Opublikowano w kategorii: Aktualności

W Naszej Rodzinie – Testament przebaczenia

12 września – w roku 120 rocznicy urodzin, 40 rocznicy śmierci – obędzie się bardzo długo wyczekiwana i wymodlona beatyfikacja Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który przeszedł do historii jako Prymas Tysiąclecia.

       Do dziś odczuwamy skutki działalności komunistycznego „antykościoła marksistowskiego” wspieranego przez aparat władzy, zaangażowany w przymusową ateizację społeczeństwa. Jego skala oddziaływania była tak duża, że poczyniła znaczne spustoszenia, zwłaszcza w dziedzinie moralności. Generalna strategia komunizmu polegała na kłamstwie, które zawsze sieje zwątpienie, rodzi podziały i uprzedzenia. Mimo zdemaskowania rodziło wątpliwości i nasuwało myśli „może coś w tym jest?”. Drugim elementem działania było bezpośrednie zwalczanie Kościoła. Nie zanurzając się głęboko w mroczną noc stalinizmu, wystarczy przypomnieć wydarzenia sprzed lat. Skrytobójstwa, podpalenia, napady, spreparowane wyroki sądowe, bezprawne pozbawianie Kościoła majątków, wyrugowanie religii ze szkół, drastyczne ograniczenie szkolnictwa katolickiego, blokowanie możliwości budowania nowych kościołów, akcje oczerniania ludzi Kościoła, przymusowa i masowa laicyzacja, inspirowana i prowadzona odgórnie przez administrację partyjną i państwową… to tylko niektóre z metod realizacji celu, jakim było zniszczenie religii i chrześcijańskiej tożsamości Polski.

       Kardynał Stefan Wyszyński, służąc Kościołowi i Polsce, mawiał: „Strach apostoła rozzuchwala zło”. Zdawał sobie doskonale sprawę ze skali problemów i wyzwań. Niezłomny Polak i wielki Książę Kościoła był wtedy interrexem, spadkobiercą tradycji I Rzeczypospolitej, wybranym do przeprowadzenia Kościoła i narodu przez „Morze Czerwone”. Przed rozbiorami instytucja interrexa, wpisana w prawo państwowe jako urząd regenta, polegała na tym, że w okresie bezkrólewia pierwszy senator Rzeczypospolitej wykonywał obowiązki głowy państwa. Czasy komunistyczne nie były zwyczajnym okresem bezkrólewia wyznaczanym w przeszłości przez daty śmierci króla i wyboru jego następcy. Pozbawiony suwerenności naród i prześladowany Kościół potrzebowały wówczas arcypasterza, ojca, przywódcy i męża stanu. Był nim kardynał Stefan Wyszyński.

      Prymas Tysiąclecia przeprowadził ojczyznę i Kościół przez ciemną noc komunizmu, ponieważ miał też świadomość, że każda sprzeczna z prawem Bożym doktryna, antyhumanistyczny miazmat oparty na kłamstwie, sprzeniewierzający się Prawdzie, musi upaść. Ksiądz Prymas przeciwstawiał istotę chrześcijaństwa, czyli przykazanie miłości, administracyjno-ideologicznej laicyzacji wdrażanej przy pomocy represyjnego aparatu państwa komunistycznego i brutalnej siły. W 1967 roku w Liście na Wielki Post ogłosił program Społecznej Krucjaty Miłości, której celem była odnowa życia codziennego i zaproszenie do oddziaływania miłością w rodzinie i pracy, wśród przyjaciół, na wakacjach – wszędzie. Tak, aby zacząć przemieniać świat od siebie, od najbliższego otoczenia.

Program zawarł w dziesięciu punktach:

1. Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata (siostrę).

2. Myśl dobrze o wszystkich – nie myśl źle o nikim. Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego.

3. Mów zawsze życzliwie o drugich – nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie czyń rozdźwięku między ludźmi.

4. Rozmawiaj z każdym językiem miłości. Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości. Nie wyciskaj łez. Uspokajaj i okazuj dobroć.

5. Przebaczaj wszystko wszystkim. Nie chowaj w sercu urazy. Zawsze pierwszy wyciągnij rękę do zgody.

6. Działaj zawsze na korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby tobie tak czyniono. Nie myśl o tym, co tobie jest kto winien, ale co Ty jesteś winien innym.

7. Czynnie współczuj w cierpieniu. Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.

8. Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich.

9. Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie.

10. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.

      Ksiądz Prymas konsekwentnie zabiegał, aby naród podejmował walkę z otaczającym złem poprzez przemianę swoich serc i wzywał do wypełnienia pojęcia miłości bardzo konkretną treścią. Był jednak realistą i znakomicie znał istotę zagrożeń i metody działania. Komunistom jednakże nie udało się rozbić jedności między hierarchą, kapłanami i wiernymi dzięki uruchomieniu skutecznej katolickiej piątej kolumny. W swoich zapiskach pod datą 16 października 1952 roku Stefan Wyszyński dokonał następującej diagnozy sytuacji: <<Kościół polski ma swoich wrogów – nie tylko w komunizmie, ale i w masonerii, i w pogańskim kapitalizmie. (…) Masoneria – ta złota międzynarodówka – chce zniszczyć Kościół – „czarną międzynarodówkę” – z pomocą komunizmu – czerwonej międzynarodówki. Masoneria zamierza rozprawić się i z komunizmem, i z Kościołem. Woli więc, że przed tą rozprawą z komunizmem Kościół będzie zniszczony przez komunistów>>.

Komunizm upadł, ale ideologie i projekty polityczne zmierzające do odebrania człowiekowi szansy zbawienia są silne zarówno w świecie, jak i Polsce. I bynajmniej nie rezygnują z osiągnięcia swych celów.

      Prymas Tysiąclecia był obdarzony darem proroctwa, przenikliwą zdolnością przepowiadania przyszłości. W latach 1957–1965 prowadził Wielką Nowennę przed jubileuszem Milenium Chrztu Polski. Przepowiedział Polsce zwycięstwo, które przyjdzie przez Maryję. To Ona dawała mu duchową siłę i była przewodniczką. Prymasowskie zawierzenie „Wszystko postawiłem na Maryję” stało się udziałem całego Kościoła w Polsce.

16 października 1978 roku kard. Karol Wojtyła, metropolita krakowski, został wybrany na papieża. Dla wszystkich było jasne, że to jest wyjątkowy moment w historii. W Polsce ta wiadomość wywołała niezwykły entuzjazm i radość, ale wśród komunistów – konsternację i szok. Próbowali oni rozbić jedność hierarchii i przeciwstawiali w swojej propagandzie rzekomo „konserwatywnego” Prymasa „liberalniejszemu” kardynałowi Wojtyle. Obu kardynałów różniących się stylem i osobowością łączyła nie tylko ścisła i niezwykle lojalna współpraca w dziele obrony Kościoła i wiary, lecz także głęboka przyjaźń i więź duchowa mająca swoje źródło w umiłowaniu Boga i Kościoła na wzór Matki Bożej. Relacje między Karolem Wojtyłą a kard. Wyszyńskim najlepiej oddaje słynne zdjęcie z inauguracji pontyfikatu, gdy Ojciec Święty, przyjmując homagium kardynałów, z synowską miłością przygarnął Prymasa Polski.

23 października 1978 roku podczas audiencji dla Polaków Jan Paweł II powiedział:

    „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy Pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem”.

Jan Maria Jackowski

Źródło: W Naszej Rodzinie 9/2021