Opublikowano w kategorii: Aktualności

Aktualności

W Senacie RP – punkt porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały w 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie

Senator Jan Maria Jackowski:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Ja jako jeden z wnioskodawców tej uchwały, o której przed chwilą mówił pan senator Czerwiński, oczywiście będę głosował za przyjęciem tej poprawki, która została złożona, ponieważ w moim głębokim przekonaniu ten tekst, który został przez nas zaproponowany, pełniej uwypukla wszelakie aspekty tego dramatu, jakim była II wojna światowa, szczególnie dla państwa polskiego i dla obywateli polskich. I wydaje mi się, że jako Senat powinniśmy oddać hołd, szczególnie że ta siedemdziesiąta piąta rocznica zakończenia II wojny światowej z przyczyn obiektywnych nie sprzyja w tej chwili jakiejś głębszej debacie na temat tego, co się wydarzyło w czasie II wojny światowej, jeśli weźmie się pod uwagę pandemię koronawirusa i siłą rzeczy ograniczenia tych dyskusji. A wiele się dzieje przy tej okazji w tzw. polityce historycznej zarówno u naszego sąsiada z prawej strony na mapie, jak i u naszego sąsiada z lewej strony na mapie, co pokazuje, że wbrew tezom, które są często wygłaszane, że to już jest historia i zapomnijmy o przeszłości, to nie ma większego znaczenia dla przyszłości, poza tym, że jest to dramat i są jakieś badania historyczne, to jednak jest żywy aspekt również w polityce międzynarodowej.

À propos tego, o czym mówili pan senator sprawozdawca i pan senator Czerwiński, warto przypomnieć, że powstałe po wojnie Biuro Odszkodowań Wojennych przy Radzie Ministrów na potrzeby żądań reparacyjnych przygotowało bilans strat materialnych Polski. Według tych badań kolej straciła 84% majątku, energetyka – 65%, poczta i telekomunikacja – 62%, szkolnictwo – 60%, górnictwo – 42%. Spośród 30 tysięcy fabryk ocalało 10 tysięcy, jednak i w tych zachowanych połowa budynków była zniszczona, a park maszynowy zniszczony albo wywieziony. Zniszczono też 30% lasów. Z okupowanej Polski Niemcy wywieźli lub wykorzystali na miejscu na potrzeby gospodarki wojennej ogromne zasoby naturalne oraz Polaków jako niewolniczą siłę roboczą. Łączne straty gospodarcze, oczywiście bez szacowania strat ludzkich, według Biura Odszkodowań Wojennych wyniosły 259 miliardów przedwojennych złotych, czyli 49 miliardów przedwojennych dolarów. Do tego dochodzą straty poniesione przez poszczególnych obywateli. W 1990 r. prof. Alfons Klafkowski, nieżyjący już specjalista prawa międzynarodowego, wyliczył, że z tego tytułu poszkodowanym i ich spadkobiercom – straty wojenne poniosło ponad 13 milionów osób – należałoby się 285 miliardów dolarów odszkodowań.

10 września 2004 r. – i chciałbym na tę datę zwrócić uwagę, bo było to w czasach, kiedy w Polsce rządził rząd SLD – Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę, w której stwierdzono „iż Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty finansowej i reperacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i utratę niepodległości przez Polskę; Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wzywa – podkreślam: wzywa – Rząd Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stosowanych działań w tej materii wobec Rządu Republiki Federalnej Niemiec”. Projekt uchwały sejmowej był pokłosiem akcji podjętej przez stołecznych samorządowców. To Rada Warszawy 22 kwietnia 2004 r. przyjęła stanowisko, w którym zwróciła się do ówczesnego prezydenta miasta stołecznego Warszawy Lecha Kaczyńskiego o sporządzenie bilansu strat miasta stołecznego Warszawy w wyniku II wojny światowej. Prezydent Lech Kaczyński jak najbardziej podjął ten temat, powołał specjalny zespół pod przewodnictwem prof. Wojciecha Fałkowskiego, historyka, obecnie dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie. W listopadzie 2004 r. został opublikowany raport, w którym całość strat materialnych, bez strat ludzkich, które są nie do oszacowania, wyliczano na kwotę 45 miliardów 300 milionów dolarów, według wartości dolara z 1 listopada 2004 r. Co ważne, uchwała sejmowa do dnia dzisiejszego nie została wykonana – a niedługo minie 16 lat od podjęcia tej uchwały. To tyle w przedmiocie reperacji, bo nie chciałbym głębiej wchodzić w tę dyskusję. Ale popierałem, popieram… I uważam, że ta projektowana uchwała ma doniosłe znaczenie i byłoby szkodą dla naszego życia publicznego, gdybyśmy przyjęli ten, no, spłaszczony – tak bym to określił – projekt uchwały, który nie podnosi tych wszystkich aspektów, o których była mowa w pierwotnym przedłożeniu, względnie podnosi te aspekty, ale w ogromnym skrócie, nie umożliwiając tego, by one wybrzmiały. I dlatego sądzę, że głosowanie nad projektem tej uchwały… Chciałbym właśnie zaapelować do wszystkich senatorów o to, aby w głosowaniu nad projektem tej uchwały zostało poparte to nasze stanowisko z pierwotnego przedłożenia. Dziękuję.

Źródło: Senat RP