Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Jan Maria Jackowski: Uważam, że rolników należy przeprosić. Powinno dojść do spotkania premiera z protestującymi

„Uważam, że rolników należy przeprosić. Powinno nastąpić spotkanie pana premiera z protestującymi rolnikami i powinny zostać odnowione dobre relacje PiS z rolnikami” – powiedział Jan Maria Jackowski w rozmowie z Onet.pl.

Senator Prawa i Sprawiedliwości zapewnił, że nie ma zamiaru opuszczać klubu parlamentarnego PiS.

Nigdzie się nie wybieram. Ale słucham via media, co jest nową formą dialogu wewnątrzklubowego, od pana marszałka Terleckiego, że mam być wykluczony z klubu. Nie jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości, więc nie mogę być zawieszony w prawach członka. Jestem od dziewięciu lat członkiem klubu parlamentarnego PiS

— stwierdził.

Pytany o powody napięci na linii on-Ryszard Terlecki, odpowiedział:

Nie wiem dlaczego. W swoich wypowiedziach medialnych zawsze starałem się bronić programu PiS-u. Również przy okazji „Piątki” przypominałem opinii publicznej, że ta ustawa nie ma nic wspólnego z programem rolnym PiS-u. Mówię o tym aspekcie, w którym uderza ona w rolnictwo. Nie ma też nic wspólnego z programem, z którym szliśmy do zwycięskich wyborów w 2015 i 2019 roku. Przypomnę, że krytykowałem to, co dzieje się w Narodowym Banku Polskich, jeśli chodzi o współpracowników pana prezesa Glapińskiego. Wtedy okazało się, że mam rację, mimo że byłem krytykowany przez niektórych liderów Prawa i Sprawiedliwości

— mówił.

Jeżeli krytykuję nepotyzm w szeregach Prawa i Sprawiedliwości, to przypominam, że jest on sprzeczny z programem PiS i wypowiedziami naszych liderów. Jeżeli chce się być wiarygodnym, to nie można stosować zasady relatywizmu. I z tego powodu może mnie pan marszałek Terlecki nie lubić, tak jak i część aparatu partyjnego PiS, ale ja nie jestem członkiem partii

— dodał.

Zdaniem Jackowskiego, niektóre wypowiedzi polityków koalicji rządzącej mocno uderzyły w rolników. Senator uważa, że powinni zostać przeproszeni.

Niestety, przy tej okazji zostały obrażone dziesiątki czy setki polskich rolników, jako tzw. niedobrzy ludzie, a dlatego niedobrzy, bo nie popierają tej ustawy. Trudno, by popierali tę ustawę, która uniemożliwia im prowadzenia działalności, dzięki której pracują i utrzymują swoje rodziny, a ponadto wzięli milionowe kredyty. Nie mówię tutaj o futerkowcach, tylko o innych obszarach rolnictwa. Uważam, że rolników należy przeprosić. Powinno nastąpić spotkanie pana premiera z protestującymi rolnikami i powinny zostać odnowione dobre relacje PiS z rolnikami. I to ze względu na dobro polskiej gospodarki. To jedyna branża na plus. Mamy większy eksport niż import

— powiedział.

Źródło: wPolityce.pl