Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Rolnicy ponownie wyjadą na drogi powiatu przasnyskiego. Protest nie wygasa.

W ubiegłym tygodniu środowiska rolnicze z naszego regionu powiedziały „nie” rozwiązaniom w tzw. piątki dla zwierząt. Choć nowe prawo zmodyfikowano w Senacie, prace nad jego uchwaleniem nadal trwają, z czym przedstawiciele branży rolnej nie chcą się pogodzić. Dadzą temu wyraz w kolejnym proteście, który ponownie obejmie m.in. drogi powiatu przasnyskiego i makowskiego. Oto szczegóły.

Przypomnijmy, że w środę, 7 października, grupa około 80 maszyn rolniczych wyruszyła ze strefy gospodarczej w Przasnyszu i w geście protestu przejechała do Ciechanowa. Podobnie liczna reprezentacja wyjechała z Makowa Mazowieckiego. Rolnicy chcieli zwrócić uwagę na przyszłe problemy, które dotkną polskich gospodarzy wraz z wprowadzeniem tzw. piątki Kaczyńskiego. Strajk był legalny; nad jego bezpieczeństwem czuwali funkcjonariusze z okolicznych komend policji.

Jak udało nam się dowiedzieć, niewiele brakowało, aby problem miał również przedstawiciel PiS na naszym terenie, starosta przasnyski Krzysztof Bieńkowski. Rolnicy zarzucają mu, że choć stoi na czele słynącego z rolnictwa powiatu, nie zabrał głosu w sprawie nowelizacji prawa. Lokalni gospodarze mieli zamiar „uprzyjemnić” mu otwarcie mostu na Orzycu (16 października), wyrzucając gnój. Zaniechali tych działań, ponieważ o uroczystości dowiedzieli się w ostatniej chwili.

Wiadomość o otwarciu mostu dotarła z opóźnieniem także do lokalnych mediów. Zaproszenie na uroczystość otrzymaliśmy od powiatu 15 października, ale widniała tam informacja, że swoją obecność powinniśmy potwierdzić do 12 października, a więc jeszcze przed otrzymaniem zaproszenia.

Choć senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi rekomendowała odrzucenie ustawy w całości, z poprawkami zyskała ona poparcie wyższej izby parlamentu. Wśród wprowadzonych zmian jest m.in. ograniczenie zakazu uboju rytualnego tylko do bydła, wyłączając drób.

Wątek dotyczący Cedrobu

Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił, o co chodzi z poprawką czyniącą wyjątek dla drobiu. Zdaniem Ardanowskiego, miało za nią stać silne biznesowe lobby: „Pan Goździkowski, który powoływał się zawsze na swoje zasługi dla PiS i znajomości w partii, jak „lisek chytrusek” załatwił ubój dla drobiu, bo to jego interes, ale już bagatelizuje zakaz uboju rytualnego bydła, każąc wysyłać żywe zwierzęta do krajów, gdzie jest zapotrzebowanie na mięso halal” – czytamy w oświadczeniu byłego ministra,  które ukazało się na stronie internetowego wydania „Radia Maryja”. Andrzej Goździkowski jest właścicielem największego w Polsce koncernu drobiarskiego Cedrob, będącego potentatem w hodowli drobiu, produkcji pasz, uboju i eksporcie mięsa.

Metody nacisków na senatorów w sprawie głosowania skomentował z kolei senator PiS z naszego okręgu Jan Maria Jackowski, który wyjaśnił, że żonie jednego z senatorów PiS grożono wyrzuceniem z pracy, jeśli jej mąż zagłosuje w sprawie „piątki dla zwierząt” inaczej niż chce kierownictwo partii: „Jeśli ten senator zagłosuje niezgodnie z oczekiwaniami kierownictwa PiS-u, to ta osoba straci pracę. A jest to rodzina w trudnej sytuacji materialnej. Te metody pozostawiam bez komentarza”- powiedział senator Jan Maria Jackowski, cytowany przez Onet.

Z uwagi na fakt, że Senat zgłosił do przyjętej przez Sejm noweli szereg poprawek, ustawą ponownie zajmą się posłowie. Trudno się dziwić, że klimat procedowania ustawy, w dalszym ciągu oderwany od opiniowania przez środowiska wiejskie i samych rolników jest dla nich nieakceptowalny. Stąd kolejny protest, który odbędzie się w środę 21 października.

Jego uczestnikami będą również rolnicy z powiatów przasnyskiego i makowskiego, którzy ponownie wyjadą na drogi krajowe. Podobnie jak w ubiegłym tygodniu w strajku organizowanym przez NSZZ Solidarność RI, będą uczestniczyły dwie grupy: makowska oraz przasnyska. Protest będzie polegał na przejeździe ciągników oraz samochodów osobowych z polskimi flagami trasą z lotniska do Chorzel. Spotkanie rolników z Przasnysza i okolic będzie miało miejsce w strefie gospodarczej w Sierakowie, przed godziną 10.00. O tej samej godzinie wyruszy grupa makowska, która spotka się na stacji paliw BP w Makowie Mazowieckim i uda się do Różana.

„Prosimy wszystkich o jak największe zaangażowanie się. Cel jest wspólny. Liczy się naprawdę każda osoba, siła jest w jedności, a my musimy pokazać swoją siłę, pokazać wszystkim Posłom zasiadającym w Sejmie – że Polski Rolnik mówi NIE – dla piątki dla zwierząt! Muszą zacząć liczyć się z nami i wysłuchać głosu Polskiego Chłopa!!!” – apeluje NSZZ Solidarność RI Makowa Mazowieckiego.

Organizatorzy proszą rolników, aby po przyjeździe na miejsce nie wysiadali z ciągników, co ma związek z restrykcjami wprowadzonymi w czerwonej strefie, która objęła m.in. powiaty przasnyski i makowski. Przejazd będzie się odbywał – podobnie jak ostatnio – w grupach po 5 ciągników, które będą jechać w odstępach 180-200 m z prędkością 10-15 km/h.

Źródło: infoprzasnysz.com