Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Senator PiS o protestach po wyroku TK: Są niemerytoryczne. Reakcja policji jest niewystarczająca

– W moim przekonaniu reakcja policji jest niewystarczająca. Powstaje wrażenie, jakby państwa w ogóle nie było – powiedział senator Jan Maria Jackowski w rozmowie z Interią, odnosząc się do trwających w całym kraju protestów ws. aborcji. – Protesty są niemerytoryczne. Sądzę, że jeśli emocje opadną, to nastroje wobec części protestujących również będą krytyczne – dodał.

Jan Maria Jackowski

3

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jan Maria Jackowskisenator Prawa i Sprawiedliwości przekonywał w wywiadzie dla portalu Interia, że uznanie jednej z przesłanek legalnej aborcji za niekonstytucyjną było samodzielną decyzją Trybunału Konstytucyjnego. – Termin posiedzenia wyznaczono 6-7 tygodni temu. Pod względem prawnym werdykt mnie nie zaskakuje, bo mieści się absolutnie w linii orzeczniczej, którą TK ma od 1997 roku, czyli od czasów prof. Andrzeja Zolla – powiedział Jackowski.REKLAMA

Jan Maria Jackowski o protestach po decyzji TK. Ma nadzieję, że rząd „podejmie działania, by prawo było przestrzegane”

Według Jackowskiego protestujący powinni kierować swoje pretensje nie do polityków PiS-u, tylko do twórców Konstytucji z 1997 r. – To nie PiS ją pisał, ale wręcz krytykował ją wielokrotnie. Wiązanie werdyktu z PiS pokazuje, że mamy do czynienia z głębszym zjawiskiem, bo protesty chyba nie dotyczą jedynie werdyktu TK, a skierowane są po prostu przeciwko obecnie rządzącym – stwierdził.

Strajk kobiet w Bydgoszczy

Senator PiS-u podkreślił, że jego zdaniem dla wielu uczestników protestu wyrażenie sprzeciwu wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego jest „mniej istotne”, ważniejsze jest „zamanifestowanie niechęci do obecnej władzy”. Dodał, że niepokoi go brak „zdecydowanych” działań porządkowych. Jackowski wyraził nadzieję, że rząd „podejmie działania, by prawo było przestrzegane”.

W moim przekonaniu reakcja policji jest niewystarczająca. Powstaje wrażenie, jakby państwa w ogóle nie było. A to naraża rząd na krytykę zarówno ze strony niezadowolonych z wyroku TK, ale też obywateli poruszonych obrażaniem ich uczuć religijnych, naruszaniem zasad, agresją, wulgaryzmami i używaniem w przestrzeni publicznej pewnych znaków o jednoznacznych konotacjach

– tłumaczył Jackowski. – Protesty są niemerytoryczne. Sądzę, że jeśli emocje opadną, to nastroje wobec części protestujących również będą krytyczne – dodał.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl