Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Senat sprzeciwia się podwyżkom akcyzy na papierosy i alkohol

Senat sprzeciwia się podwyżkom akcyzy na papierosy i alkohol

Fot. shutterstock

52 senatorów za odrzuceniem, 45 przeciwko – takim wynikiem zakończyło się głosowanie w Senacie w sprawie nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, który zakłada duże podwyżki głównie na najtańsze papierosy i alkohol. Za odrzuceniem ustawy był m.in. senator Jan Maria Jackowski z PiS. Teraz wraca ona do Sejmu – posiedzenie odbędzie się 1 i 2 grudnia. – Na papierosy i alkohol jest popyt sztywny. Podwyżka akcyzy doprowadzi nie tylko do wyższej inflacji, ale spowoduje też wyższą opłacalność przemytu tego typu towarów, stwierdził wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (KO) podczas debaty w Senacie.Zdaniem senatora Jackowskiego skoro celem rządu jest działanie prozdrowotne powinno się równo podchodzić do wszystkich producentów używek, a nie stosować większe obciążenie dla producentów tańszych wyrobów.

– Mamy do czynienia z zastanawiającym systemem – stwierdził Jackowski i zwrócił uwagę, że osoby lepiej sytuowane mniej odczują podwyżkę tych produktów niż mające skromniejsze dochody i chcące kupować tańsze produkty. Podczas debaty w Senacie wskazał, że nie może poprzeć ustawy w obecnym kształcie i zagłosował przeciwko.

Politycy i ekonomiści uważają, że podniesienie akcyzy na alkohol i papierosy w proponowanej przez rząd wysokości może spowodować wzrost inflacji i wypchnie konsumentów do szarej strefy. Podwyżka akcyzy najszybciej uderzy w najmniej zarabiających, bo już w przyszłym roku podrożeją najtańsze używki.

Główny Urząd Statystyczny podał w ubiegłym tygodniu, że inflacja w październiku wyniosła rok do roku 6,8 proc. w porównaniu z 5,9 proc. we wrześniu – takiego wzrostu cen nie obserwowaliśmy od niemal dwudziestu lat. Sami przedstawiciele Ministerstwa Finansów twierdzą, że już na początku 2022 r. inflacja może wynieść 8 proc., a ekonomiści, tacy jak np. Adam Antoniak z Banku Pekao, czy Stanisław Kluza, były minister finansów i szef Komisji Nadzoru Finansowego uważają, że wkrótce będziemy mieli do czynienia z dwucyfrową podwyżką cen. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił w czwartek założenia tarczy antyinflacyjnej, polegającej m.in. na obniżce cen paliw, VAT-u na gaz ziemny i energię elektryczną czym przyznał, że inflacja jest realnym problemem.

Tymczasem pod koniec października Sejm przegłosował rządowy projekt nowelizacji ustawy akcyzowej, który zakłada między innymi podwyższenie stawki tego podatku na papierosy i tytoń do palenia. Zgodnie z projektem od 2022 roku minimalna stawka akcyzy na papierosy wzrośnie z obecnych 100 proc. do 105 proc. całkowitej kwoty akcyzy, co zdaniem większości branży tytoniowej oznacza wzrost ceny paczki tradycyjnych papierosów o 50 gr – 1 zł. Resort finansów przedstawił też tzw. mapę drogową podwyżek, która zakłada, że w latach 2023–2027 stawka akcyzy na tytoń do palenia, papierosy i wyroby nowatorskie będzie rosła co roku o 10 proc. Przedstawiciele branży mówią o 23 złotych za paczkę najtańszych papierosów w ciągu kilku lat.

W przypadku alkoholu MF chce podnieść akcyzę w 2022 r. o 10 proc., a w każdym z kolejnych sześciu lat o kolejne 5 proc. Branża tytoniowa i alkoholowa alarmują, że podwyżki uderzą w najmniej zamożnych konsumentów, a w dodatku przyczynią się do rozwoju szarej strefy, bo jak wynika z badań niemal 60 proc. Polaków bierze pod uwagę kupowanie po podwyżce trunków poza legalnym obrotem. Zdaniem Andrzeja Skubiszewskiego, prezesa JTI Polska, w latach 2011 -2014 r. podnoszono akcyzę o 10 proc., co doprowadziło do załamania legalnego rynku i niemal 20 – procentowego udziału szarej strefy w rynku w 2015 r., a tym samym gwałtownego spadku wpływów budżetowych z tytułu akcyzy od wyrobów tytoniowych. Podlaska Krajowa Administracja Skarbowa oceniła właśnie, że mijający rok jest rekordowym pod względem liczby przemycanych papierosów. Funkcjonariusze zatrzymali trzykrotnie więcej nielegalnych papierosów niż w poprzednich latach o wartości ponad 100 mln złotych.

Źródło: wnp.pl