Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

„CZAJKA” ZATOPI RUCH RAFAŁA TRZASKOWSKIEGO?

Awaria „Czajki” pokrzyżowała polityczne plany Rafała Trzaskowskiego. Na początku września miał zainaugurować projekt tzw. Nowej Solidarności. Plany stworzenia ruchu o nazwie nowa solidarność to próba wykorzystania dużego poparcia, jakie Rafał Trzaskowski zyskał w wyborach prezydenckich.

– Ruch z założenia ma wesprzeć działania opozycji demokratycznej. Skanalizować energię potrzebną do zmian – tłumaczy Barbara Nowacka, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Ruch ma przyciągnąć tych, którzy nie chcą być członkami Platformy Obywatelskiej.

– Ma zagospodarować energię tych wszystkich, którzy nie chcą się angażować bezpośrednio w partie polityczne – informuje Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Wcześniej taką funkcję pełniły dotychczas Komitet Obrony Demokracji czy Obywatele RP. Rola nowego ruchu w strukturach PO wciąż nie jest do końca jasna. Poseł Sławomir Neumann nie ma zamiaru do niego wstępować.

– Nie wybierałem się do „Nowej Solidarności”, bo jak zrozumiałem ten ruch Rafała Trzaskowskiego, on jest skierowany do ludzi, którzy nie chcą być członkami partii politycznej – wyjaśnia Sławomir Neumann, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Tworzenie ruchu to tylko próba zmiany szyldu środowiska liberalno-lewicowego – wskazuje socjolog dr Jerzy Żurko.

– To nawet nie ma takiej szansy, jak kiedyś miała Nowoczesna. Jeżeli coś powstanie, to będzie dużo mniejsze niż Nowoczesna. A gdzie jest dziś Nowoczesna? Nie ma jej – ocenia dr Jerzy Żurko.

Ruch tworzony przez polityków Platformy Obywatelskiej nie ma szans na przyciągnięcie nowego elektoratu – wskazuje senator PiS Jan Maria Jackowski.

– Widać wyraźnie, że jeśliby taki ruch powstał, to musiałby odbierać wyborców PO – dodaje senator.

Powołanie nowego ruchu zbiega się w czasie z wewnętrznymi walkami i rozliczeniami wewnątrz Platformy. Część polityków partii traktowało nowy ruch Rafała Trzaskowskiego jako zagrożenie. Po awarii w „Czajce” już się nie obawiają – zauważa prof. Arkadiusz Jabłoński.

– W tej chwili w PO śpią spokojnie, bo wiedzą, że żaden wielki ruch im nie urośnie. A wszelkie działania pana Trzaskowskiego będą musiały być podporządkowane wzmocnieniu samej PO – mówi prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.

Awaria „Czajki” zmusiła Rafała Trzaskowskiego do zmiany politycznych planów.

– Najpierw Warszawa, później inauguracja ruchu. Natomiast moi współpracownicy cały czas pracują. Myślę, że to jest kwestia kilku tygodni – tłumaczy Rafał Trzaskowski.

Prezydent Warszawy sam jednak zgotował sobie taki los.

– Można powiedzieć, że recydywa zaniedbań i błędów, jakie zarządzający Warszawą, czyli PO w Warszawie powoduje, że niektórzy ironizują, że nowa solidarność spływa, nie powiem czym, do Wisły – informuje Jan Maria Jackowski.

Awaria w „Czajce” może całkowicie pogrzebać wizerunek Rafała Trzaskowskiego, który udało mu się wykreować w trakcie kampanii prezydenckiej.

– Strach się bać pomyśleć, co by mogło być, gdyby ten rodzaj niekompetencji został przełożony na funkcjonowanie w urzędzie o większym zasięgu – wskazuje prof. Arkadiusz Jabłoński.

Tymczasem przeciwko używaniu nazwy „Nowa Solidarność” stanowczo występuje lider NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

– Jeżeli ktoś chce zakładać „Nową Solidarność”, to niech spojrzy na nas, bo „Solidarność” to wartości. Dlatego proponuję tym wszystkim, którzy mówią, że będą zakładać nową solidarność, to mam dla nich nową nazwę. Może by się nazwali: Nowa Czajka. Byłoby lepiej i na czasie – mówi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

Jedyne co jest obecnie pewne, to to, że inauguracja nowego ruchu Rafała Trzaskowskiego została przesunięta. Nie wiadomo na kiedy.

Źródło: radiomaryja.pl