Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

PK WNIOSKUJE O UCHYLENIE IMMUNITETU MARSZAŁKA SENATU

Łapówki za osobiste przeprowadzenie operacji, przyspieszenie zabiegów, a także za zapewnienie miejsce na oddziale – takie zarzuty widnieją we wniosku Prokuratury Krajowej o uchylenie immunitetu marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego.

Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego, został złożony już w marcu. Podejrzany jest on o działania korupcyjne w czasie. gdy sprawował funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie oraz ordynatora jednego z oddziałów. W sprawie zebrano obszerny materiał dowodowy. Zeznania złożyło blisko 200 świadków.

„Wiedza o tzw. cenniku za udział w operacji Tomasza Grodzkiego była, według relacji ojca i matki, wiedzą powszechną wśród pacjentów. Panowało wśród nich przekonanie, że jeśli chcesz być dobrze leczony, musisz zapłacić” – to fragment wniosku o uchylenie immunitetu Tomasza Grodzkiego, do którego dotarł tygodnik „Sieci”.

Operacja prowadzona osobiście przez profesora miała kosztować 10 tysięcy złotych. Za asystę trzeba było zapłacić połowę tej kwoty.

„Nawet mu powieka nie drgnęła. Wsunął kopertę do szuflady i tyle ze mną gadał” – wyznaje jeden ze świadków.

Tomasz Grodzki wykonywał wówczas funkcje publiczne. Oznacza to zwiększoną odpowiedzialność karną.

– W przypadku łapownictwa biernego, czyli przy ewentualnych przyjmowaniach korzyści majątkowych, to zagrożenie karne zgodnie  z art. 228 Kodeksu karnego wynosi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności – podkreśla prawnik, dr Jarosław Świeczkowski.

Prokuratura nie może postawić zarzutów marszałkowi i skierować aktu oskarżenia do sądu. Wcześniej zgodę na uchylenie immunitetu musi wydać Senat, jednak prawnicy izby wyższej odesłali prokuraturze pierwszy wniosek, przekonując, że nie spełniał on wymogów formalnych.

Pod koniec kwietnia prokuratura wysłała poprawiony wniosek. Marszałek Tomasz Grodzki zapewniał wtedy, że będzie on procedowany normalnym trybem. Immunitet nie służy do ucieczki przed odpowiedzialnością – podkreślają eksperci.

– Immunitet ma służyć zupełnie innemu celowi – przede wszystkim zachowaniu niezależności. Ma stanowić pewnego rodzaju gwarancję niezależności w sprawowaniu mandatu posła czy senatora – mówi dr Jarosław Świeczkowski.

Partyjni koledzy marszałka przekonują, że formułowane pod jego adresem oskarżenia są bezpodstawne.

– Marszałek Grodzki jest w tej sprawie bez winy. Mamy do czynienia wyłącznie z oszczerstwami – przekonuje poseł Michał Szczerba z Platformy Obywtelskiej.

Jeśli tak jest, to marszałek może to dowieść przed sądem – mówi prawnik, Marcin Jakóbczyk.

– Jeżeli byłby krystalicznie czysty, to nie miałby się czego obawiać. Tomasz Grodzki poprzez poddanie się weryfikacji sądowej mógłby podnieść swoją wiarygodność, a z jakichś przyczyn na to nie godzi się – zauważa Marcin Jakóbczyk.

Sprawa jest poważna i jest to obciążenie dla całego Senatu – podkreśla senator Jan Maria Jackowski z Prawa i Sprawiedliwości.

– Niewątpliwie dla Senatu i pana marszałka lepiej byłoby, gdyby sam zrzekł się immunitetu i wyjaśnił wszystkie kwestie. Twierdzi, że jest niewinny – mówi senator Jan Maria Jackowski.

Po zbadaniu wszystkich formalności przez ekspertów senackich oraz przez Komisję Regulaminową, Etyki i Spraw Senatorskich o uchyleniu immunitetu zadecydują senatorowie bezwzględną większością głosów.

Źródło: radiomaryja.pl