Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

PiS zyskało dodatkową „szablę” w Sejmie. Potwierdziły to wyniki wtorkowego głosowania

Była poseł Lewicy Monika Pawłowska, choć formalnie nie wstąpiła do klubu Prawa i Sprawiedliwości, to w większości wtorkowych głosowań w Sejmie zagłosowała identycznie jak klub PiS. – To świadczy o tym, że zostało powiększone poparcie dla Zjednoczonej Prawicy w Sejmie – mówi senator partii rządzącej Jan Maria Jackowski.

Posiedzenie Sejmu

Posiedzenie SejmuFoto: twitter.com/@KancelariaSejmu

Klub Prawa i Sprawiedliwości liczy obecnie 234 posłów. Podczas sejmowych głosowań zazwyczaj może liczyć na 235 szabel, bo razem z nim głosuje Lech Kołakowski, który pod koniec ubiegłego roku odszedł z PiS. Po zakończonym dziś posiedzeniu Sejmu można wysunąć wniosek, że partia rządząca zyskała jeszcze jednego sojusznika wśród posłów. Chodzi o Monikę Pawłowską, która we wtorek głosowała zazwyczaj tak samo jak PiS.Większe wsparcie dla opozycjonistów z okresu PRL. Jest decyzja Sejmu

„Poparcie dla Zjednoczonej Prawicy powiększone”

Monika Pawłowska tydzień temu ogłosiła, że odchodzi z Lewicy do Porozumienia. Partia Jarosława Gowina wchodzi w skład klubu parlamentarnego PiS i tworzy koalicję rządową. Pawłowska zadeklarowała jednak, że nie wejdzie do klubu PiS i będzie poseł niezrzeszoną. Wtorkowe głosowania w Sejmie pokazały, że Pawłowska będzie wspierać obóz rządzący. 

Była poseł Lewicy razem z klubem PiS zagłosowała m.in. za odrzuceniem poprawek Senatu do nowelizacji ustawy o ruchu drogowym czy za odrzuceniem poprawek Senatu do nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, które przewidywały wykreślenie większości z jej zapisów. Senator PiS Jan Maria Jackowski nie ma wątpliwości, jak należy interpretować postawę byłej poseł Lewicy.

– To, że głosuje z obozem Zjednoczonej Prawicy, w wielu kwestiach świadczy o tym, że zostało powiększone poparcie dla obozu rządzącego o tę jedną posłankę – stwierdza rozmówca portalu PolskieRadio24.pl. – Oczywiście, zobaczymy, co będzie dalej, ale nie jestem zaskoczony jej postawą. Pani poseł zadeklarowała przecież, że wiele celów, które realizuje obóz Zjednoczonej Prawicy, jest jej bliskich – dodaje senator PiS.

Szef klubu Lewicy: samodzielnie się policzkuje 

Rozgoryczenia z tego jak głosowała poseł Pawłowska, zwłaszcza w sprawie prezydenckiej ustawy o Sądzie Najwyższym nie ukrywają natomiast posłowie Lewicy. Szef klubu Krzysztof Gawkowski przypomina, że Pawłowska jeszcze niedawno krytykowała reformę wymiaru sprawiedliwości forsowaną przez PiS. – Twarz ma się tylko jedną. Pani posłanka Pawłowska dzisiejszymi głosowaniami pokazała, że tę twarz utraciła. Szkoda, że samodzielnie się policzkuje, to pokazuje, że brak odpowiedzialności za to jak głosowała wcześniej. Każdy poseł ma wolny mandat, ale też rozum, więc pytanie, czy w tej sytuacji rzeczywiście kierowała się rozsądkiem, czy rozumem – stwierdza Gawkowski.„Ważna jest wizja światopoglądowa, a nie nazwiska”. Dr Tomasz Herudziński o polskiej scenie politycznej

Wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek wyjaśnia, że choć formalnie Monika Pawłowska nie wstąpiła do klubu PiS, to będzie popierać jego projekty, ale pod pewnymi warunkami. – Pani Pawłowska jest wsparciem dla Porozumienia Jarosława Gowina i głosuje tak jak pozostali posłowie Porozumienia. Jeżeli Porozumienie głosuje tak jak klub Prawa i Sprawiedliwości, to również pani Pawłowska jak każdy poseł naszej partii jest wsparciem Zjednoczonej Prawicy – tłumaczy wicerzecznik partii Jarosława Gowina. Strzeżek zaznacza, że wyjątkiem od tej reguły są głosowania w sprawach światopoglądowych.

– W sprawach światopoglądowych nie ma dyscypliny partyjnej, naturalną rzeczą jest to, że poseł głosuje tak jak podpowiada mu sumienie – stwierdza. O tym wyjątku można było przekonać się podczas głosowania nad projektem „Tak dla rodziny, nie dla gender”. Pawłowska opowiedziała się za jego odrzuceniem po pierwszym czytaniu, a więc inaczej niż posłowie Porozumienia i klub PiS.

Źródło: polskieradio24.pl