Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

BUNT W PO

W Platformie Obywatelskiej narasta bunt. Działacze ugrupowania organizują akcję, która ma doprowadzić do usunięcia przewodniczącego Borysa Budki. PO nie sprzyja także sytuacja wokół posła Roberta Kropiwnickiego i jego dziewięciu mieszkań. Sprawę najprawdopodobniej zbada CBA.

O tym, że w Platformie Obywatelskiej iskrzy, wiadomo było od dłuższego czasu. Teraz pojawiają się nieoficjalne informacje, że wśród członków PO krąży formalny apel wzywający przewodniczącego Borysa Budkę do ustąpienia ze stanowiska. W tym celu miała ruszyć zbiórka podpisów pod dokumentem. I choć Poseł PO Cezary Tomczyk pytany, czy w PO narasta bunt przeciwko Borysowi Budce i czy zbierane są podpisy o jego odwołanie, mówi wprost, że nie, to jednak w PO coś musi się dziać.

Członkom partii nie podobają się spadki w sondażach – mówi senator PiS Jan Maria Jackowski.

– Widzimy w tej chwili, że przegrywa przynajmniej sondażową rywalizację z ruchem Szymona Hołowni – wskazuje Jan Maria Jackowski

Ponadto KO traci kolejnych posłów. Kilka dni temu z klubu odszedł związany z Nowoczesną poseł Mirosław Suchoń i wstąpił w szeregi ruchu Szymona Hołowni.

– To z jednej strony wielki zaszczyt móc dołączyć do Ciebie i Twojego Ruchu, ale z drugiej strony wielkie zobowiązanie – ocenia poseł Mirosław Suchoń.

Niewykluczone, że zarówno członkowie PO, jak i wyborcy widzieliby na miejscu Borysa Budki Donalda Tuska. Były premier wczoraj obchodził swoje 64 urodziny. Z tej okazji wielu internautów z dużą życzliwością składało mu życzenia na portalach społecznościowych.

„Wszystkiego najlepszego panie premierze. Tak, potrzebujemy Pana w Polsce, proszę szybko wracać za stery” – napisał jeden z internautów.

Pytanie, czy tego rodzaju wpisy są formą tęsknoty za Donaldem Tuskiem? Socjolog prof. Arkadiusz Jabłoński podkreśla, że Donald Tusk z pewnością jest osobą owianą mianem człowieka sukcesu, jednak jego powrót na polską scenę polityczną jest mało prawdopodobny.

– Taki człowiek przyciąga, ale nie sądzę, żeby to było coś więcej niż oddanie ukłonu wobec postaci wielkiej dla określonego grona wyborców. To nie ma szansy przełożyć się na realny powrót pana Donalda Tuska do polityki – ocenia prof. Arkadiusz Jabłoński.

Tymczasem Platforma Obywatelska może mieć kolejny powód do obaw o spadki słupków sondażowych. Na jaw wychodzi sprawa posiadania przez posła Roberta Kropiwnickiego dziewięciu mieszkań. Poseł pytany na antenie jednej ze stacji radiowych o to, czy jest „kolekcjonerem” mieszkań, odparł, że „raczej inwestorem”.

– Jestem posłem zawodowym dopiero od 2015 r., wcześniej długo pracowałem, byłem posłem niezawodowym i pracowałem w spółce, w której zarabiałem dużo lepiej niż jako poseł – tłumaczy Robert Kropiwnicki.

Sprawie najprawdopodobniej przyjrzy się teraz CBA. Poseł Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS, zawnioskował do biura antykorupcyjnego o przeprowadzenie kontroli rzetelności i prawdziwości oświadczeń majątkowych posła Platformy Obywatelskiej.

– Po sprawdzeniu oświadczeń majątkowych pana posła z tego okresu poselskiego mam pewne wątpliwości co do tego, czy stan majątkowy pana posła był adekwatny i umożliwiał zakup aż tylu mieszkań. Chciałbym, aby to sprawdziło CBA – informuje szef Komitetu Wykonawczego PiS.

Krzysztof Sobolewski w piśmie do CBA zwraca uwagę, że wywiad ten stał się przyczynkiem do publicznej dyskusji na temat bardzo pokaźnego majątku zgromadzonego przez Roberta Kropiwnickiego i – jak dodaje – poddawana jest publicznej polemice możliwość zgromadzenia takiego majątku.

– Niestety ja nie jestem w stanie, aby posiadać nawet jedno mieszkanie. W tej chwili jestem właścicielem dopiero jednego mieszkania w swoim życiu, a tutaj osoba, która ma podobny wiek, ma dziewięć mieszkań o wartości ok. 2,5 mln – uzasadnia Krzysztof Sobolewski.

Czy jednak wyborcy przy okazji kolejnych wyborów będą pamiętali tego typu sprawy?

– Krytyka, nawet wypowiadana teraz, najwcześniejsze żniwa może zebrać dopiero za kilka lat, w momencie, kiedy dojdzie do kolejnych wyborów parlamentarnych – podkreśla politolog Piotr Siekański.

Kolejne wybory, o ile nie dojdzie do przyśpieszonych wyborów parlamentarnych, odbędą się za dwa lata.

Źródło: radiomaryja.pl