Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Jackowski: W okręgu uzyskałem więcej głosów niż PiS na swoją listę do Sejmu

Dowiedziałem się z mediów, że jest pomysł, żeby mnie wykluczyć z klubu parlamentarnego PiS – mówił w Radiu Zet senator Jan Maria Jackowski.

Jan Maria Jackowski

Jan Maria Jackowski

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

– Rozpoczął się ten serial, który miał trwać bardzo krótko. Miało się to dokonać 8 lutego, mamy dzisiaj 10 lutego i w tej sprawie jest pewne zawieszenie. Nikt się ze mną nie kontaktował, nikt mi nie przekazywał ze strony klubu PiS żadnych informacji, więc w zasadzie niewiele więcej wiem – dodał Jackowski.

Pytany o słowa wicemarszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który zarzucił mu, że „bryluje w TVN”, gdzie „krytykuje działania PiS-u” i „strzela do przeciwnej bramki”, Jackowski odparł, że „pan senator Stanisław Karczewski, gdyby kierownictwo PiS i on sam osobiście, jeszcze jako marszałek Senatu poprzedniej kadencji, nie popełnili błędów w kampanii wyborczej, dzisiaj senator Karczewski byłby marszałkiem Senatu i PiS miałby większość w Senacie”.

Przedstawiciele aparatu partyjnego PiS dorabiają ideologię do niewygodnych dla nich faktów

Jan Maria Jackowski, senator PiS

– Ja o różnych błędach, które zostały popełnione: czy w czasie „Piątki dla zwierząt”, czy w sprawie nepotyzmu i kolesiostwa, czy w sprawie bałaganu z COVID-19, czy w sprawie bałaganu, chaosu z „Polskim Ładem”, czy w sprawie kręcenia i niejasnych komunikatów ws. Pegasusa jasno i klarownie się wypowiadałem, że szkodzi to obozowi rządzącemu – mówił Jackowski.

– Przedstawiciele aparatu partyjnego PiS dorabiają ideologię do niewygodnych dla nich faktów, a tymi faktami jest to, że popełniają błędy, nie wyciągają z nich wniosków i doprowadzają do sytuacji kryzysowej obóz Zjednoczonej Prawicy – dodał. – O tym wszystkim dokładnie mówię, mówię na wewnętrznych gremiach – podkreślał.

Jestem politykiem, który dopomina się o wartości, idee i pewne standardy etyczne w polityce. A to z kolei jest bardzo niewygodne dla niektórych przedstawicieli kierownictwa Zjednoczonej Prawicy – mówił w RMF FM senator Jan Maria Jackowski z klubu PiS.

Na pytanie czy mówił też o tym Jarosławowi Kaczyńskiemu, Jackowski odparł, że „od dłuższego czasu nie miał spotkań z panem prezesem”. – Z szefem klubu PiS (Ryszardem Terleckim – red.) na różne tematy związane z bieżącą sytuacją rozmawiałem. Były to bardzo ciekawe rozmowy – relacjonował. – Ja wyraźnie mówiłem o swoim stanowisku na wewnętrznych spotkaniach. Same rozmowy przebiegały w miłej, przyjacielskiej atmosferze – dodał.

– To nie były rozmowy dyscyplinujące. Kulturalnie, przy kawie, wymienialiśmy poglądy – podkreślił Jackowski.

– Ja się nie zgadzam z niektórymi kierunkami polityki i odejściem od zasad programowych. Doszliśmy do władzy mówiąc, że jak PiS będzie rządził to nie będzie kolesiostwa, a potem się okazuje, że skala tego zjawiska jest tak wyższa, że niektórzy sądzą, że jest większa niż za rządów poprzednich ekip – mówił senator.

– W moim okręgu wyborczym (do Senatu – red.) uzyskałem więcej głosów niż PiS na liście poselskiej – zaznaczył Jackowski dodając, że nie widzi potrzeby występowania z klubu PiS, a jedynie zwraca uwagę na błędy swojego obozu.

– Nie zamierzam wycofać się z polityki. Mam zamiar startować w okręgu numer 39 w najbliższych wyborach. A czy z własnego komitetu, czy w jakiejś innej formule, to się okaże w najbliższym czasie – zapowiedział Jackowski.

Źródło: rp.pl