Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Jan Maria Jackowski został usunięty z klubu Prawa i Sprawiedliwości

Jan Maria Jackowski
Jan Maria Jackowski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews

Jan Maria Jackowski został usunięty z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, zarzucano mu naruszanie regulaminu i statu.

W tym odwołaniu nie było przypadku, przez cały luty pojawiały się doniesienia mediów, że w Prawie i Sprawiedliwości stracono cierpliwość do senatora Jana Marii Jackowskiego. Parlamentarzysta, który nie jest członkiem partii, wielokrotnie otwarcie krytykował niektóre inicjatywy Zjednoczonej Prawicy, w Senacie nie zawsze głosował razem z klubem.

W rozmowie z „Wprost” na początku lutego Jackowski wypowiadał się w sposób, jakby już pogodził się z tym, że zostanie wyrzucony z klubu: – Uprzedzając pytanie, nie zamierzam wycofać się z polityki i chcę startować do Senatu w kolejnych wyborach z mojego okręgu w Ciechanowie, a w jakiej konfiguracji, to się okaże.

We wtorek 22 lutego zebrał się klub parlamentarny PiS, by – jak zapowiadał sam Jackowski – zdecydować w jego sprawie. Senator zamieścił nawet zdjęcie z posiedzenia i pisał na Twitterze:

„Ryszard Terlecki (szef klubu PiS w Sejmie – red.) odmówił mi możliwości zabrania głosu”.

Jackowski wykluczony z PiS. Senator o osobach „zawiedzionych” formacją

Po posiedzeniu Jackowski spotkał się z mediami i podczas krótkiego wystąpienia przekazał, że został wykluczony z klubu PiS. Jak opowiadał, za jego usunięciem z tego gremium głosowało 152 parlamentarzystów, a w posiedzeniu brało udział 167 parlamentarzystów (klub PiS w Sejmie ma 228 członków, w Senacie – 47, bez Jackowskiego – 46).

Wniosek w sprawie wykluczenia Jackowskiego złożył Terlecki, natomiast jak argumentowała rzeczniczka partii Anita Czerwińska, senator miał dopuścić się naruszeń regulaminu i statutu klubu.

Jackowski już po ogłoszeniu decyzji klubu wydał oświadczenie, które trafiło także do mediów społecznościowych. Podkreśla w nim, że nie był w partii i jego wyborcom najwidoczniej to nie przeszkadzało, bo jak przypomniał:

„Od wyborów w 2011 byłem bezpartyjnym członkiem Klubu Parlamentarnego PiS. Nie należałem i nie należę do partii, zatem »przekazy« partyjne mnie nie obowiązują. Ten status akceptowali wyborcy, skoro w wyborach do Senatu w 2015 i 2019 otrzymywałem w moim okręgu wyborczym większe poparcie wyborcze niż lista PiS do Sejmu RP”.

Dalej Jackowski dowodził, że nadal uważa program PiS za „wartościowy projekt polityczny”, ale zaznaczył, że doszło do zmian w działaniach partii:

„Należę jednak do tych, którzy podkreślają, że odejście od programu i popełniane przez obóz rządzący błędy – w tym naruszanie tych standardów w życiu publicznym, które mieliśmy przywrócić – pociąga za sobą wzrost liczby osób zawiedzionych Prawem i Sprawiedliwością”.

Długa lista zarzutów Jackowskiego do PiS. Przestrzega przed porażką w wyborach

Senator wytknął kierownictwu klubu, że zwracał uwagę na błędy, wyrażał obawy, ale te nie spotkały się ze zrozumieniem. Oświadczenie Jackowskiego to długa lista zarzutów pod adresem Prawa i Sprawiedliwości, wymieniamy niektóre z jego stanowiska:

  • „Uważam, że PIS musi naprawić błędy i zmienić kurs, w przeciwnym wypadku w wyniku rozczarowania rosnącej części elektoratu po następnych wyborach będzie odsunięte od władzy z wszelkimi tego konsekwencjami, które nie trudno sobie wyobrazić”;
  • „Usuwanie z klubu osób wiernych programowi wyborczemu nie jest receptą na błędy (kryzys) obozu rządzącego. Taka formacja jest niezdolna do odnowy – jest niezdolna do zwyciężania. Znane jest retoryczne pytanie Norwida: »Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala, Czy ten, co mówić o tem nie pozwala?«;
  • „W związku z napięciami wewnątrz zaplecza politycznego obecnego rządu należy się spodziewać, że nastąpi przesilenie na szeroko rozumianej centroprawicy, co będzie miało wpływ na rekonfigurację tego segmentu sceny politycznej”.

Na koniec Jackowski zapewnia mieszkańców północnego Mazowsza, że dalej będzie pracował na ich rzecz i pozostanie aktywnym senatorem. Zapowiedział też, że w 2023 roku będzie ubiegał się o reelekcję w swoim okręgu.

Źródło: wprost.pl