Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Politycy PiS o Borysie Budce z paragonem: Wykazał dyletanctwo

Borys Budka, który podczas debaty w Telewizji Polskiej reprezentował Koalicję Obywatelską mocno krytykowany przez Prawo i Sprawiedliwość. – Jak często zdarza się politykom Platformy Obywatelskiej, wykazał dyletanctwo, niewiedzę i brak przygotowania merytorycznego. Lek, na który wystawiono paragon, prezentowany przez posła PO, jest akurat lekiem refundowanym – powiedział portalowi tvp.info senator PiS Jan Maria Jackowski. 

Budka pokazał wysoki rachunek z apteki. W rzeczywistości lek jest refundowany

Borys Budka podczas telewizyjnej debaty wyborczej pokazał „rachunek hańby rządu”. Jednak w aptece uzyskaliśmy informację, że lek, który widniał na…zobacz więcej

Borys Budka podczas telewizyjnej debaty wyborczej pokazał „rachunek hańby rządu”. Na paragonie, który poseł miał otrzymać od rodziny dziecka po przeszczepie widnieje nazwa przeciwwirusowego leku Valcyte. Rodzina pacjenta wykupiła dwa opakowania, za co musiała zapłacić prawie 2,1 tys. zł.

Redaktor naczelny portalu tvp.info Samuel Pereira zadzwonił do apteki, która wystawiła paragon. Szybko okazało się, że dzięki refundacji lek kosztuje 3,20 zł. Podlega refundacji od 1 września.

– Koszt refundowanego leku jest dla osoby ubezpieczonej zupełnie inny niż podawał poseł Budka. Próbował na tym zbudować narrację i w sposób fałszywy oskarżać PiS o sprawy, o które absolutnie nie można nas oskarżać – stwierdził Jackowski.

Borysa Budki bronią jednak koledzy z Platformy Obywatelskiej.#wieszwiecejPolub nas

– Paragon jest prawdziwy. Traktuję to jako sukces całej opozycji, bo przez trzy lata za czasów ministra Arłukowicza ten lek kosztował 3,20 zł. Przez ostatnie dwa, trzy lata co dwa miesiące tu organizowałem konferencje prasowe, bo ten lek niemający zamiennika kosztował tysiąc złotych. Rósł, rósł, rósł aż doszedł do ponad tysiąca – powiedział nam senator PO Tomasz Grodzki.

„Rachunek wstydu Budki”, „bezczelne przeinaczenie faktów”

To faktycznie jest „rachunek wstydu”. Ja bym się wstydził tak bezczelnie przeinaczać fakty. Może w końcu odkryliśmy, dlaczego za rządów Platformy…zobacz więcej

Zdaniem parlamentarzysty ponowna refundacja leku nieprzypadkowo zbiegła się z kampanią wyborczą.

– Teraz jako kiełbasę wyborczą, miesiąc przed wyborami obniżono znowu cenę leku do 3,20 zł, ale pod warunkami. Do 110 dni po transplantacji ten lek kosztuje 3,20 zł. Wirusy nie czytają jednak rozporządzeń NFZ i atakują dzieci poddawane immunosupresji po transplantacjach również 200 dni po przeszczepieniu – tłumaczył Grodzki.

Z takimi argumentami nie zgodził się rzecznik prasowy rządu.

– W przypadku terapii, która dotyczy tego konkretnego leku, z tego co poinformowali mnie lekarze, ta terapia zazwyczaj trwa właśnie do 110 dni. W związku z tym on jest refundowany w całym okresie terapii, której dotyczy – powiedział portalowi tvp.info Piotr Müller.

– Poseł Budka pokazał paragon – o ile się nie mylę – z września, czyli z okresu, kiedy już obowiązuje refundacja. Zakupił ten lek jako nierefundowany, żeby zrobić wrażenie, że za ten lek trzeba płacić tyle w przypadku osób, które go potrzebują w okresie refundacji. Wprowadził widzów w ogromnej części w błąd co do rzeczywistej ceny tego leku – kontynuował rzecznik rządu.

Zjednoczona Prawica przekonuje, że przedstawiciele opozycji powinni lepiej przygotowywać się do debat, żeby nie manipulować opinią publiczną.

– To problem Platformy Obywatelskiej generalnie, że nie weryfikuje, nie sprawdza, nie analizuje. W polityce trzeba opierać się na zweryfikowanych, prawdziwych danych. Trzeba słuchać prawdziwych Polaków, a nie wynajmować do spotów aktorów  – mówił nam poseł PiS Zbigniew Gryglas.

Źródło: tvp.info.pl