Opublikowano w kategorii: Aktualności

Aktualności

W Senacie RP- punkt porządku obrad: ustawa o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców niektórych paliw stałych w związku z sytuacją na rynku tych paliw

Senator Jan Maria Jackowski:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Panie Ministrze!

Ja myślę, że ta dyskusja pokazuje nam, w jakim punkcie jesteśmy. Jesteśmy oczywiście… Mamy u progu, u naszych granic wojnę, mamy duży kryzys na rynkach paliw energetycznych, mamy wysokie ceny, mamy również niestabilność polityk klimatycznych i energetycznych poszczególnych państw. Bo z jednej strony od jakiegoś czasu mówiło się, że ze względów klimatycznych trzeba zmienić źródła zasilania, zachęcano odbiorców, aby odeszli od pieców węglowych na rzecz chociażby gazowych, mówiono, że to jest właściwe paliwo, a teraz się okazuje, że gaz też nie jest taki do końca właściwy z klimatycznego punktu widzenia, a w kontekście toczącej się wojny jest wręcz, można powiedzieć, cenowo zabójczy. I z racji tego punktu widzenia ta ustawa i w ogóle myślenie o tej pomocy jest, moim zdaniem, generalnie spóźnione, zwłaszcza że z tego, co wiemy, wynika, że informacje na temat rozwoju sytuacji w Ukrainie były w posiadaniu polskich władz prawdopodobnie już od listopada ubiegłego roku. Teraz jest czerwiec, a więc to już 8 miesięcy ex post. Można było przygotować w różnym zakresie strategie wariantowe w związku z rozwojem sytuacji. Czy takie strategie przygotowano? No nie.

Pan minister na moje pytanie odpowiada: to konieczność chwili. No, to, że z węglem jest źle, było wiadome już od bardzo dawna. A źle jest z bardzo prostego powodu, z tego powodu, który jest znany od wielu, wielu, wielu lat i z którym… Nawet jeden nasz były kolega, który był senatorem, a później wiceministrem odpowiedzialnym za górnictwo, stracił stanowisko, i myślę, że gdyby przeanalizować, dlaczego stracił to stanowisko, to dowiedzielibyśmy się, na czym polegają patologie wokół handlu węglem w Polsce. Ja nie będę tego wątku rozwijał, ale dziwię się, że różne wyspecjalizowane agendy państwowe, w tym służby specjalne, nie interesują się bliżej tym problemem, dlaczego na kopalni węgiel kosztuje, załóżmy, 1 tysiąc czy tam 800 zł, potem ten sam węgiel, który leży na placu i który kupił czy pozyskał właściciel placu, kosztuje już 1 tysiąc 800 zł – czyli już ktoś ten 1 tysiąc zł czy więcej sobie dolicza – a on też musi swoją marżę doliczyć, więc finalnie ten węgiel kosztuje tyle, ile kosztuje. Przecież to nie jest nowe zjawisko, ono istniało niestety również przed wybuchem wojny w Ukrainie.

Dlatego wydaje się, że taka ustawa powinna być przemyślana, co więcej, ona powinna być sprawiedliwa społecznie. No, nie może być tak, że są grupy, które skorzystają, i takie, które nie skorzystają. My za chwilę będziemy, że tak powiem, robić wakacje kredytowe i może się okazać, że niektórzy na tych wakacjach kredytowych – mówię o tych bankowych wakacjach kredytowych – zarobią krocie, a inni symboliczne 2 zł. I to rodzi pewne oczywiste pytania: dlaczego tak jest? Dlaczego osoby, które brały za dobrą monetę to, co mówiono w ramach polityki klimatycznej, walki o czyste powietrze – czyli żeby zmieniali źródła zasilania, przeszli na ogrzewanie peletowe, pelet drzewny… I nagle się okazuje, że ich żadne rozwiązania właściwie nie dotyczą. Dlaczego odbiorcy energii cieplnej, którzy mają to nieszczęście, że są zasilani przez elektrociepłownie w średnich i mniejszych miastach, a nieraz i w dużych, nie będą objęci pomocą?

Panie Ministrze, ja z uwagą słuchałem pańskich słów, ale jak pan mówił, że najbiedniejsi są ci… Ja nie chcę tutaj ani nikogo stygmatyzować, ani uogólniać generalizując, ale różni są ci, co opalają węglem. W tej grupie są zarówno osoby zamożne, jak i bardzo biedne. Ale ci, którzy mieszkają w mieszkaniach komunalnych czy w mieszkaniach socjalnych, to też są ludzie, którzy, można powiedzieć, nie należą do zamożnych – mówiąc bardzo delikatnie.

I dlatego system pomocy państwa powinien być moim zdaniem przemyślany i sprawiedliwy, a nie punktowy i realizowany na zapotrzebowanie społeczne, bo nagle się okazało, że jak cena węgla będzie wynosić 3,5 tysiąca zł, to ktoś przegra wybory i nie będzie dalej rządził. No to natychmiast robi się ustawę pod tym kątem. Co więcej, ustawę, którą, jak mówią złośliwi, gdyby się porównało geografię wyborczą i to, gdzie są węglem opalane mieszkania… No, być może tutaj jakaś korelacja występuje w sposób oczywisty. A więc widzimy, że to jest działanie…

Do tego pan senator Kwiatkowski w swoim wystąpieniu poruszył bardzo istotny problem, kto tak naprawdę będzie beneficjentem projektowanej ustawy. Kto będzie beneficjentem projektowanej ustawy?

A więc tych wątpliwości jest dużo. Oczywiście nikt w Senacie nie będzie głosował przeciwko ustawie, bo generalnie uważamy – czy to obóz rządzący, czy to opozycja – że trzeba wspierać, że państwo powinno wspierać w tym bardzo trudnym momencie, że tak powiem, portfele Polaków. Bo jeżeli komuś wzrastają o 300% czy 400% koszty ogrzewania jego nieruchomości – która jest podstawowym dobrem społecznym, jakim jest mieszkanie czy dom, i w której mieszka – a jeszcze mamy do czynienia z galopującą inflacją… Wszystko to razem powoduje, że następuje drastyczne obniżenie poziomu życia Polaków. Przyczyn jest oczywiście bardzo wiele, nie czas i miejsce, żeby je wszystkie w tym momencie analizować.

I dlatego w moim głębokim przekonaniu rząd powinien w tej sprawie przedstawić całościowy system rozwiązania problemu, o którym my w tej chwili dyskutujemy.

Sezon grzewczy przed nami. Nie wiadomo, jaka to będzie zima. Sądzę, że będzie to bardzo trudny czas dla Polaków, dla tych, którzy zaopatrują w ciepło Polaków, dla przedsiębiorstw. Dla wszystkich – dla samorządów, dla elektrociepłowni, dla administracji rządowej – a przede wszystkim dla obywateli będzie to bardzo, bardzo trudny czas. I tu nie chodzi o to, żeby wykorzystywać to do celów politycznych, tylko chodzi o to, żeby stworzyć spójny, koherentny system wsparcia. Rzucam w tej chwili taki pomysł: być może jakiś bon energetyczny dostępny dla osób, które w różny sposób, np. zróżnicowany kryteriami dochodowymi… Daję przykład, nie mówię, że to jest jedyne rozwiązanie, bo rozwiązań może być bardzo wiele. Ale chodzi o tego typu rozwiązania, które dawałyby obywatelowi poczucie, że rzeczywiście zasada sprawiedliwości społecznej w jakiś sposób obowiązuje. Dziękuję.

Źródło: Senat RP