Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

CO Z KONFLIKTEM W SPRAWIE IZBY DYSCYPLINARNEJ SĄDU NAJWYŻSZEGO?

Wnioski dwóch polskich sądów o wydanie orzeczenia w sprawie systemu postępowania dyscyplinarnego są niedopuszczalne – stwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Według Ministerstwa Sprawiedliwości to potwierdzenie stanowiska strony polskiej. Wyrok unijnego sądu nie kończy sporu Polski z Komisją Europejską w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Od kilku lat liberalno-lewicowa opozycja oraz jej zwolennicy oskarżają rząd Zjednoczonej Prawicy o niszczenie praworządności w Polsce.

– Każde dziecko, każdy dorosły obywatel, ma prawo i obowiązek krzyczeć: precz z Kaczorem – dyktatorem – mówił Władysław Frasyniuk.

W konflikt dotyczący reformy wymiaru sprawiedliwości włączyli się też przedstawiciele środowiska sędziowskiego.

Przeciwnicy reformy sądownictwa szukają wsparcia w Brukseli. Mimo, że Unia nie ma kompetencji do tego – przypomniał radca prawny mec. Krzysztof Dąbrowski.

– Kwestie związane z sądownictwem są wyłączną domeną państw członkowskich – wskazał mec. Krzysztof Dąbrowski.

Największy sprzeciw wśród części środowiska sędziowskiego, budzi utworzenie Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym. Dwa pytania prejudycjalne złożone do TSUE przez sądy okręgowe z Łodzi i Warszawy dotyczyły właśnie nowego systemu dyscyplinarnego w Polsce. Trybunał odrzucił w czwartek te pytania.

Ministerstwo Sprawiedliwości komentując decyzje Trybunału, podkreśliło, że skierowanie pytań prejudycjalnych skutkowało przedłużeniem postępowań sądowych. Sprawa prowadzona przez sędziego Igora Tuleya dotyczyła przestępstw kryminalnych.

– Autorzy pytań prejudycjalnych do TSUE kierowali się przede wszystkim motywami politycznym, a nie merytorycznymi – poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Stowarzyszenie sędziów Iustitia, które wspierało autorów pytań prejudycjalnych, jest zadowolone z fragmentu orzeczenia.

– Jest niedopuszczalne, by przepisy krajowe narażały sędziów krajowych na ryzyko wszczęcia wobec nich postępowań dyscyplinarnych z powodu wystąpienia z odesłaniem prejudycjalnym – wskazało stowarzyszenie sędziowskie.

– To już jest element pewnego stanowiska instancji europejskich, które nie mając podstaw merytorycznych do rozpatrywania pytania prejudycjalnego sędziego Tulei postanowiły w taki sposób zamanifestować swój stosunek do tych przemian w wymiarze sprawiedliwości – zauważył senator PiS Jan Maria Jackowski.

Komisja Europejska poinformowała już, że orzeczenie nie kończy sporu Warszawy z Brukselą dotyczącego izby dyscyplinarnej. Przed Trybunałem nadal trwa postępowanie przeciwko Polsce.

– Trudno być optymistą w tej sprawie, jako że ona jest cały czas procedowana i wskazuje się tam faktycznie na upolitycznienie KRS. Prawdopodobnie wyrok nie będzie korzystny dla Polski – akcentowała adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.

Polska przypomina, że nowy system dyscyplinarny sędziów był wzorowany na rozwiązaniach funkcjonujących od lat w innych krajach UE.

Źródło: radiomaryja.pl