Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Jackowski pytany czy byłby za odwołaniem Terleckiego tak, jak mówił w grudniu: Gdyby takie głosowanie było w Senacie, to po tej mojej wypowiedzi byłoby oczywiste, w jaki sposób bym się zachował

– Gdyby takie głosowanie [nad odwołaniem wicemarszałka Terleckiego] było w Senacie, to po tej mojej wypowiedzi [że trzeba odwołać marszałka Terleckiego] byłoby oczywiste, w jaki sposób bym się zachował, ale ponieważ obaj z panem senatorem Brejzą jesteśmy senatorami więc siłą rzeczy, w sposób oczywisty nie mogliśmy brać udziału w tym głosowaniu. Natomiast chciałbym powiedzieć jeszcze jedną, rzecz. Ja generalnie jestem przeciwnikiem ostrego języka w debatach publicznych i uważam, że tego typu wypowiedzi, jakie swego czasu miał pan poseł Stefan Niesiołowski, takie, które często były bardzo lubiane przez dziennikarzy z racji swojej, no dosadności, pewnego skrótu, a może i czasami pewnego poziomu agresji, który w tych wypowiedziach był zawarty. Ja nie jestem zwolennikiem tego typu wypowiedzi. Uważam, że politycy zwłaszcza, którzy piastują ważne funkcje państwowe powinni temperować swój język, nawet jeżeli mają poczucie humoru, mają zdolność do skrótu, do pewnego dowcipu, dosadności, ale też i skłonność do pewnej brutalności – mówił Jan Maria Jackowski w „Faktach po Faktach” TVN24.

Źródło: 300polityka.pl