Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

„Skandal i kuriozum”. Senat zmiażdżył ustawę o zakazie przemianowania ronda Dmowskiego w Warszawie

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

1 ZDJĘCIE

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki. (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl)Taką kuriozalną ustawą się zajmujemy. W jednostkowej sprawie, właściwie jednego ronda. To ośmiesza Sejm i Senat – dziwił się senator Bogdan Borusewicz podczas dyskusji nad ustawą o zakazie zmiany nazw ulic, którym patronują święci lub ojcowie polskiej niepodległości, w tym Roman Dmowski.

51 senatorów za odrzuceniem ustawy, 44 – przeciw, jeden głos wstrzymujący się. Tak wyglądało w czwartek 24 marca głosowanie w Senacie nad ustawą o zakazie przemianowywania ulic. Ustawę 24 lutego przyjął Sejm głosami klubu PiS oraz narodowców z Konfederacji.

Zakaz przemianowywania ulic z mocą wsteczną

Zakazem zmiany nazw objęto m.in. ulice, którym patronują ojcowie założyciele polskiej niepodległości (w tym Roman Dmowski) oraz święci (w tym Jan Paweł II), a także bardzo niejasno zdefiniowana kategoria osób „zasłużonych dla budowania i umacniania Państwa Polskiego, tożsamości Narodu Polskiego lub dla rozwoju społeczeństwa”.

Podczas dyskusji przed głosowaniem senatorka Barbara Zdrojewska (KO) postawiła ustawie całą listę zarzutów. Że dotyczy jednostkowej sytuacji z pomysłem przemianowania warszawskiego ronda Dmowskiego na Praw Kobiet, że łamie niezbywalne prawa samorządu dotyczące nazewnictwa, że daje prawo wojewodom do arbitralnego decydowania, które nazwy wolno samorządom zmieniać, a które nie. – I ma działać z mocą wsteczną, od 1 stycznia 2022 r. To już w ogóle jest skandal – zwróciła uwagę.

Senator Barbara Zdrojewska (z lewej) podczas posiedzenia Senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu w 2019 r.

Senator Barbara Zdrojewska (z lewej) podczas posiedzenia Senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu w 2019 r. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Paweł Lisiecki: przemianowanie ronda Dmowskiego zagraża stabilności społeczeństwa

– Nie będę ukrywał, że chodziło o sytuację z rondem Dmowskiego. Działania, które doprowadziłyby do zmiany jego nazwy, byłyby szkodliwe. Oczywiście można by potem naprawiać działania samorządu, ale lepiej zapobiegać im, nadając ustawie moc od 1 stycznia 2022 r. – przekonywał poseł PiS Paweł Lisiecki, pomysłodawca ustawy.

Dowodził, że ustawa jest odpowiedzią na „zagrożenie płynące z inicjatyw mających na celu usunięcie z przestrzeni nazwisk, które przyczyniły się do odzyskania niepodległości”. Przekonywał, że to „podważanie fundamentów pamięci narodu”, sprzeczne „z interesem społecznym, bo zagraża stabilności społeczeństwa”.

Poseł PiS Paweł Lisiecki

Poseł PiS Paweł Lisiecki Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

– Są poza tym dwie rzeczy, które pojawiły się jako wrzutka. Których nikt nawet nie uzasadnił – wytykała senatorka Zdrojewska. Jeden z dodanych przepisów umożliwia zatrudnianie dodatkowych podmiotów robiących programy dla TVP. – TVP już ma budżet w wysokości 3 mld zł. To rekord w historii mediów publicznych. Trudno o powód, dlaczego trzeba by szukać dodatkowych pieniędzy w rezerwie budżetowej na programy – jak się domyślamy, bo nikt tego w ustawie nie wyjaśnił – dla zagranicy.

Druga wrzutka umożliwia rządowi zlecanie zadań organizacjom pozarządowym z pominięciem konkursu ofert. – Według własnego uznania i widzimisię. To jest skandaliczne, naprawdę – mówiła senatorka Zdrojewska.

– Nie byłem wnioskodawcą tych poprawek. Trzeba by pytać posła, który je złożył – wykręcał się poseł Lisiecki.

Jackowski: pomysł przemianowania ronda Dmowskiego na Praw Kobiet jest „prowokacyjny”

– Przyznam się, że zasmuciły mnie obecne działania samorządu w sprawie ronda Dmowskiego – mówił senator Jan Maria Jackowski, wyrzucony niedawno z klubu PiS.  Przekonywał, że pomysł przemianowania ronda Dmowskiego na Praw Kobiet jest „prowokacyjny”.

– Jeśli chodzi o wkład w budowę Rzeczpospolitej w latach 1918-22, katalog sześciu wybitnych postaci, ojców niepodległości już został ustalony. Uszanujmy ten katalog. Nazwy ulic tych patronów nie powinny podlegać zmianom. Moim zdaniem samorządom nie jest potrzebna taka rewolucja – przekonywał Jackowski.

Ale zapowiedział, że się wstrzyma, bo ustawa oprócz ochrony patronatu ojców niepodległości wprowadza bardzo niejasną kategorię „osób zasłużonych”. A na dodatek są w niej wrzutki niezwiązane z materią ustawy.

Senator Jan Maria Jackowski

Senator Jan Maria Jackowski Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

– Ja się zgadzam, że wrzutek nie powinno być. Ale jest też potrzeba chwili – przekonywał senator PiS Jerzy Czerwiński. – Co jest ważniejsze – życie ludzkie, potrzeby uchodźców czy przywiązanie do zasad techniki prawodawczej? – pytał, nie wyjaśniając, skąd ma przekonanie, że dodane w ostatniej chwili przepisy o dodatkowym zastrzyku pieniędzy dla TVP mają ratować czyjekolwiek życie.

Senator Czerwiński: samorządom trzeba pokazać, co wypada

– Po rondzie Dmowskiego chodzą nie tylko radni, ale pół Polski. Jego nazwa nie jest kwestią tylko samorządów – dowodził senator Czerwiński. – W tej ustawie, tak jak w tej z 2016 r. o dekomunizacji, chodziło o to, że zasadnicza większość samorządów sama z siebie dokonała dekomunizacji, a niektóre nie dokonały. A jak zrobiono to za nich, to na złość wracały do starej nazwy – mówił senator PiS.

Nawiązywał do dekomunizacji ulic w Warszawie. Dokonał bardzo dużego uproszczenia: stołeczny samorząd nie wrócił przecież „na złość” do nazw zakwestionowanych przez wojewodę. Zaskarżył decyzje wojewody ze względów proceduralnych do sądu administracyjnego, a ten orzekł, że decyzje wojewody były bublem prawnym i je uchylił.

Senator PiS Jerzy Czerwiński

Senator PiS Jerzy Czerwiński senat.gov.pl

– W tej ustawie znowu ktoś z zewnątrz musi wskazać samorządowi, co wypada. To wstyd, że takie przepisy musimy uchwalać. Większość samorządów ich nie odczuje. Przepisy muszą być stosowane tam, gdzie próbuje się politycznie walczyć z rządem. Grupa osób nie pogodziła się, że państwo uchwala ustawy [chodzi chyba o pomysłodawców przemianowania ronda Dmowskiego na Praw Kobiet, tak by m.in. upamiętnić tłumne demonstracje przeciwko praktycznej delegalizacji aborcji – przyp. red.] i chce wprowadzić inne prawo u siebie, wprowadzając nazewnictwo niezgodne z polityką historyczną państwa polskiego – rozpędził się senator Czerwiński, tak jakby pozbawienie patronatu Dmowskiego nad rondem było jakimś zaprzeczeniem niekwestionowanej polityki historycznej.

Borusewicz: jak samorząd uważa inaczej, to trzeba mu dać maczugą po głowie?

– Jakbyśmy nie mieli się czym zajmować… Taką kuriozalną ustawą się zajmujemy. W jednostkowej sprawie, jednego ronda – mówił z przyganą z mównicy senator Bogdan Borusewicz. – Nie mam nic przeciwko rondu Dmowskiego, choć nie odpowiadają mi jego poglądy, nie zgadzam się z tym, co obecnie mówią jego zwolennicy. Ale dyskusja o tej ustawie ośmiesza Sejm i Senat – przekonywał.

Kadr z transmisji obrad Senatu 23 marca 2022 r. Senator Bogdan Borusewicz (KO) krytykował forsowaną przez PiS ustawę o zakazie zmiany nazw ulic, m.in. ronda Dmowskiego. - To kuriozalna ustawa - mówił.

Kadr z transmisji obrad Senatu 23 marca 2022 r. Senator Bogdan Borusewicz (KO) krytykował forsowaną przez PiS ustawę o zakazie zmiany nazw ulic, m.in. ronda Dmowskiego. – To kuriozalna ustawa – mówił. fot. senat.gov.pl

– Propozycja, żeby to rondo przemianować na Praw Kobiet, to nie powód, żeby rząd wkraczał we władztwo samorządowi. Samorząd, miejscowa społeczność uważają tak, a wy uważacie, że powinno być inaczej, no i maczugą po głowie samorządowców? Tak się nie robi polityki. A jeszcze do tego te wrzutki… Dofinansowanie TVP? Naprawdę? Po co to w tej ustawie? Jaki to ma związek z tą ustawą?  – pytał. I zapowiedział, że będzie głosować przeciwko ustawie.

Po tym, jak Senat odrzucił ustawę, inicjatywa wraca do Sejmu. Przy ponownej pełnej mobilizacji posłów klubu PiS oraz wsparciu narodowców z Konfederacji i Pawła Kukiza Sejm może przełamać decyzję Senatu i przyjąć ustawę.

Źródło: warszawawyborcza.pl