Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Opinie i echa

Grodzki dalej będzie mroził ustawę? Senatorowie PiS: „Opozycja nie wie, czego chce”; „Działanie zmierzające do destabilizacji”

autor: Fratria
autor: Fratria

Poseł PO Cezary Tomczyk zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego poprzez zablokowanie publikacji uchwały PKW. Tymczasem Senat zajmie się ustawą ws. wyborów dopiero w nadchodzącym tygodniu. Portal wPolityce.pl poprosił senatorów PiS o komentarz do tej sytuacji.

Karczewski: Opozycja sama nie wie, czego chce

Opozycja sama nie wie, czego chce. Widać wyraźnie, że w totalnej opozycji nie mówią już jednym głosem, różne frakcje walczą między sobą. Również w Senacie słyszę bardzo różne głosy ze strony senatorów PO. Pod dużym znakiem zapytania stoi jutrzejszy dzień. Mam nadzieję, że jutro będziemy głosować ustawę, ale może nas spotkać niespodzianka

— powiedział Stanisław Karczewski, senator PiS, b. wicemarszałek Senatu.

Nie mamy żadnej pewności, czy głosowanie będzie jutro, czy w środę, czy jeszcze bardziej odłożone w czasie. Nic mnie tutaj nie zdziwi. Docierają do nas informacje o tym, że decyzje w opozycji jeszcze nie zapadły. W dalszym ciągu są tam różne głosy odnośnie terminu wyborów. Ta niepewność opozycji sprzyja naszej konsolidacji. Jesteśmy w tej chwili drużyną, która mówi, że wybory powinny się odbyć jak najszybciej

— dodał.

Na uwagę, że nie tylko w PO, ale także w klubie PSL nie ma jednolitego stanowiska ws. wyborów – co innego na ten temat mówi wicemarszałek Senatu z klubu PSL Michał Kamiński, a co innego lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odpowiedział:

Tak, ale czy pan Michał Kamiński jest przedstawicielem PSL-u? To jest raczej polityk, który myśli o własnym interesie. Na pewno w tej chwili nie działa w interesie Kosiniaka-Kamysza. (…) Nie wiem. Mogą powiedzieć tylko tyle, że jesteśmy pewni co do swojego zachowania – będziemy przeciwko tej poprawce i  będziemy prosić marszałka Grodzkiego, aby głosować jutro tę ustawę, tak, aby Sejm mógł się nią zając jak najszybciej.

Jackowski: Chciałoby się powiedzieć: „Lekarzu, ulecz się sam”

Senator PiS Jan Maria Jackowski w rozmowie z portalem wPolityce.pl również podkreślał, że opozycja nie potrafi wypracować jasnego stanowiska ws. terminu wyborów.

Chciałoby się powiedzieć: „Lekarzu, ulecz się sam”. To powiedzenie pasuje do tej sytuacji. Przecież wszystko wskazywało na to, że w ubiegłym tygodniu zostaną zakończone prace związane z ustawą dot. wyborów. Takie sugestie padały ze strony PO, natomiast nieoczekiwanie w ubiegły wtorek okazało się, ze posiedzenie jest przełożone na następny tydzień. To spowodowało opóźnienie całych prac

— mówił.

Trudno, żeby pani marszałek Witek wydała postanowienie o wyborach, skoro nie ma ordynacji wyborczej, na podstawie której te wybory miałyby się odbyć. Zatem zawiadomienie do prokuratury ws. uchwały PKW jest rytualnym działaniem politycznym, a nie merytorycznym

— podkreślił.

Na pytanie, jak ocenia poprawkę senatorów opozycji, która miałaby doprowadzić do odbycia wyborów po zakończeniu kadencji prezydenta, czyli po 6 sierpnia, odpowiedział:

Odczytuję to jako działanie zmierzające do destabilizacji państwa. W ekspertyzie NSA odnośnie ordynacji, nad którą obecnie pracujemy w Senacie, wyraźnie stwierdzono, że gdyby do 6 sierpnia nie został wybrany prezydent, znaleźlibyśmy się w sytuacji prawnej, która nie znajduje odzwierciedlenia w konstytucji, co groziłoby destabilizacją państwa. Konstytucja nie przewiduje sytuacji, że głowy państwa nie ma z powodu nieodbycia się wyborów. W związku z powyższym oceniam działania i propozycję przeprowadzenia wyborów po 6 sierpnia jako działanie obliczone na zwiększanie chaosu.

Po czym dodał:

Jest to działanie absolutnie nie do przyjęcia i stąd prezes Jarosław Kaczyński wyraźnie na ten temat mówił podczas niedawnego wspólnego oświadczenia liderów ZP. Wybory powinny się odbyć 28 czerwca, ponieważ tylko ten termin gwarantuje możliwość odbycia nie tylko I i II tury wyborów, ale również potrzebnego czasu Sądu Najwyższego na rozpatrzenie ewentualnych protestów wyborczych i stwierdzenie o ważności wyborów.

Źródło: wPolityce.pl