Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Spot i kolejna konferencja Kidawy-Błońskiej. „Kontaktuję się z wyborcami”

Choć dwa tygodnie temu kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska zawiesiła kampanię, to w święta w telewizjach pojawił się jej spot wyborczy, a w środę wystąpiła na kolejnej konferencji prasowej. – Czy pan widział ten spot? Jeżeli pan go nie widział, to nie możemy o nim rozmawiać, bo gdyby pan go zobaczył, to nie zadałby pan mi tego pytania. Jak pan obejrzy spot, to porozmawiamy. Nie prowadzę kampanii, ponieważ w takich warunkach kampanii prowadzić nie można – powiedziała nerwowo.



Kidawa-Błońska zorganizowała konferencję w Sali Kolumnowej Sejmu. Towarzyszyła jej grupa ubranych w maseczki posłanek. Sama kandydatka Platformy Obywatelskiej wystąpiła bez maseczki. Pytaliśmy wicemarszałek Sejmu, czy konferencja dotycząca sprzeciwu wobec zaostrzenia ustawy dotyczącej aborcji, to nie element kampanii. – Jestem politykiem, jestem posłem, jestem wicemarszałkiem Sejmu i robię to, co powinien robić polityk, czyli kontaktuje się za pomocą mediów z wyborcami – stwierdziła Kidawa-Błońska.

– Małgorzata Kidawa-Błońska i Koalicja Obywatelska ewidentnie nie mogą zdecydować się na to, czy bojkotować wybory, wycofać się z tych wyborów, czy jednak w nich uczestniczyć. To jest pewien brak konsekwencji. Przede wszystkim to nie jest odpowiedzialna postawa w czasach kryzysu – mówiła posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

– Sam nie wiem, czy pani marszałek prowadzi kampanię, czy nie prowadzi. Zachowuje się tak, jakby chciała zjeść ciastko i mieć ciasto. Z jednej strony demonstrować, że nie prowadzi kampanii, a z drugiej strony na wszelki wypadek, gdyby wybory jednak się odbyły, być tym oficjalnym kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Niezdecydowanie i niejasność były, w mojej ocenie, jedną z głównych przyczyn powodujących drastyczny spadek poparcia dla tej kandydatki – argumentował senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski.#wieszwiecejPolub nas

Dlaczego w święta pojawił się spot Kidawy-Błońskiej, który był opisany jako ogłoszenie wyborcze? – Bo inaczej nie zostałby puszczony. Marszałek Kidawa-Błońska nie ma takich możliwości jak prezydent Andrzej Duda i nie może wygłosić orędzia. W ten sposób chciała podziękować lekarzom, pielęgniarkom, dzięki którym możemy czuć się bezpiecznie – przekonywał poseł KO Dariusz Joński.

– To był spot na czas świąt. Jak wszyscy dobrze wiedzą, w okresie kampanii wyborczej wszystkie tego typu materiały podlegają rygorom wyborczym. Trudno byłoby zrobić coś, co wyglądałoby tak samo, a nie byłoby przez przepisy postrzegane jako element kampanii. Nie było czegoś takiego jak formalne zawieszenie kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – tłumaczył kandydatkę poseł KO Mirosław Suchoń. Co ciekawe, polityk wystąpił z biało-czerwonym logo kampanii Kidawy-Błońskiej w kształcie litery V w klapie marynarki. – Piękna biało-czerwona flaga. Odbieramy zawłaszczony przez PiS znak państwa polskiego – stwierdził Suchoń.

– Małgorzata Kidawa-Błońska ma problemy z wiarygodnością. Przecież rezygnacja z prowadzenia kampanii wyborczej została opublikowana 29 marca. Wiele mediów i portali internetowych tę wypowiedź pani marszałek cytowało. Mówiła, że całkowicie zawiesza kampanię wyborczą i zajmuje się realizacją zadań, które wynikają z pełnienia mandatu poselskiego – powiedział poseł PiS Jan Mosiński.

Źródło: tvp.info.pl