Opublikowano w kategorii: Aktualności

Aktualności

Jan Maria Jackowski: Stanowisko Unii Europejskiej może sugerować, że konstytucja RP jest homofobiczna

Jan Maria Jackowski (PiS)
Jan Maria Jackowski (PiS) / Źródło: PAP / Rafał Guz

Decyzja Komisji Europejskiej o wstrzymaniu wypłaty środków dla polskich samorządów jest o tyle dziwna, że zostały tam wmieszane uchwały, które stanowią Samorządową Kartę Rodziny. W uchwałach tych nie ma ani słowa o LGBT, ale jest o rodzinie, jest powołanie się na konstytucję i jej zapisy dotyczące rodziny. Wrzucenie tych uchwał do jednego worka ze strefami wolnymi od LGBT może sugerować, że homofobiczna jest też konstytucja – mówi portalowi DoRzeczy.pl Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości.

Wstrzymana została wypłata środków dla polskich samorządów tylko dlatego, że powstały w nich „strefy wolne od LGBT”. Jak Pan to ocenia?

Jan Maria Jackowski: To bardzo zła decyzja. Nie ma ona żadnego umocowania prawnego, mam nadzieję, że polski rząd podejmie stosowne działania. Natomiast jest to decyzja o tyle dziwna, że zostały tam wmieszane uchwały, które stanowią Samorządową Kartę Rodziny. W uchwałach tych nie ma ani słowa o LGBT, ale jest o rodzinie, jest powołanie się na konstytucję i jej zapisy dotyczące rodziny. Wrzucenie tych uchwał do jednego worka ze strefami wolnymi od LGBT świadczy o braku wiedzy instytucji europejskich, a także o potężnym zacietrzewieniu ideologicznym urzędników. Uznanie Samorządowych Kart Rodziny za homofobiczne może sugerować, że homofobiczna jest też konstytucja. Bo w artykule 18 mówi o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny.


Środowiska LGBT domagają się tolerancji, tymczasem w środę dokonały aktu profanacji i agresji wobec figury Chrystusa przed bazyliką św. Krzyża w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. Trudno to chyba określić jako przejaw tolerancji szczególnie, że nie był to pierwszy taki przypadek?

To nie jest pierwszy taki przypadek i to pokazuje, że mamy do czynienia z niespotykaną agresją. Pokazuje to też totalitarną mentalność tych, którzy posuwają się do takich aktów, ponieważ jak widać nie szanują oni innych poglądów niż swoje własne. Z tego punktu widzenia mamy do czynienia z ideologicznym zacietrzewieniem i myśleniem wręcz totalitarnym. Jest też jeszcze jedna kwestia.

Jaka?

To, co stało się na Krakowskim Przedmieściu jest aktem profanacji szczególnie widocznej w przededniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. A pomnik ten, figura Chrystusa, jest też przecież symbolem toczących się walk. To po pierwsze. Po drugie – środowiska, które tej profanacji dokonały, pod hasłem tolerancji dopuszczają się skrajnej nietolerancji. Po trzecie domagają się wprowadzenia cenzury politycznej poprawności w debacie publicznej w Polsce.

Źródło: dorzeczy.pl