Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Czy grozi nam segregacja sanitarna? Co na to nowy RPO?

Czy grozi nam segregacja sanitarna? Co na to nowy RPO?

RPO, Marcin Wiącek: dopuszczalne jest zróżnicowanie sytuacji prawnej jednostek właśnie w odniesieniu do tego, co jest przyczyną pandemii, czyli w odniesieniu do koronawirusa (fot. LJ)

W okresie pandemii można wprowadzić pewne zróżnicowanie w odniesieniu do tego, czy ktoś jest zaszczepiony, czy jest ozdrowieńcem, ale trzeba też poszanować sytuację osób, które nie mogą się zaszczepić.

Podczas wczorajszego (21 lipca) posiedzenia Senatu, Senator Jan Maria Jackowski pytał nowo powołanego przez Sejm Rzecznika Praw Obywatelskich, Marcina Wiącka, o jego stosunek do przywilejów dla zaszczepionych.

– Prosiłbym o wyjaśnienie tej formuły, o której pan mówił, o podziale na ludzi, którzy są nosicielami wirusa, i na ludzi, którzy nie są nosicielami wirusa. Przecież ludzie chorują na różne choroby – ktoś może mieć HIV, ktoś może mieć HCV, ktoś może mieć jakiegoś innego wirusa – i każdy z tych z tych wirusów stanowi poważne zagrożenia zdrowotne – mówił senator i pytał dalej:

– Tym bardziej, że w Polsce coraz silniejszy jest ruch, powiedzmy, sanitarian, którzy uważają, że grozi nam segregacja sanitarna, co będzie miało określone reperkusje społeczne, polityczne, a także gospodarcze. Czy uważa pan, że wprowadzenie pewnych przywilejów dla zaszczepionych i represjonowanie niezaszczepionych jest słuszne czy niesłuszne, czy jest zgodne, w pana opinii, z konstytucją, czy nie jest zgodne z konstytucją? Jak należy na to patrzeć?

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek, upewniał się, że dobrze zrozumiał pytania: – Jak widzę możliwość wprowadzenia pewnych zróżnicowań między osobami będącymi nosicielami koronawirusa a osobami, które nie są nosicielami? Co z osobami, które są nosicielami innych wirusów?

Odpowiedział: – Mamy do czynienia z pandemią COVID, trwa pandemia koronawirusa. Stan epidemii, jaki obowiązuje w naszym kraju, jest spowodowany występowaniem jednej konkretnej choroby. I to moim zdaniem uzasadnia ten pogląd, że dopuszczalne jest zróżnicowanie sytuacji prawnej jednostek właśnie w odniesieniu do tego, co jest przyczyną pandemii, czyli w odniesieniu do koronawirusa.

A jeśli chodzi o tę kwestię, czy dopuszczalne byłoby uprzywilejowanie zaszczepionych bądź stworzenie jakiejś mniej dogodnej sytuacji dla osób niezaszczepionych, to Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w drodze rezolucji wprowadziło rekomendację.

Otóż fakt zaszczepienia nie może być samodzielną przesłanką takiego zróżnicowania. Skoro doszło do wypracowania takiego standardu na poziomie Rady Europy, to za tym standardem należy podążać. I ja bym za tym standardem podążał jako rzecznik praw obywatelskich.

W okresie pandemii można wprowadzić pewne zróżnicowanie w odniesieniu do tego, czy ktoś jest zaszczepiony, czy ktoś jest ozdrowieńcem, czy ktoś ma negatywny wynik testu, ale trzeba też poszanować sytuację osób, które nie mogą się zaszczepić z powodów obiektywnych, z powodów zdrowotnych, z powodu wykluczenia społecznego. I należy też uszanować decyzję osób, które nie życzą sobie szczepienia z powodów światopoglądowych.

Źródło: rynekaptek.pl