Opublikowano w kategorii: Bez kategorii

Nasz Dziennik – Orzeł i reszka: Przykrywka Sawickim

Po ujawnieniu nagrania rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem – w której zostały ujawnione mechanizmy prywatyzowania lukratywnych segmentów państwa przez PSL, w tym nepotyzm i niegospodarność – do dymisji podał się minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki z PSL. Paradoksalnie ta sytuacja, szkodliwa dla wizerunku ludowców i rządu PO – PSL, jest jednak na rękę szefowi ludowców wicepremierowi Waldemarowi Pawlakowi, dla którego minister Sawicki miał być, według obserwatorów, głównym konkurentem podczas jesiennych wyborów na prezesa PSL. Stąd nie milkną spekulacje na temat tego, kto stoi za aferą, kto doprowadził do zarejestrowania rozmowy i jak nagranie przeniknęło do mediów.

Reakcja premiera Tuska potwierdza ponadto, że w tle mamy do czynienia z rozgrywką o władzę, a nie z dbałością o standardy w życiu publicznym, które są jedynie pretekstem do przetasowań. Szef rządu zapowiedział osobiste przejęcie resortu rolnictwa, odłożenie nominacji przynajmniej o tydzień oraz konieczność uporządkowania sytuacji w agencjach, w których od lat tworzono partyjne folwarki. Te deklaracje wskazują, że nie tylko w PSL, ale również w ramach koalicji nasila się wojna hakowa.

Waldemar Pawlak, komentując odłożenie w czasie powołania nowego ministra rolnictwa rekomendowanego przez PSL, stwierdził, że sytuację odbiera „jako poważny sygnał, że pan premier [Tusk] ma znacznie więcej informacji. Być może są one tajne, pochodzą ze służb”. Na razie nie wiadomo, dlaczego Władysław Serafin natychmiast nie powiadomił prokuratury, gdy tylko uzyskał wstrząsające informacje od b. prezesa ARR Władysława Łukasika.

Dlaczego w Polsce Tuska nie działają odpowiednie służby i wymiar sprawiedliwości, a odpowiedzialne za stan państwa instytucje nie reagują na raporty NIK, które jasno pokazują skalę patologii niszczącą nasz kraj?

Dlaczego afera została ujawniona z opóźnieniem, dopiero w trakcie wakacji, skoro nagranie zostało dokonane znacznie wcześniej?

Niewątpliwie operacja propagandowa pod kryptonimem „Euro 2012” i układ medialny między obozem władzy a niektórymi mediami nie pozostał bez wpływu na oddalenie w czasie ujawnienia afery. Joachim Brudziński stwierdził jasno: „Były informacje, że po Euro będzie bomba dotycząca polityków koalicyjnych. Usłyszałem o tym jeszcze przed meczem Polska – Rosja. Mówiło się, że dziennikarze „odpalą” z tym po turnieju”.

Marek Sawicki, najdłużej sprawujący funkcję ministra rolnictwa w III RP, bo od 16 listopada 2007 roku, został rzucony na pożarcie. Odchodzi, ale pozostają inni, którzy również powinni odejść. Wiele wskazuje na to, że zagrywka z politykiem PSL, malowanym jako przyczyna wszelkiego zła i wyjątkowo nielubianym przez establishmentowe środowiska, jest przykrywką mającą na celu odwrócenie uwagi.

Szczytem obłudy jest obwinianie przez PO tylko PSL za działania w spółkach i fatalny stan państwa. Znacznie bardziej winna jest Platforma, której szef przybiera maskę moralizatora i niszczy kraj, zamiast go naprawiać. To uciekający złodziej krzyczy: „Łap złodzieja”, by zmylić pogoń. Powinien odejść cały rząd działający na szkodę Polski, który cieszy się agitacyjną i propagandową osłoną mediów „głównego nurtu” i ogromnym poparciem środowisk opiniotwórczych krajowych i zagranicznych, bo działa w ich interesie, a nie w interesie Polski i Polaków.

Źródło: Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 21-22 lipca 2012, Nr 169 (4404)