Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

„Rozpocznie ją mocny akcent”. Dziś inauguracja kampanii Andrzeja Dudy

Sobotnia konwencja PiS w Warszawie ma zdaniem polityków partii rządzącej zapoczątkować marsz Andrzeja Dudy po reelekcję. Zgodnie przyznają oni, że będą to najważniejsze wybory od lat. – Bez zwycięstwa Andrzeja Dudy nie będziemy mogli realizować programu, który obiecaliśmy Polakom – mówi senator PiS Jan Maria Jackowski.

Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty we Włoszczowie (woj. świętokrzyskie)

Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty we Włoszczowie (woj. świętokrzyskie)Foto: PAP/Piotr Polak

Z udziałem najważniejszych polityków partii rządzącej, w obecności ponad dwóch tysięcy działaczy i sympatyków – w takich okolicznościach prezydent Andrzej Duda oficjalnie rozpocznie kampanię wyborczą. Okazją do tego będzie sobotnia konwencja PiS, która w samo południe rozpocznie się w stołecznej Hali Expo. Jej szczegóły do samego końca są utrzymywane w tajemnicy. Pewne jest, że wydarzenie zostanie zorganizowane z dużym rozmachem.

„Wydarzenie dużej rangi” 

– Każda udana kampania musi rozpoczynać się mocnym akcentem, a potem ten mocny akcent musi być utrzymywany w jej trakcie – mówi portalowi PolskieRadio24.pl poseł PiS Paweł Lisiecki i dodaje, że taki właśnie cel będzie przyświecał sobotniej konwencji, która „ma być wydarzeniem dużej rangi”.

– Stylistyka tej konwencji będzie bardzo dynamiczna. Na miejscu pojawi się wielu naszych sympatyków nie tylko z Polski, ale i zagranicy – tłumaczy senator PiS Jan Maria Jackowski w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.Prezydent Andrzej Duda pokazał walentynkowy film z żoną

Najważniejszym punktem konwencji – jak podkreślają politycy PiS – ma być wystąpienie Andrzeja Dudy. – Pan prezydent podsumuje swój dotychczasowy dorobek jako głowy państwa oraz zarysuje plany na przyszłą kadencję – tłumaczy senator Jackowski. Politycy PiS mówią, że urzędujący prezydent nawiąże w swoim wystąpieniu do kwestii programowych, ale nie należy spodziewać się, że odkryje wszystkie karty.

– Dobra kampania nie wyrzuca wszystkich kart na samym początku. Są one odkrywane zgodnie z planem. I tak też będzie w tym przypadku – tłumaczy poseł Lisiecki.

Oprócz prezydenta w sobotę przemówienia wygłoszą również najważniejsi politycy obozu rządzącego. – Spodziewane są wystąpienia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego oraz byłej premier, a obecnie europoseł, Beaty Szydło – mówi senator Jackowski. O czym będą mówić wspomniani politycy? – Wszystkiego dowiedzą się państwo w sobotę. Na pewno będzie trochę o przeszłości, trochę o przyszłości – podkreśla Radosław Fogiel.

Kampania wsłuchiwania się w oczekiwania Polaków

Poseł Lisiecki spodziewa się, co będzie celem wystąpienie prezesa Jarosława Kaczyńskiego. – Myślę, że będzie mobilizował działaczy, bo musimy zacząć od mobilizacji swoich zwolenników – uważa poseł PiS. W jego ocenie przekonywaniem pozostałych wyborców politycy PiS będą zajmować się w kolejnych dniach kampanii.Wszczęto śledztwo ws. obrażania prezydenta Andrzeja Dudy w Pucku

– To będzie kampania aktywna, kampania rozmów z wyborcami, a przede wszystkim wsłuchiwania się w ich oczekiwania. Pan prezydent będzie chciał poruszać w niej sprawy, które są istotne dla Polaków. Zarówno te, z których może być już dumny, jak i te którymi będzie chciał zajmować się w sposób szczególny w nadchodzących pięciu latach – wyjaśnia Radosław Fogiel. 

W PiS przez najbliższe tygodnie będzie obowiązywać zasada „wszystkie ręce na pokład”. Władze partii są zdania, że na sukces Andrzeja Dudy muszą pracować wszyscy członkowie partii. 

Politycy PiS, z którymi rozmawiał portal PolskieRadio24.pl zgodnie przyznają, że wybory prezydenckie będą „tymi najważniejszymi”. – Bez zwycięstwa Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich nie będziemy mogli realizować programu, który obiecaliśmy Polakom przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi – tłumaczy senator Jackowski.

Prezydent ma w Polsce prawo veta, które Sejm może odrzucić większością 3/5 głosów. PiS nie ma w Izbie takiego poparcia, więc ewentualna porażka Andrzeja Dudy zmusiłaby partię rządzącą do poszukiwania koalicjanta. Dlatego w partii rządzącej jest pełna mobilizacja i jeszcze większa chęć zwycięstwa niż ta, która towarzyszyła jej politykom przy wszystkich dotychczasowych wyborach.

Źródło: polskieradio24.pl