Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Kidawa-Błońska za prawami LGBT do adopcji? „Mówi dokładnie to, co jest w programie”

Kandydatka PO na prezydenta była pytana o stosunek do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Stwierdziła, że widziała dzieci w domach dziecka, a dobro dziecka jest najważniejsze. Czy to znak, że zgodziłaby się na adopcje dokonywane przez pary LGBT? – Kandydatka mówi dokładnie to, co jest w programie – powiedział nam poseł KO Dariusz Joński. Sęk w tym, że programie Koalicji Obywatelskiej mowa jedynie o związkach partnerskich.

– Mówię o programie samej kandydatki Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Proszę pytać ją o szczegóły i to, co zrobi, jak zostanie prezydentem – odpowiedział Joński.

Co ciekawe, Mirosław Suchoń, klubowy kolega Jońskiego z Koalicji Obywatelskiej, inaczej interpretuje program Kidawy-Błońskiej. – Nie ma takiego tematu. To nie znajduje się w programie. Pani marszałek zawsze jednak powtarza, że najważniejsi są ludzie – stwierdził poseł Suchoń z KO.

– Platforma Obywatelska cechuje się tym, że inne zdanie na dany temat ma rano, inne w południe, a wieczorem kłóci się zarówno z opinią z rana, jak i z południa – skomentowała brak spójności w wypowiedziach polityków opozycji eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Jadwiga Wiśniewska.

Kidawa-Błońska była pytana o stosunek do adopcji dzieci przez pary płciowe przy okazji wypowiedzi żony kandydata PSL Pauliny Kosiniak-Kamysz w tej kwestii.#wieszwiecejPolub nas

– Ja bardzo dużo jeżdżę po Polsce i widziałam dzieci w domach dziecka, które nigdy nie wyjdą z tego domu dziecka, bo są ciężko chore i potem trafią do domów opieki. Uważam, że jeżeli będzie gdzieś szansa stworzenia domu dla dziecka, to powinniśmy się kierować interesem tylko i wyłącznie dziecka – odpowiedziała kandydatka PO na prezydenta.

Dziennikarz dopytał, czy ma na myśli dom z parą homoseksualną. – Powiedziałam, że należy kierować się wyłącznie interesem dziecka. Dziecko jest najważniejsze – dodała Kidawa-Błońska.

Czy taka deklaracja oznacza, że Koalicja Obywatelska jest za wprowadzeniem adopcji dzieci przez pary homoseksualne?

– Koalicja Obywatelska jasno opowiada się za przyjęciem ustawy o związkach partnerskich. Mam nadzieję, że ją przyjmiemy, a właściwie będziemy procedować w tej kadencji Sejmu. W poprzedniej się nie udało. Nie została dopuszczona do żadnego czytania. Miejmy świadomość tego, że w Polsce dzieci wychowują się w parach jednopłciowych i to fakt, za którym prawo nie nadąża – mówiła posłanka KO Monika Rosa.

Tłumaczenia polityków KO nie przekonują Zjednoczonej Prawicy. – W takich zagadnieniach opinia publiczna oczekuje jasnych i klarownych deklaracji, a nie takich eufemistycznych – tłumaczył senator PiS Jan Maria Jackowski.

– To jest oczywiście walka o głosy Lewicy. Platforma jest niewątpliwie lewicowo-liberalna i jak SLD walczą o ten sam elektorat. Na ich zapleczu i zapleczu SLD są bardzo podobni ludzie, z podobą przeszłością PRL-owską, PZPR-owską, często również tajnych służb PRL-owskich. To właściwie wyrasta z jednego pnia – stwierdził poseł PiS Marek Suski.

– Platforma Obywatelska bardzo mocno skręciła na lewo. W tej chwili poglądy PO są już nawet zbieżne z poglądami Roberta Biedronia. Odeszły bardzo mocno od tego, co było na początku PO. Ona się zrobiła partią, która popiera właściwie już wszystkie takie postulaty – powiedział poseł PiS Robert Telus.

– Mamy nagrania, gdzie politycy PO mówią, że po wyborach zajmą się związkami partnerskimi, później małżeństwami homoseksualnymi i następnie adopcją dzieci przez małżeństwa homoseksualne – dowodził poseł.

Choć Kidawa-Błońska ze zrozumieniem mówiła o adopcji dzieci przez pary homoseksualne, to szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia jest bardziej powściągliwy.

– Pierwszym krokiem powinna być legalizacja związków partnerskich. Jeżeli to zostanie zalegalizowane, znajdzie się większość parlamentarna do tego, to możemy mówić o kolejnym kroku. Nie można zrobić drugiego kroku bez pierwszego – mówił nam poseł Tomasz Trela, który kieruje sztabem kandydata Lewicy.

– Przed nami związki partnerskie, spokojna, rzeczowa merytoryczna dyskusja. Później dopiero, w perspektywie lat, możemy w Polsce rozmawiać o adopcji dzieci przez pary homoseksualne – przewidywał poseł.

– Mogę mówić w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego – Koalicji Polskiej. Nie ma zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne – stwierdził rzecznik PSL Miłosz Motyka.

Po co więc słowa żony kandydata PSL Pauliny Kosiniak-Kamysz, która mówiła o dyskusji na ten temat „małymi krokami”? – Paulina Kosiniak-Kamysz mówiła o referendum i o tym, by ułatwiać życie żyjącym w związkach partnerskich również innej płci, czyli mężczyznom i kobietom – odpowiedział Motyka.

– Kosiniak-Kamysz stracił kręgosłup, kiedy poszedł z całą opozycją do eurowyborów. Wtedy stworzyli Koalicję Europejską i wtedy zielona koniczynka w logo PSL stała koniczynką tęczową – mówił poseł PiS Robert Telus.

Źródło: tvp.info.pl