Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

„Ziobro miał 200 proc. racji”. Senator PiS wylicza błędy rządu

Jan Maria Jackowski (PiS)
Jan Maria Jackowski (PiS) / Źródło: PAP / Piotr Nowak

To, co kładzie się cieniem na polityce Polski w ostatnich latach to brak konsekwencji – uważa senator PiS Jan Maria Jackowski.

Senator Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się w Poranku „Siódma9” do wczorajszych wydarzeń w Strasburgu podkreślił, że obie strony – Komisja Europejska i polski rząd – zaprezentowały swoje stanowiska. Po tym zaś – wskazał Jackowski – należałoby oczekiwać rozmów.

– Dla wszystkich osób, które patrzą głębiej na politykę europejską i politykę w Polsce jest jasne, że na konflikcie z Polską, Polska niewątpliwie straci, ale straci także Unia. Przed Unią jest szereg trudnych decyzji, które będą wymagały jednomyślności – podkreślił.

„Ziobro miał 200 proc. racji”

W rozmowie przywołane zostało stanowisko Solidarnej Polski, która ostrzegała, że Komisja Europejska będzie chciała ingerować w każdą dziedzinę życia polityczno-prawnego, a w tle będzie możliwość zablokowania funduszy.

– Minister Ziobro miał w tej sprawie 200 procent racji. Błędem była zgoda w lipcu 2020 r. podczas szczytu Unii Europejskiej na zapisanie zasady „pieniądze za praworządność”. Błędem była zgoda na Fundusz Odbudowy na takich zasadach, błędem była też zgoda na zwiększenie celów klimatycznych do 2030 roku. Tak duża redukcja CO2 stawia polską energetykę i Polaków w bardzo trudnej sytuacji – oceniał.

„Polityka od ściany do ściany”

Na tym jednak nie koniec krytyki rządu. Według Jana Marii Jackowskiego tym, co kładzie się cieniem na polityce Polski w ostatnich latach jest brak konsekwencji.

– Albo niepotrzebnie macha się szabelką, ulegając jednocześnie Unii w różnych sprawach, albo nie podejmuje się pewnych kwestii i umiejętnie rozgrywa się sprawy unijne przy pomocy odpowiedniego instrumentarium – wskazał. Zdaniem senatira, polska polityka prowadzona jest od ściany do ściany, co – jak podkreślił – niewątpliwie osłabia pozycję Polski w ramach Unii. – Za mało szukamy sojuszników w ramach UE, którzy mają podobne spojrzenie na różne kwestie (np. na politykę rolną). Za mało jest z naszej strony gry na wielu fortepianach. Kraje, które to robią, zabezpieczają swoje interesy w ramach Unii Europejskiej – dodał.

Źródło: dorzeczy.pl