Opublikowano w kategorii: Aktualności

Aktualności

W Senacie RP – punkt porządku obrad: ustawa o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu oraz niektórych innych ustaw

Senator Jan Maria Jackowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze!

Przy okazji tej ustawy, która ma taki trochę niewinny tytuł – przypomnę ten tytuł: „o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu oraz niektórych innych ustaw” – właściwie zaczęliśmy dyskutować o całym sektorze energetyczno-paliwowym i o wyzwaniach, które stoją przed tym sektorem, szczególnie w określonym kontekście, w tej chwili. Sądzę, że po 24 lutego to jest sprawa oczywista, że w tym zakresie emocje są, z różnych powodów, duże. Oczywiście w tle tej ustawy są plany konsolidacji PKN Orlen, który ma być takim jedynym, największym… takim czebolem, supergigantycznym koncernem paliwowo-energetycznym, który będzie zabezpieczał nasze interesy w sektorze paliwowym, w sektorze energetyczno-paliwowym, i który będzie znaczącym graczem na rynku europejskim. Takie przynajmniej są zapowiedzi. Tylko że niestety osiągnięcie tego celu, który, gdyby nie było tych warunków, które Komisja Europejska na temat fuzji Orlenu z Lotosem postawiła, być może byłby czymś, o czym warto byłoby w spokoju merytorycznie dyskutować… Ale w sytuacji, kiedy znaczna część potencjału w tym zakresie – myślę tutaj o Lotosie – jest właściwie niejako przymusowo sprzedawana i w tym wypadku słyszymy o 2 podmiotach, z których jeden, Aramco, ma przejąć rafinerię, a stacje ma przejąć koncern węgierski MOL, mamy do czynienia z wyjątkowo kontrowersyjnym – mówię bardzo delikatnie – przedsięwzięciem. Z tej prostej przyczyny – a mówił o tym przecież bardzo wyraźnie na posiedzeniu przy okazji procedowania przez nas inicjatywy senackiej w tym zakresie, mającej na celu przeciwdziałanie tej fuzji, pan Piotr Woźniak, były minister gospodarki, były prezes PGNiG – że mamy do czynienia z koncernem MOL, w którym są poważne wpływy rosyjskie, i mamy do czynienia z podmiotem Aramco, który jest gigantem światowym. Dla Aramco przejęcie tej rafinerii być może oznacza, że za jakiś czas, po przeprowadzeniu pewnych działań restrukturyzacyjnych w tym zakresie, Lotos, ta rafineria, najnowocześniejsza w Polsce, a jedna z najnowocześniejszych w Europie, będąca w stanie przerabiać każdą ropę, i z kierunków wschodnich, i z Zatoki Perskiej, i z innych kierunków, zostanie sprzedana. I teraz pytanie retoryczne: kto w takim wypadku, po dokonaniu tej fuzji, będzie przede wszystkim zabiegał o przejęcie tej rafinerii? Czy ta sprzedaż w przyszłości będzie się dokonywała tylko na podstawie warunków rynkowych, czy też i innych? To pozostawiam do refleksji Wysokiej Izbie.

W moim głębokim przekonaniu nerwowe reakcje na temat w ogóle tej dyskusji, tej fuzji ze strony obozu rządowego najlepiej pokazują, że coś jest na rzeczy. Gdyby sprawa była jasna, oczywista, no to byłoby tak, że jedni mają takie zdanie, inni mają inne zdanie, może wystąpić różnica zdań, mój Boże. Jak to mówiono w „Ziemi obiecanej”: jak łączą, będą dzielić, jak dzielą, będą łączyć, jak zwalniają, będą przyjmować, jak przyjmują do pracy, będą zwalniać. No, pewne prawidła funkcjonują. Jednak nerwowość tej reakcji i przerzucanie się między główną partią opozycyjną a obozem rządowym tym, kto, w cudzysłowie, jest bardziej prorosyjski, jest trochę takie… Ja już nie chcę określać, jakie to jest, ale powiem, że to jest próba przykrycia działań związanych z tą fuzją, która jest projektowana. Ja się obawiam, że niestety ta fuzja może nastąpić dość szybko. Nie przypadkiem pytałem pana ministra Małeckiego, jak to jest rozłożone w czasie. Według przewidywań, które wynikają z logiki zdarzeń, jeżeli zostaną złożone stosowne dokumenty i Komisja Europejska nie przedstawi zastrzeżeń, to będzie możliwość uruchomienia tej całej procedury. Ona niestety może się dokonać dosyć szybko i trzeba mieć tego świadomość. Mówię tu o tzw. fuzji Orlenu z Lotosem. Późniejsze konsekwencje tej fuzji będą miały wpływ również na inne działania w tym obszarze.

Patrząc z tego punktu widzenia, powiem, że sądzę, że bardzo niedobrze się dzieje, że ta cała debata ma bardzo mocny ładunek emocjonalny. Ona toczy się oczywiście w cieniu wojny w Ukrainie i w tej chwili argumenty racjonalne, które przedstawiał chociażby pan minister Piotr Woźniak, giną w emocjach politycznych i w takim wytykaniu kto, komu itd., kto z kim chciał współpracować czy komu coś w przeszłości sprzedać. Bardzo nad tym ubolewam i uważam, że w tym momencie jest to błędna polityka, jeżeli chodzi o koncepcję dotyczącą przyszłości sektora paliwowo-energetycznego w Polsce. Uważam, że niestety skutki tego… Jeżeli ta fuzja się dokona, to odwrócenie skutków tej fuzji będzie praktycznie niemożliwe. Teraz jest takie nerwowe, moim zdaniem, i propagandowe, i polityczne, i ustawowe doginanie tego, żeby jak najszybciej przeprowadzić ten proces, a ta ustawa jest jednym z elementów tej strategii. Dziękuję.

Źródło: Senat RP