Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

AUDYT POPRZEDNIEJ KADENCJI KANCELARII SENATU NIE PRZYNIÓSŁ NIC NIEOCZEKIWANEGO

o miało być uderzenie w Prawo i Sprawiedliwość, jednak się nie udało. Chodzi o audyt, którego przeprowadzenie w Kancelarii Senatu zlecił marszałek Tomasz Grodzki.

Interia dotarła do wewnętrznego audytu, który w grudniu 2019 r. zlecił marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Audyt miał obejmować okres, w którym funkcję szefa izby sprawował Stanisław Karczewski, a Kancelarią zarządzał Jakub Kowalski. Dokumenty przypominają bardziej broszurę informacyjną niż audyt z prawdziwego zdarzenia. W ustaleniach i wnioskach, w odniesieniu do poszczególnych biur Kancelarii Senatu, szczegółowo omówiono strukturę komórek tworzących Senat.

Kancelaria Senatu zwróciła uwagę na mocne strony swoich struktur. Dla przykładu: mocną stroną senackiego Biura Analiz, Dokumentacji i Korespondencji są kontakty ze środowiskami ekspertów. W dokumentach znalazły się również rekomendacje, np. dotyczące Biura Administracyjnego, które powinno zostać podzielone na dwie odrębne części.

– To sprawozdanie z działalności Kancelarii Senatu w poprzedniej kadencji wskazuje, że wszystko odbywało się z godnie z prawem – mówi senator PiS Jan Maria Jackowski.

– Nie natrafiono na żadne elementy, które wskazywałyby, jakoby miałoby dojść do nieprawidłowości. (…) To pokazuje, że poprzedni szef kancelarii, minister Jakub Kowalski, w sposób profesjonalny prowadził gospodarkę finansową i zarządzał kancelarią Senatu – dodaje.

Informator portalu zaznacza, że audyt miał być „bombą”, a nic z niego nie wynika. Audyt trzeba będzie przeprowadzić jeszcze raz.

Źródło: radiomaryja.pl