Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Posłowie mogą ograniczyć inflację. Czy zagłosują za podwyżką podatków?

?

(red)1 grudnia 2021, 15:02

Grzegorz Jakubowski

Zobacz galerię(3 zdjęcia)Dodaj komentarz:1Udostępnij:Na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie będą musieli podjąć decyzję o podwyżce akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe. W piątek Senat odrzucił ustawę, więc teraz w rękach posłów jest ewentualne odrzucenie senackiej uchwały. Nie wiadomo tylko, czy w obliczu szalejącej drożyzny i rekordowo wysokiej inflacji, wszyscy posłowie koalicji rządzącej chętnie zagłosują za kolejnymi podwyżkami podatków. REKLAMA

Najnowszy odczyt GUS wskazał inflację na rekordowo wysokim poziomie 7,7%. Rząd zapowiedział tzw. pakiet antyinflacyjny, którego zadaniem będzie ograniczenie inflacji w przyszłym roku. Jednocześnie Ministerstwo Finansów chce podnieść od przyszłego roku akcyzę na alkohol i wyroby tytoniowe, co według ekonomistów podbije przyszłoroczną inflację o 0,25-0,3 pp. Może się okazać, że nie wszyscy posłowie z koalicji rządzącej dostrzegą logikę w takim działaniu i nie będą chcieli być utożsamiani z podwyżkami podatków podczas i tak już szalejących cen żywności w sklepach.

Kolejne podwyżki uderzają szczególnie w najmniej zarabiające osoby. Zwracał na to uwagę m.in. senator PiS Jan Maria Jackowski w czasie senackiej debaty nad ustawą akcyzową: „Osoby lepiej sytuowane mniej odczują podwyżkę tych produktów niż mające skromniejsze dochody i chcące kupować tańsze produkty. A to przez specyficzny rodzaj podwyżki akcyzy m.in. na papierosy, która ma objąć tylko najtańsze wyroby, a te droższe mają zostać potraktowane preferencyjnie. „Skoro celem rządu jest działanie prozdrowotne, to należało jednolite zasady przyjąć do wszelkich podmiotów.” – dodał Jan Maria Jackowski.

Jak przyznał wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski najwięcej wyrobów tytoniowych kupują osoby, które mają najniższe dochody, więc te osoby będą miały najgorszą sytuację, bo najmniej zarabiają i jednocześnie najtańsze wyroby tytoniowe zdrożeją najbardziej.

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński dopytywał z kolei, czy jest to świadoma polityka rządu, że bogatsi Polacy mają płacić mniej za używki niż biedniejsi, jednak nie uzyskał jednoznacznej odpowiedzi.

Źródło: ekspresilustrowany.pl