Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Opinie i echa

Senat wykluczył Staroń. Co dalej? Jackowski: Należałoby wybrać kandydata z szerszym poparciem

”Należałoby się zastanowić w tej chwili nad wybraniem takiego, kandydata, który będzie miał jednak szersze poparcie niż tylko obozu rządzącego, który będzie miał poparcie któregoś ze środowisk w Senacie. I to być może jest ostatni moment, żeby taką próbę podjąć” – ocenił w rozmowie z portalem wPolityce.pl senator Jan Maria Jackowski (PiS), komentując odrzucenie przez Senat kandydatury Lidii Staroń na stanowisko RPO.

Na pierwszy rzut oka ta decyzja może wydać się zaskakująca, ponieważ teoretycznie pani senator powinna mieć wsparcie i swoje i członków swojego koła senatorskiego. Przypomnijmy, że w tym kole jest pan senator Krzysztof Kwiatkowski i pan senator Wadim Tyszkiewicz. Natomiast obaj jej koledzy głosowali przeciw i sama pani senator wstrzymała się od głosu, a opozycja (poza tym kołem) z kolei zapowiadała, że będzie głosowała przeciwko i wyniki są takie, jakie wynikają z arytmetyki. W tym sensie nie ma chyba zaskoczenia

— powiedział Jan Maria Jackowski.

„Po raz kolejny w punkcie wyjścia”

Podkreślił, że „po raz kolejny jesteśmy w punkcie wyjścia jeśli chodzi o wybór Rzecznika Praw Obywatelskich”.

Pytany, czy w tej sytuacji nie warto by pomyśleć o zmianach procedur powoływania Rzecznika Praw Obywatelskich, skoro przy obecnych rozwiązaniach możliwe jest doprowadzanie do tego typu paraliżu tej instytucji, senator Jan Maria Jackowski powiedział:

Tutaj pole manewru jest niezwykle ograniczone, ponieważ sposób wyboru RPO określa Konstytucja, że dokonuje tego wyboru Sejm a zatwierdza Senat. W związku z powyższym, aby w sposób prawidłowy obsadzić tę funkcję, musi być ta procedura parlamentarna.

Natomiast to, nad czym należałoby się zastanowić w tej chwili, to wybranie takiego, kandydata, który będzie miał jednak szersze poparcie niż tylko obozu rządzącego, który będzie miał poparcie któregoś ze środowisk w Senacie. I to być może jest ostatni moment, żeby taką próbę podjąć. Przypomnę, że kadencja pana Bodnara wygasa 15 lipca, zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego i wtedy będziemy mieli do czynienia z nieobsadzonym urzędem. Ustawy, którą zapowiadano, która miała regulować sytuację, gdyby nie został wybrany rzecznik, czyli o tym nazwijmy to tymczasowym RPO, na razie nie ma w Sejmie, co jest o tyle zastanawiające, że zapowiadano szybkie przeprocedowanie tej ustawy w parlamencie, a w tej chwili widać wyraźnie, że nie zdąży się do 15 lipca przeprowadzić przez parlament takiej ustawy, która będzie na pewno wzbudzała kontrowersje

— dodał.

Kto byłby kandydatem „kompromisowym”?

Dopytywany, kto w jego ocenie wchodziłby w grę jako kompromisowy kandydat na stanowisko RPO, Jan Maria Jackowski przyznał, że nie chciałby mówić o konkretnych nazwiskach, „bo są odpowiednie gremia w kierownictwach poszczególnych ugrupowań politycznych w Sejmie”.

Sądzę, że w tym formacie powinny się odbywać konsultacje i rozmowy. W każdym razie, jak powiedzieliśmy na wstępie, jesteśmy w punkcie wyjścia i teraz to już będzie zależało od decyzji pani marszałek Witek, do kiedy zarządzi zgłaszanie kandydatur i kiedy Sejm zajmie się tą sprawą

— podkreślał.

Czasu jest już bardzo niewiele, jeżeli myśli się o obsadzeniu tej funkcji zgodnie z Konstytucją i przed 15 lipca

— przypomniał.

Co w sytuacji braku wyboru nowego RPO?

Senator Jan Maria Jackowski przewiduje, że jeżeli do tego czasu nie uda się wyłonić nowego RPO, „będzie p.o. rzecznika, pan mecenas Trociuk, który jest zastępcą rzecznika Bodnara. Z tym, że nie będzie miał tych kompetencji, które przysługują konstytucyjnemu organowi, jakim jest Rzecznik Praw Obywatelskich”.

De facto więc będzie to urząd, który nie będzie mógł w pełni wykonywać swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków. A jest to oczywiście bardzo ważny urząd

— zaznaczył senator PiS.

Źródło: wPolityce.pl