Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Konferencja prasowa Łukasza Mejzy. Politycy klubu PiS skomentowali to, co na niej usłyszeli

Adam Jankowski

Poseł Łukasz Mejza zorganizował w środę konferencję prasową, w której próbował się tłumaczyć z medialnych zarzutów. W rozmowie z polskatimes.pl poseł Solidarnej Polski, Janusz Kowalski oraz senator Prawa i Sprawiedliwości, Jan Maria Jackowski, skomentowali to, co usłyszeli na konferencji Mejzy.

Podczas konferencji Mejza odniósł się do serii publikacji prasowych na jego temat. Wp.pl opisała działalność dawnej firmy obecnego wiceministra sportu oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w ty dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Portal twierdzi, że gdy interes nie wyszedł, Mejza pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.Łukasz Mejza wezwany do CBA. Ma złożyć wyjaśnienia w postępowaniach kontrolnychWedług nieoficjalnych informacji, które podał dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski, wiceminister sportu i turystyki Łukasz Mejza został wezwany do stawienia się w czwartek w warszawskiej…

Mejza nazwał publikacje wp.pl „największym atakiem politycznym po 1989 roku”. Stwierdził, że „atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej”.

Janusz Kowalski, poseł Solidarnej Polski, w rozmowie z polskatimes.pl przypomniał, że był pierwszym politykiem klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, który w tej sprawie wyraził swoje zdanie. – I po wczorajszej konferencji jestem przekonany, że miałem rację. Łukasz Mejza powinien jak najszybciej podać się do dymisji. Jest to dobre dla Zjednoczonej Prawicy, dla Polski, dla standardów politycznych – powiedział.

Z kolei senator PiS, Jan Maria Jackowski powiedział polskatimes.pl, że konferencja Łukasza Mejzy absolutnie go nie przekonała. – Co więcej, uważam, że miała ona charakter bardzo emocjonalny. Z jednej strony – odwołanie się do jakiś mocnych emocji, a z drugiej – miała zawoalowaną formę szantażu politycznego, polegającą na tym, że jeśli złoży mandat, to do Sejmu wejdzie polityk PSL i wtedy rząd straci większość, więc w sumie musicie mnie bronić, bo to ja jestem gwarantem większości – zwrócił uwagę.Mejza: Będę bronił mojego dobrego imienia. To zlecenie, aby mnie zniszczyćZgodnie z wcześniejszymi ustaleniami portalu polskatimes.pl, wiceminister sportu Łukasz Mejza nie podał się do dymisji. Na konferencji prasowej bronił się przed medialnymi zarzutami. – To zlecenie,…

Senator ocenił, że była to metoda – nazwijmy to – uwspólnotowienia problemów pana Mejzy przez cały obóz Zjednoczonej Prawicy. – To powoduje, że będą się nasilały głosy domagające się jego dymisji – dodał.

Zdaniem Jackowskiego w sprawie Mejzy, przede wszystkim służby powinny znacznie szybciej zadziałać. – Powinna być klarowna informacja, jeżeli jest tak, że nie będą potwierdzone te informacje, to nie musi być dymisji. Natomiast jeżeli się potwierdzają te zarzuty i wątpliwości związane z terminem składania również oświadczeń majątkowych, bo to jest kolejny element tej układanki, to wtedy musi być dymisja – dodał.

Źródło: polskatimes.pl