Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Senator PiS krytykuje własny obóz: To jest kolejny dowód na tracenie wiarygodności

Jan Maria Jackowski (PiS)
Jan Maria Jackowski (PiS) / Źródło: PAP / Piotr Nowak

– Mam nadzieję, że w najbliższych godzinach zostaną podjęte twarde decyzje – mówi senator Jackowski pytany o sprawę wiceministra Mejzy.

Nie milknie burza wokół wiceministra sportu. Kilka dni temu Wirtualna Polska opisała biznesową działalność Łukasza Mejzy. Firma polityka obiecywała leczenie umierających na raka i stwardnienie rozsiane, a także chorych na Alzheimera, Parkinsona oraz inne nieuleczalne przypadłości.

Mejza miał osobiście przekonywać rodziców chorych dzieci, że terapia jego firmy je wyleczy. Cena wyjściowa to jednak niebagatelne 80 tys. dolarów.

„Tracimy wiarygodność”

Senator PiS Jan Maria Jackowski był pytany, czy Łukasz Mejza powinien stracić stanowisko wiceministra sportu. – Jeżeli te informacje są prawdziwe, to co do tego nie ma żadnych wątpliwości – mówił w programie WP.

Polityk dodaje, że Mejza zanim objął funkcję wiceministra powinien zostać dokładnie prześwietlony przez służby. Jackowski dodaje, że nie rozumie, dlaczego Łukasz Mejza nadal jest w rządzie.

Senator dodaje, że krytykuje postawę kolegów, którzy deklarując, iż sprawa Mejzy „jest sprawdzana”. Jackowski wskazuje, że „sprawdzać” można coś zarówno kilka godzin, jak i kilka miesięcy. – Ja to krytykuję – podkreśla.

+

– Mam nadzieję, że w najbliższych godzinach zostaną podjęte twarde decyzje. To jest kolejny dowód na tracenie wiarygodności w zakresie mówienia o moralności i o wysokich standardach w polityce. To jest sprawa priorytetowa dla służb – podkreślił Jackowski.

Nieoficjalnie: Mejza zostaje. Póki co

Portal Salon24 donosił wczoraj, że na obecną chwilę nikt nie rozważa dymisji wiceministra. W sprawę zaangażował się ponoć sam prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Decydująca ma być sprawa zarzutów prokuratorskich, dopóki one nie zostaną postawione, dopóty Mejza jest bezpieczny.

Źródło: dorzeczy.pl