Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

„Pohukiwanie i zastraszanie przestało działać”. Senator klubu PiS o zarządzaniu w Zjednoczonej Prawicy

Jan Maria Jackowski
Jan Maria Jackowski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews

Na antenie Polsat News Jan Maria Jackowski przeanalizował, jak zmieniła się sytuacja ZP. – Jeśli teraz obóz Zjednoczonej Prawicy chce w sposób merytoryczny zarządzać i dalej skutecznie prowadzić sprawy polskie jeszcze przez trzy lata, to musi z tego wyciągnąć lekcje – stwierdził polityk.

– Do tej pory kultura dialogu wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy nie działała z dwóch prostych powodów. Po pierwsze – był komfort rządzenia do października 2019 roku, była nadwyżka głosów, większość w Sejmie i Senacie, życzliwy prezydent i można było dość prostymi metodami zarządzać taką dużą formacją i obozem rządzącym – analizował na antenie Polsat News Jan Maria Jackowski. Polityk dodał, że „w tej chwili sytuacja się zmieniła”.

– Nie mamy już Senatu, wyrosła nam konkurencja po prawej stronie w postaci Konfederacji, a po trzecie metody zarządzania – takie pohukiwanie, zastraszanie posłów, kultura strachu, wykluczania i straszenia kto komu, co zrobi, kiedy tylko będzie chciał, czy będzie mógł, to przestało działać– ocenił.

Kołakowski odchodzi z partii. Jackowski mówi o „funkcjonariuszach PiS-owskich”

Jan Maria Jackowski w programie „Debata Dnia” stwierdził, że jeżeli obóz Zjednoczonej Prawicy chce w merytoryczny sposób zarządzać i „skutecznie prowadzić polskie sprawy jeszcze przez prawie trzy lata, to musi z tego wyciągnąć lekcje”.

Polityk zwrócił także uwagę, w jaki sposób została przyjęta informacja o odejściu Lecha Kołakowskiego z partii. – Nie chcę mówić personalnie, ale proszę zauważyć, że nawet uwagi po wyjściu pana posła Kołakowskiego ze strony niektórych posłów, funkcjonariuszy PiS-owskich, są deprecjonujące – stwierdził i dodał, że „trudno budować kulturę dialogu mówiąc, że ktoś jest sfrustrowany”.

Źródło: wprost.pl