Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Prezes PSL o referendum ws. związków partnerskich: To wsłuchanie się w głos rodaków

Łączymy Polaków i to zażegnanie wojny polsko-polskiej jest [naszą] naczelną zasadą” – mówił przed wyborami parlamentarnymi Władysław Kosiniak-Kamysz. Dziś prezes PSL otwiera dyskusję nt. związków partnerskich i zgłasza pomysł przeprowadzenia referendum w tej sprawie. – To nie wojna polsko-polska, tylko »wsłuchanie się w głos rodaków« – mówi w rozmowie z portalem tvp.info. – Rzeczywiście zauważyłem zmienność pana prezesa w ostatnich czterech latach a szczególnie przez ostatni rok – przyznaje poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

„Tęczowy Władek”. Zaskakujące słowa o prezesie PSL

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” kandydat PSL na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz zasugerował, żeby kwestie takie jak wprowadzenie związków…zobacz więcej

Kosiniak-Kamysz wielokrotnie nawoływał do zakończenia wojny polsko-polskiej. Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości referendum, którego chce kandydat PSL na prezydenta, to krok w przeciwnym kierunku.

– Tego rodzaju kwestia poddana pod referendum byłaby elementem eskalacji napięcia i dalszej polaryzacji opinii publicznej z bardzo prostej przyczyny. Są bowiem zwolennicy i przeciwnicy takiego rozwiązania. Trudno zakładać, że przy obecnej temperaturze sporów politycznych, akurat dyskusja na ten temat przebiegałaby w sposób łagodny – stwierdził senator PiS Jan Maria Jackowski.

Zdaniem polityków PSL-u temat nie jest jednak kontrowersyjny. – 80 proc. związków partnerskich to życie na kocią łapę między mężczyzną i kobietą. To też należałoby jakoś sformalizować prawnie – powiedział nam przyszły poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski.

Przypomnieliśmy, że w Irlandii przeprowadzono referendum ws. małżeństw homoseksualnych i społeczeństwo opowiedziało się za ich wprowadzeniem. Czy ludowcom, którzy deklarują się jako konserwatyści, to nie przeszkadza?

– Nawet premier Irlandii żyje w takim związku prawnie zatwierdzonym jako małżeństwo. Ja uważam, że z prawnego punktu widzenia ważna jest równość wobec prawa. Ludzie, którzy żyją nie w małżeństwach, tylko w związkach partnerskich powinni mieć te same prawa. Wszystko jedno czy są jednej czy dwóch płci. To nie ma żadnego znaczenia – stwierdził Bartoszewski. 

Bartoszewski sprecyzował, że ma na myśli prawa spadkowe i prawo do informacji o stanie zdrowia partnera. Zdaniem Zjednoczonej Prawicy ludowcy podążają drogą dobrze znaną w innych państwach Europy.#wieszwiecejPolub nas

Kosiniak-Kamysz proponuje referendum o związkach partnerskich

Można by było zaproponować referendum w sprawie związków partnerskich i wreszcie to rozstrzygnąć – powiedział „Gazecie Wyborczej” prezes PSL…zobacz więcej

– To może być taki gest piłatowy. Ja jestem konserwatystą, umywam ręce, ale skoro ktoś zadecydowałby w referendum, w tym wypadku naród, to ja się temu podporządkowuje. Przypomnę, że na tej zasadzie nastąpiła atrofia chadecji w Europie Zachodniej. Chadecja stała na gruncie obrony wartości chrześcijańskich. Uzasadniała rezygnację z walki o te postulaty tym, że ludzie nie chcą tych postulatów – powiedział nam senator Jackowski.

Nie wiadomo, dlaczego prezes PSL rozpoczyna kampanię prezydencką od rozmowy na temat referendum. Plebiscyt dotyczący Jednomandatowych Okręgów Wyborczych ogłoszony w 2015 roku przez prezydenta Bronisława Komorowskiego kosztował ponad 70 mln zł, a frekwencja nie przekroczyła nawet 8 proc. Kilka miesięcy wcześniej Komorowski, który chciał wygrać wybory dzięki ogłoszeniu tego referendum, je przegrał.

Kosiniaka-Kamysza to jednak nie martwi. Krytykuje urzędującego prezydenta za to, że nie postępuje jak Komorowski. – Andrzej Duda nawet do jednego referendum nie doprowadził. To myślę, że to się źle skończyło – mówił prezes PSL.

W 2017 roku Władysław Kosiniak-Kamysz opowiadał się zdecydowanie przeciwko aborcji eugenicznej. Pytany przez „Gazetę Wyborczą”, czy podpisałby pod projektem jej zakazującym stwierdził „To zależy”.

Skąd ta zmiana? – Nie mówię wprost… trzeba dzisiaj spokojnie podchodzić do różnych budzących emocje tematów i dzisiaj ten kompromis aborcyjny powinien być zachowany – stwierdził prezes PSL.

Tak zwany kompromis aborcyjny dopuszcza aborcję w przypadku gwałtu, zagrożenia życia kobiety i nieodwracalnego uszkodzenia płodu, co jest nazywane właśnie przesłanką eugeniczną.

– Dziś aborcja jest dozwolona w trzech przypadkach: gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, gdy zagrożone jest zdrowie kobiety i gdy dziecko jest kalekie. Ten ostatni powód bym usunął – powiedział w 2017 roku w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Kosiniak-Kamysz.

Zdaniem senatora Jackowskiego w kwestii aborcji eugenicznej prezes PSL jest „za, a nawet przeciw”. – Mnie się nie podoba, jeżeli ktoś gra sprawą życia w celach politycznych. Albo się broni życia ludzkiego, albo uważa się, że można relatywizować prawo do życia. Trzeba to jasno wyrażać i być konsekwentnym w swojej postawie – powiedział nam.

Komorowski o kandydaturze Kosiniaka-Kamysza: On dokonał rozbicia Koalicji Europejskiej

Wyłonienie wspólnego kandydata opozycji byłoby „na tym etapie bardzo trudne”, w szczególności, gdyby miał nim być Władysław Kosiniak-Kamysz –…zobacz więcej

Czy Kosiniak-Kamysz, który chce być kandydatem wszystkich liberałów, całej opozycji, pokazał swoją zmienność? – Zauważyłem rzeczywiście zmienność pana prezesa w ostatnich czterech latach, a szczególnie przez ostatni rok. Zauważyłem jego rozwój. W poprzedniej kadencji zachowywał się tak jak politycy się zachowują w większości, że oni wiedzą lepiej – stwierdził poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko, który do Sejmu dostał się z list PSL.

– W tej chwili on zmienił swoje podejście i mówi, że będzie rozmawiał z Polakami i będzie pytał Polaków między innymi w referendach – dodał poseł Sachajko. Dlatego m.in. Kukiz’15 nie zamierza wystawić swojego kandydata w wyborach prezydenckich.

– Jeżeli prezes Kosiniak-Kamysz popiera nasze postulaty, o nich głośno mówi, to po co robić wewnętrzną konkurencję. Jeśli on się sprawdza, jest przekonujący i merytoryczny, niech to robi dalej – powiedział.

PSL w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego wystartowało w Koalicji Europejskiej razem z PO i SLD. Później Ludowcy krytykowali zbyt szeroką formułę koalicji, narzekając na takie postulaty lewicowych formacji, jak związki partnerskie. Dzisiaj Kosiniak-Kamysz chce prawyborów na opozycji i sam mówi o referendum dotyczącym związków partnerskich.

Czy sam czuje się zmiennym politykiem? – Szukanie nowych rozwiązań innowacyjnych, wyprzedzanie ruchów przeciwnika. Ja rozumiem, że PiS obawia się tych prawyborów i zagrożeniem dla nich jest to, że wyłonimy silnego kandydata, który będzie miał szerokie poparcie. Ja to rozumiem, ale nie ma co się bać ciekawych, nowych pomysłów – stwierdził.

Źródło: tvp.info.pl