Opublikowano w kategorii: Aktualności

Głosował przeciwko „Piątce dla zwierząt”. Jackowski tłumaczy dlaczego i cytuje Kaczyńskiego

Jan Maria Jackowski
Jan Maria Jackowski / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS

Senator Jan Maria Jackowski to jeden ze „zbuntowanych”, którzy nie głosowali „za” ustawą o ochronie zwierząt. Tymczasem przed głosowaniem padły groźby, że niedostosowanie się do dyscypliny partyjnej może zakończyć się usunięciem z klubu PiS. Jackowski w rozmowie z Wprost.pl wytyka kierownictwu partii, że ta zupełnie inaczej potraktowała posłów, którzy nie poparli ustawy w Sejmie. – Ja się dostosowałem bardzo ściśle do dyspozycji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który mówił: Vox populi, vox Dei. Moi wyborcy wczoraj dali wyraz swojemu stanowisku wobec tej ustawy, co o niej sądzą – mówi.

W ostatecznym głosowaniu nad „Piątką dla zwierząt” w Senacie aż siedmioro senatorów zagłosowało „przeciw” ustawie wraz z senackimi poprawkami. Wcześniej, tuż przed blokiem głosowań w izbie wyższej, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki zapowiedział, że podczas głosowań nad tą ustawą będzie obowiązywała dyscyplina partyjna.

Jak mówił Terlecki, za złamanie dyscypliny „grozi usunięcie z klubu, usunięcie z partii, konsekwencje mogą być różne”.

Senator Jackowski o sprzeciwie wobec „Piątki”: Dostosowałem się do dyspozycji prezesa

Senator Jan Maria Jackowski, który w trakcie prac nad „Piątką dla zwierząt” zgłaszał wiele zastrzeżeń do ustawy, jest w grupie senatorów, którzy zagłosowali przeciwko przyjęciu jej wraz z poprawkami. W rozmowie z Wprost.pl senator wskazuje, że jest dla niego zaskakujące mówienie o dyscyplinie partyjnej, gdy zupełnie inaczej wyglądało to w trakcie procedowania tej ustawy w Sejmie.

– mówi Jackowski.

– Zaskakujące jest mówienie o dyscyplinie w sytuacji, gdy ci, którzy w Sejmie nie głosowali zgodnie z dyscypliną, zostali ministrami albo mają zostać sekretarzami stanu

– Uważam, że ta ustawa jest szkodliwa, niedopracowana. Została odebrana przez środowiska rolnicze i producentów żywności jako skierowana przeciwko nim, jako „wypięcie” się PiS na rolników. To dzięki tym środowiskom Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość rządzenia po wyborach w 2019 roku Ewidentnie działa na osłabienie polskiego potencjału gospodarczego, a wzmacnia potencjał państw ościennych. Dodatkowo w sytuacji kryzysu nakłada na państwo obowiązek wypłacenia wysokich odszkodowań, na co nas absolutnie nie stać w obecnej chwili. Dlatego lepiej nie było zmieniać zasad uboju rytualnego – kontynuuje Jackowski.

Pytany o to, dlaczego – mimo dyscypliny – zagłosował przeciwko ustawie, Jackowski odpowiada:

– Ja się dostosowałem bardzo ściśle do dyspozycji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który mówił: Vox populi, vox Dei (łacińskie „głos ludu (jest) głosem Boga” – red.). Moi wyborcy wczoraj, na ulicach Warszawy, w trakcie protestów rolników, dali wyraz swojemu stanowisku wobec tej ustawy, co o niej sądzą.

Będą kary dla senatorów PiS, którzy wyłamali się z dyscypliny?

Radosław Fogiel, poseł klubu PiS i wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Wprost.pl wskazał, że decyzje w sprawie poszczególnych senatorów, którzy złamali dyscyplinę, będą podejmowane w najbliższych dniach przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości.

– Będziemy podejmować decyzje i analizować, ale tak jak było zapowiadane: jeżeli ktoś sprzeciwia się rekomendacjom swojego ugrupowania musi spodziewać się ewentualnych konsekwencji przewidzianych w statucie partii – mówi Fogiel.

Choć padają zapowiedzi ukarania senatorów, trudno nie zwrócić uwagi na to, że posłowie byli ukarani od razu, gdy w przypadku parlamentarzystów z izby wyższej na decyzje będziemy musieli trochę poczekać. To także problem dla samego PiS – ewentualne wykluczenie aż siedmiorga senatorów z klubu to koniec marzeń o odbiciu Senatu.

Źródło: wprost.pl