Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Opozycja przygotowała zmiany w regulaminie Senatu. „Chcą utrudnić odwołanie marszałka”

Senacka większość przygotowała projekt nowelizacji regulaminu Senatu, która m.in. zmienia zasady wyboru marszałka. – Proponowane przepisy są sprzeczne z zasadami demokracji, o których tyle mówi Tomasz Grodzki – uważa senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Mróz. W ocenie polityków PiS, jedynym celem zmian jest utrudnienie odwołania obecnego marszałka Senatu.

Tomasz Grodzki

Tomasz GrodzkiFoto: PAP/ Darek Delmanowicz

We wtorek rano na połączonym posiedzeniu senackich komisji: regulaminowej, etyki i spraw senatorskich oraz ustawodawczej odbędą się pierwsze czytania dwóch projektów nowelizacji regulaminu Senatu. Jedna została przygotowana przez senatorów klubu Prawa i Sprawiedliwości i dotyczy zwiększenia liczby wicemarszałków z obecnych czterech do pięciu. PiS swoją propozycję zmian w regulaminie izby uzasadnia potrzebą poprawy reprezentatywności Prezydium Izby.

PiS proponuje zmiany w prezydium

– W tej kadencji mamy nieproporcjonalny podział w liczbie wicemarszałków. Nie odpowiada on parytetom, jakie zostały wytworzone w wyniku wyborów – mówi portalowi PolskieRadio24.pl senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Słoń. Polityk zauważa, że PiS zdobył w wyborach do izby wyższej najwięcej mandatów spośród wszystkich ugrupowań, a ma w składzie identyczną reprezentację, jak dużo mniejsze formacje.

Klub senatorów PiS liczy obecnie 48 osób i posiada jednego wicemarszałka, którym jest Stanisław Karczewski. Taką samą liczbę wicemarszałków ma PSL i Lewica, choć mają w izbie odpowiednio 3 i 2 senatorów. Jednego wicemarszałka ma także licząca 43 senatorów Koalicja Obywatelska, z której ramienia pochodzi też marszałek Tomasz Grodzki, który także zasiada w prezydium Senatu.Prezes PiS: razem musimy pracować na sukces Andrzeja Dudy, a nie patrzeć na własne korzyści

– Chociaż stanowimy 48 proc. izby, to w prezydium Senatu stanowimy zaledwie 20 proc. Uważamy, że kształt tego gremium powinien lepiej odpowiadać teraźniejszym relacjom liczebnym wśród senatorów – tłumaczy polityk PiS. Senator Słoń dodaje, że zmiany w regulaminie Senatu nie pozbawiają stanowisko któregoś z obecnych wicemarszałków, a jedynie wprowadzają dodatkowego wicemarszałka. Obecnie w prezydium Sejmu zasiadają: Tomasz Grodzki (KO) jako marszałek oraz Bogdan Borusewicz (KO), Stanisław Karczewski (PiS), Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) i Michał Kamiński (PSL).

Drugi projekt nowelizacji regulaminu Senatu został przygotowany przez senatorów Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Lewicy. Zmienia on między innymi procedurę odwołania marszałka izby czy zmienia zasady ustalania składu komisji sejmowych. Projekt w ocenie jego autorów ma również zapewnić obecność na posiedzeniu Senatu upoważnionego przedstawiciela wnioskodawcy projektu ustawy oraz upoważnionego do reprezentowania rządu członka Rady Ministrów. Propozycje te budzą sprzeciw senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego?

Zmiany w procedurze odwołania marszałka

– To nie są dobre rozwiązania, ponieważ usztywniają możliwości funkcjonowania izby. Odbierają senatorom samodzielność w podejmowaniu pewnych decyzji i są nakierowane na to, żeby zmiany mogły następować tylko po myśli klubów, które mają dziś w Senacie niewielką większość – mówi portalowi PolskieRadio24.pl senator PiS Krzysztof Słoń. W ocenie polityków PiS projekt senackiej większości utrudnia procedurę odwołania marszałka Senatu. W jaki sposób?

Po pierwsze głosowanie nad wnioskiem w tej sprawie będzie musiało odbyć się minimum siedem dni od jego złożenia. Obecnie nie ma takiej regulacji. Projekt nowelizacji przewiduje również, że wniosek będzie musiał być „konstruktywny”. Oznacza to, że konieczne będzie uwzględnienie w nim nazwiska kandydata na nowego marszałka. Inna niekorzystna w ocenie PiS zmiana dotyczy tego, że w przypadku porażki wniosku o odwołanie marszałka, kolejny będzie mógł być zgłoszony dopiero po trzech miesiącach. W obecnym regulaminie nie ma takiego wymogu. 

Wnioskodawcą projektu jest senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski, który w rozmowie z „Rz” przedstawił jakie są intencje autorów przedłożonych zmian. – Nie można pozwolić na to, żeby chwilowa większość najpierw odwołała marszałka, a potem miała problem z wyborem kolejnego. Do tej pory nie było takiego ryzyka, bo partie, które wygrywały wybory, zdobywały dużą przewagę w Senacie – powiedział Borowski, który zapewnia, że projekt nie zabrania odwołania marszałka. – Jeśli ukonstytuuje się większość, która zechce odwołać marszałka i wybrać własnego, będzie mogła to zrobić – dodaje senator KO. 

Opozycja chce utrudnić odwołanie Tomasza Grodzkiego?Grodzki wytoczył proces Popieli. Pierwsza podważała uczciwość marszałka Senatu

PiS odpowiada, że celem projektu jest utrudnienie zmiany marszałka. – Opozycja ma w Senacie „kruchą większość” (52 senatorów na 100 – przyp. red.) i zdaje sobie sprawę, że w obecnych realiach w każdej chwili może ją stracić. Dlatego stara się poprzez zabiegi regulaminowe umocnić pozycję marszałka. Ten projekt jest próbą wyprzedzenia wypadków, które mogą nastąpić i zabezpieczeniem się przed nimi przy pomocy kruczków regulaminowych, aby utrudnić ewentualną zmianę marszałka – uważa senator PiS Jan Maria Jackowski.

Rozmówca portalu PolskieRadio24.pl zauważa, że projekt ingeruje w zasady, które funkcjonowały w Senacie przez wiele kadencji, a jego założenia mijają się z demokratycznymi hasłami głoszonymi przez senatorów opozycji. Podobnego zdania jest jego klubowy kolega, senator Krzysztof Mróz.

– Proponowane przepisy są sprzeczne z zasadami demokracji, o których tyle mówi Tomasz Grodzki. Opowiadamy się przeciwko manipulowaniu przepisami na własne potrzeby, ponieważ to się zawsze źle kończy – tłumaczy senator Mróz. W jego ocenie projektowi opozycji przyświeca jeden cel. – Chcą utrudnić odwołanie marszałka – dodaje Mróz. 

O antydemokratycznym charakterze projektu mówi także senator Słoń. – Działania Senatu powinno poddawać się pewnym demokratycznym formułom. Należy do nich możliwość składania wniosku o odwołanie marszałka, gdy jest to uzasadnione. Ten projekt uniemożliwia takie działania i ma charakter doraźny – dodaje senator Słoń. Grodzki wytoczył proces Popieli. Pierwsza podważała uczciwość marszałka Senatu

Inne zapisy „sprzeczne z interesem Senatu”?

Parlamentarzyści PiS krytykują również inne zapisy zawarte w projekcie przedłożonym przez senacką większość. Negatywnie oceniają oni m.in. zmianę zasad ustalania składu komisji senackich. W ocenie senator Jackowskiego nie powinno dochodzić do nich w trwającej kadencji. – Wielu senatorów zapisało się już do różnych komisji i teraz trzeba będzie zmieniać ich składy osobowe. Dlatego jeśli już, to proponowane rozwiązania należałoby wprowadzić od kolejnej kadencji – uważa senator PiS. Jackowski negatywnie ocenia również przepisy dotyczące obowiązku obecności przedstawiciela wnioskodawców ustawy, np. posła, na posiedzeniu Senatu.  

Wątpliwości rozmówcy portalu PolskieRadio24.pl budzi zapis mówiący o tym, że w razie nieobecności wnioskodawcy, marszałek izby może zarządzić przerwę w obradach. – To może obrócić się przeciwko Senatowi, bo w przypadku braku przedstawiciela wnioskodawcy i zarządzenia przerwy, może minąć termin na rozpatrzenie ustawy, co w tej sytuacji będzie oznaczać, że trafi ona do Prezydenta w kształcie uchwalonym przez Sejm. Dlatego w mojej ocenie, zapisy te są sprzeczne z interesami Senatu – tłumaczy senator Jackowski. 

Posiedzenie połączonych komisji, na którym rozpatrzone zostaną wspomniane projekty ustaw odbędzie się 25 lutego o godz. 9:00.

Źródło: polskieradio.pl