Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

KONWENCJA STAMBULSKA – NARZĘDZIE WALKI IDEOLOGICZNEJ

W rządzie nie toczą się żadne prace nad wypowiedzeniem Konwencji Stambulskiej. Resort sprawiedliwości i środowisko Solidarnej Polski odcina się od dokumentu i podkreśla, że nie potrzebuje konwencji, by pomagać ofiarom przemocy. Nie jest to jednak głos całego obozu władzy. W rękach innego rządu Konwencja Stambulska mogłaby stać się narzędziem walki ideologicznej.

Konwencja Stambulska tylko pozornie walczy z przemocą wobec kobiet. Ma silny wydźwięk ideologiczny. Dokument uderza w tradycyjną rodzinę.

– Konwencja Stambulska wykorzystywana jest przez określone środowiska jako taki młot na wartości tradycyjne, młot na wartości katolickie, chrześcijańskie – podkreślił prawnik Marcin Jakóbczyk.

Polska oficjalnie ratyfikowała konwencję, jeszcze za rządów Platformy Obywatelskiej. Od tego czasu nowy rząd nie podjął jednak działań, by wypowiedzieć konwencję.

W Senacie odbywała się debata nad tym, jak w Polsce realizowane są postanowienia dokumentu. I tutaj rząd reprezentowała wiceminister rodziny Iwona Michałek.

– Polska podejmuje działania i inicjatywy dostosowujące polski system przeciwdziałania przemocy w rodzinie do postanowień konwencji – oświadczyła wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Iwona Michałek.

Wśród przykładów wiceminister rodziny wskazała na nowe regulacje, które mają szybko izolować sprawcę przemocy od osoby skrzywdzonej. To zaskoczenie, bo resort sprawiedliwości, który wprowadza te regulacje w życie, mówi, że Polska nie potrzebuje konwencji.

– Jest sprzeczna z naszym porządkiem konstytucyjnym. Jako Solidarna Polska opowiadaliśmy się, opowiadamy i będziemy opowiadać za wypowiedzeniem tej konwencji – podkreślił wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

Środowisko Solidarnej Polski uważa, że polskie przepisy, które mają chronić ofiary przemocy, są wystarczające. Także w Prawie i Sprawiedliwości są przeciwnicy konwencji. Argumentują, że choć na szczeblu centralnym dokument nie wyrządza w Polsce szkody rodzinie, to już na szczeblu samorządowym pojawia się problem. Dotyczy to zwłaszcza samorządów ostro zorientowanych ideologicznie – zauważył poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

– Dla nich z kolei Konwencja Stambulska staje się taką konstytucją ideologii LGBT – podkreślił poseł Bartłomiej Wróblewski.

Konwencja ma swoich zwolenników, zwłaszcza w obozie Lewicy, co pokazuje choćby wypowiedź wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej.

– Nie macie odwagi przeciwstawić się ideologii Kościoła katolickiego, który ofiarom przemocy radzi, żeby zostały ze swoimi oprawcami – mówiła Gabriela Morawska-Stanecka.

To słowa skierowane do polityków PiS-u. I wtedy zareagował na nie senator Jan Maria Jackowski.

– To jest ta właśnie ideologia antykatolicka, pokazująca, że tak naprawdę celem Konwencji Stambulskiej jest walka z Kościołem katolickim – zauważył senator Jan Maria Jackowski.

Psycholog ks. dr Marek Dziewiecki podkreślił, że Kościół wcale nie radzi ofiarom przemocy, by zostały ze swoimi oprawcami. To kłamstwo.

– To jest naiwne myślenie, które chcą nam wcisnąć ludzie z Lewicy, ludzie kpiący z Boga, małżeństwa, rodziny. Oni wiedzą, że Kościół naucza czegoś innego, żadnej naiwności Kościół nie naucza, żadnej przemocy nie promuje, ale oni chcą to wmówić – wskazał ks. dr Marek Dziewiecki, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Ks. dr Marek Dziewiecki od lat tłumaczy, że nierozerwalność małżeństwa nikomu nie daje prawa, by krzywdzić. Osoba skrzywdzona ma prawo do obrony. Dlatego czasem narzędziem ratowania drugiego człowieka może okazać się separacja, tzn. miłość na odległość. Krzywdziciel potrzebuje twardej miłości – powiedział ks. dr Marek Dziewiecki.

– Jedyna mądra miłość polega na tym, że bronię się stanowczo przed krzywdzicielem i zostawiam krzywdzicielowi konsekwencje błędu, który popełnia – wskazał psycholog.

Dlatego słowa wicemarszałek Senatu z Lewicy o tym, że Kościół jest przeciwko ofiarom przemocy, nie mają nic wspólnego z prawdą. Z drugiej strony, wciąż powraca pytanie, dlaczego obecny rząd nie wypowiada Konwencji Stambulskiej? Poseł Bartłomiej Wróblewski stwierdził, że najwyższy czas, by rząd zaczął kłaść więcej akcentów ideowych.

– Trzeba ożywić tę agendę, także ideową, tradycyjną, konserwatywną – podkreślił poseł Bartłomiej Wróblewski.

Konwencja Stambulska w rękach innego rządu mogłaby stać się narzędziem walki ideologicznej.

Źródło: radiomaryja.pl