Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

WIZYTA DELEGACJI NAJWYŻSZEJ IZBY KONTROLI W MIŃSKU. MARSZAŁEK SEJMU ŻĄDA WYJAŚNIEŃ OD M. BANASIA

Marszałek Sejmu, Elżbieta Witek, żąda wyjaśnień od prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Mariana Banasia. W czwartek delegacja NIK-u, pomimo napiętych stosunków z Białorusią, udała się do Mińska. 

Delegacja Najwyższej Izby Kontroli spotkała się z przedstawicielami Najwyższego Organu Kontroli Białorusi w Mińsku. Głównym tematem spotkania była sytuacja w Puszczy Białowieskiej i koordynacja działań na rzecz jej ochrony. Polski i białoruski urząd uczestniczą w pracach grupy roboczej ds. środowiska Europejskiej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli. Wyjaśnień w sprawie wizyty zażądała od prezesa NIK-u marszałek Sejmu, Elżbieta Witek.

„Wizyta zagraniczna budzi mój głęboki sprzeciw w kontekście prowadzonej obecnie przez Białoruś i wymierzonej przeciwko Polsce wojny hybrydowej. (…) Prezes NIK kieruje Najwyższą Izbą Kontroli i opowiada przed Sejmem za jej działalność” – wskazała Elżbieta Witek.

Marszałek Sejmu podkreśliła, że takie wizyty godzą w narodową solidarność i stanowią zagrożenie dla interesów Polski i Unii Europejskiej. Wyjaśnienia są konieczne – zaznaczył Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości.

– W obecnym stanie wzajemnych relacji politycznych i bezprecedensowego napięcia po 1989 roku na naszej wschodniej granicy, ta wizyta wzbudza negatywne komentarze – ocenił polityk.

Wyjazd delegacji Najwyższej Izby Kontroli krytykuje Maciej Gdula, poseł Lewicy i przypomina, że prezes Izby nie ma kompetencji do prowadzenia polityki zagranicznej.

– Wizyty jego urzędników na Białorusi będą postrzegane jako ocieplenie relacji – wskazał.

Jak zauważył Robert Winnicki, poseł Konfederacji, państwa Unii Europejskiej nie uznają Aleksandra Łukaszenki za prezydenta Białorusi, dlatego reżim jest gotowy wykorzystać każdą wizytę zagraniczną delegacji w swojej propagandzie.

– Mamy do czynienia z operacjami wywiadowczymi, z działalnością rozbudowanych białoruskich służb specjalnych, więc to są bardzo potencjalnie ryzykowne kroki – zaznaczył Robert Winnicki.

Dariusz Joński, poseł Koalicji Obywatelskiej, nie widzi w wyjeździe delegacji Izby nic kontrowersyjnego. Czeka na ujawnienie szczegółów wyjazdu i przypominał, że Sejm na pewno je pozna podczas corocznego podsumowania prac Izby.

– Jako posłowie będziemy mieli taką okazję w podsumowaniu za 2021 rok i na pewno urzędnicy NIK-u będą chcieli przekazać, o co chodzi z kontrolą w Puszczy Białowieskiej – dodał polityk.

Socjolog Mariusz Sieraczkiewicz zaznaczył, że relacje Marian Banasia i obozu rządzącego nie są dobre. Wyjazd może jednak zaszkodzić prezesowi Izby.

– Może być to interpretowane, że Marian Banaś, organizując wyjazd na Białoruś, na swój sposób staje po stronie reżimu Łukaszenki – ocenił ekspert.

Najwyższa Izba Kontroli nie chce komentować sprawy i przekonuje, że wizyta odbywała się ramach standardowej współpracy międzynarodowej.

Źródło: radiomaryja.pl