Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Jackowski z rozbrajającą szczerością: Nie rozumiem, po co to było zrobione

Jan Maria Jackowski (PiS)
Jan Maria Jackowski (PiS) / Źródło: PAP / Rafał Guz

Senator PiS Jan Jackowski pytany o ustawę medialną przyznaje, że „nie rozumie, po co w takim trybie i tak nagle to było zrobione”.

Na początku lipca grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Sprawozdawcą jest Marek Suski. Projekt, który zakłada doprecyzowanie przepisów dotyczących przyznawania koncesji radiowo-telewizyjnej stacjom należącym do kapitału zagranicznego, nazywany jest potocznie ustawą „lex TVN” bądź „anty-TVN”.

„Nie rozumiem”

Jackowski był dzisiaj gościem poranku Rozgłośni Katolickich „Siódma 9”, gdzie zapytano go po co rządzącym „awantura” związana z ustawą medialną. Odpowiedź senatora była nietypowa.

– Powiem: nie wiem. I powiem też, że nie rozumiem, po co w takim trybie i tak nagle to było zrobione – stwierdził polityk PiS.

Senator dodaje, że zajmuje się mediami od 40 lat, ale w partii nikt go nie poprosił o konsultacje. – Nikt mnie absolutnie o zdanie w tej sprawie nie pytał. Mimo że mam dorobek w tym zakresie. I dla mnie było to zaskoczenie wyjście w tym trybie z tą ustawą, ponieważ widać wyraźnie, że sam sposób procedowania ustawy jest konfrontacyjny i został tak ustawiony, że było wiadomo, jakie reakcje będą na tę ustawę – mówił Jackowski.

Jednocześnie polityk stwierdził, że należy doprecyzować artykuł 35. ustawy o radiofonii i telewizji. – Natomiast można było o tym rozmawiać w sposób spokojny, można było ten temat poddać pod jakąś dyskusję, zrobić spotkania i debaty z ekspertami, z przedstawicielami świata mediów i powoli wypracować taką formułę nowelizacji i doprecyzowania tych przepisów, żeby ona nie miała takiego kursu kolizyjnego – ocenia senator.

Co zakłada projekt „lex TVN”?

W skrócie chodzi o to, że tak jak dotychczas koncesję na nadawanie będą mogły uzyskać podmioty z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, jednak pod warunkiem, że nie będą zależne od podmiotów spoza EOG.

Opozycja uważa, że przepisy wymierzone są wprost w TVN, którego właścicielem jest amerykański koncern Discovery. Z kolei PiS tłumaczy, że chodzi o ochronę rynku medialnego przed wrogimi podmiotami spoza UE, takimi jak z Rosji czy z Chin.

Źródło: dorzeczy.pl