Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Jackowski: Gowin jest takim niechcianym dzieckiem

Jan Maria Jackowski senator PiS

PAP/ Piotr Polakqm– Gdyby był szacunek dla posłów i senatorów, gdyby z nimi rozmawiano, gdyby nie lekceważono ich i postulatów o wewnętrzny dialog, to sądzę, że wielu napięć, których świadkami jesteśmy obecnie, po prostu by nie było – ocenił Jan Maria Jackowski, senator PiS, komentując odejście z Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości trójki posłów.

Przewodniczącą koła została Janowska, wiceprzewodniczącym Czartoryski, a Girzyński będzie sekretarzem. Jako główny powód decyzji troje posłów podało brak zgody na politykę energetyczną rządu oraz fakt, że założenia „Polskiego Ładu” PiS uderzają w fundamentalną wartość – w wolność.

W rozmowie z „Super Expressem” Jan Maria Jackowski przyznał, że nie był zaskoczony formalną utratą przez KP PiS większości w Sejmie. – Od wielu tygodni wiedziałem, że taka sytuacja może mieć miejsce – mówił, podkreślając, że problemem w obozie rządzącym jest „brak rozmowy”. – Poseł Girzyński nie krył swoich planów, więc dziwią mnie teraz te zaskoczenia niektórych członków naszego obozu. Sygnalizował problemy, ale nie próbowano ich rozwiązać. Zdecydował się więc na wybór własnej drogi. Mamy do czynienia z sytuacją braku szacunku dla szeregowych parlamentarzystów. To powoduje napięcia i przekłada się później na realne problemy polityczne – powiedział senator PiS.

– Gdyby był szacunek dla posłów i senatorów, gdyby z nimi rozmawiano, gdyby nie lekceważono ich i postulatów o wewnętrzny dialog, to sądzę, że wielu napięć, których świadkami jesteśmy obecnie, po prostu by nie było. To jest ewidentne. I teraz próby przyklejenia posłowi Girzyńskiemu łatki, że niby coś tam jest, są zwyczajnie nielogiczne. Gdyby rzeczywiście coś było na rzeczy, to pan poseł na pewno nie odchodziłby z PiS, bo liczyłby, że pozostając w klubie będzie mu łatwiej się bronić przed ewentualnymi zarzutami. Widać, że reakcja po stronie PiS jest nerwowa i nieprzemyślana – ocenił, dodając, że „metoda zarządzania” Jarosława Kaczyńskiego „w tej chwili już się po prostu nie sprawdza”.

Komentując weekendowy kongres Porozumienia i wystąpienie Jarosława Gowina, Jackowski stwierdził, że wicepremier „jest takim niechcianym dzieckiem”. – Przynajmniej w części establishmentu PiS-owskiego, który przecież nawet tego nie ukrywa i publicznie mówi, że najchętniej by się pozbył Gowina – tłumaczył.

– Odejście posła Girzyńskiego paradoksalnie wzmocniło jego pozycję w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy, bo w tej chwili każda szabla jest na wagę złota. A premier Gowin ma dziewięć szabel w klubie i jeszcze dwie poza klubem. Widać więc, że wyciąga wnioski, bo niechciane dziecko też ma swoje zdanie. I to zdanie po prostu zostało wyrażone – zauważył Jan Maria Jackowski.

Źródło: rp.pl