III RP. Urodził się 4 października 1944 r. we Lwowie, a więc w okresie okupacji przez Sowietów tego niezwykłego polskiego miasta, jako pierworodny syn Ignacego Szaniawskiego (1909-1983), profesora Uniwersytetu Warszawskiego w okresie powojennym, oraz Julii z Tarczyłów (1916-1976), nauczycielki języka polskiego.
Józef był wybitnym historykiem, politologiem, sowietologiem, publicystą, wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej oraz na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, felietonistą Radia Maryja, „Naszego Dziennika”, Telewizji Trwam oraz mediów prawicowych i niepodległościowych. Od 1973 roku aż do aresztowania go przez WSW i SB był wieloletnim korespondentem Radia Wolna Europa. W latach 1985-1989 był ostatnim więźniem politycznym PRL fałszywie oskarżonym o współpracę z CIA. Konsekwentnie przestrzegał przed imperializmem w wydaniu sowieckim i rosyjskim. W czasach komunistycznych działał na rzecz zmniejszenia wpływów moskiewskich w Polsce, podobnie czynił po 1989 roku, przestrzegając przed śmiertelnie groźnymi dla Polski działaniami mającymi na celu odbudowanie wpływów rosyjskich w Europie Środkowej i Wschodniej, a także przed zacieśnianiem współpracy między Berlinem i Moskwą. Był wielkim admiratorem Marszałka Józefa Piłsudskiego, jednym z inicjatorów budowy Pomnika Katyńskiego w Warszawie. Upowszechnił wiedzę o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim i doprowadził do jego rehabilitacji.
Poznaliśmy się w okresie przemian 1989 roku. Józek był człowiekiem ciepłym, obdarzonym poczuciem humoru, zawsze wrażliwym na ludzką krzywdę. Był też twardy i silny, potrafił przetrzymać okrutne represje i niezliczone ataki za swoją bezkompromisową postawę. Na rzeczywistość polityczną patrzył wyjątkowo realistycznie. Nie miał złudzeń. Widział błędy i słabości kolejnych ekip rządzących Polską po Okrągłym Stole. Przestrzegał przed strategiami i działaniami ośrodków przeciwnych wolnej i niepodległej Polsce. Testamentem i przesłaniem dla nas są jego książki, artykuły i wypowiedzi, które pozostawił. Dał w nich dowody, że kochał Polskę ponad wszystko. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie.

Jan Maria Jackowski

Źródło: Nasz Dziennik – Czwartek, 6 września 2012, Nr 208 (4443)