Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Decyzja zapadła. Jackowski wykluczony z klubu PiS

Jan Maria Jackowski, senator PiS
Jan Maria Jackowski, senator PiS / Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik

We wtorek wieczorem zapadła decyzja o wykluczeniu senatora Jana Marii Jackowskiego z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Przed godziną 20 rozpoczęło się w Sejmie spotkanie klubu PiS, w którym wziął udział m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Jednym z punktów programu miało być wykluczenie senatora Jaskowskiego z grona członków klubu.

„Trwa posiedzenie KP PiS na którym mam być wykluczony. Ryszard Terlecki odmówił mi możliwości zabrania głosu. Jak widać zasada Audiatur et atleta para /należy wysłuchać drugiej strony/ w Prawie i Sprawiedliwości nie jest stosowana” – skarżył się polityk na Twitterze.

Niedługo później zapadła decyzja o wyrzuceniu senatora z Klubu. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Anita Czerwińska poinformowała, że powodem usunięcia Jana Marię Jackowskiego z klubu było naruszenie regulaminu.

Oświadczenie Jackowskiego

Jackowski w oświadczeniu zapowiedział już, że nie zmienia swoich poglądów i będzie kontynuował swoją dotychczasową pracę.

„Po moich wypowiedziach publicznych, w których wskazywałem na błędy i odejścia od programu, przedstawiciele najwyższego kierownictwa obozu rządowego potwierdzali moją diagnozę i w ten sposób przyznawali mi rację, jednak nadal nie było miejsca na dyskusję wewnątrz ugrupowania” – czytamy.

W ocenie polityka Prawo i Sprawiedliwość odszedł od swojego programu i naruszył standardy życia publicznego, czym naraził się na rozczarowanie części swoich dotychczasowych wyborców. Jego zdaniem taki stan rzeczy może doprowadzić do utraty władzy przez partię rządzącą.

„Usuwanie z klubu osób wiernych programowi wyborczemu nie jest receptą na błędy (kryzys) obozu rządzącego. Taka formacja jest niezdolna do odnowy – jest niezdolna do zwyciężania. Znane jest retoryczne pytanie Norwida: »Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala, Czy ten, co mówić o tem nie pozwala?«” – napisał Jackowski.

Źródło: dorzeczy.pl