Opublikowano w kategorii: Aktualności

Aktualności

W Senacie RP – punkt porządku obrad: ustawa o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw

Senator Jan Maria Jackowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze wraz ze współpracownikami!

Chciałbym powiedzieć na wstępie, że… Ponieważ tu się pojawił wątek Wolnej Europy, jako senator z północnego Mazowsza – a ściślej rzecz biorąc, z subregionu ciechanowskiego – muszę przypomnieć taki fakt, że w tych okolicach, właściwie w Przasnyszu, była wojskowa jednostka radiolokacyjna…

(Senator Kazimierz Kleina: …która zagłuszała.)

…która właśnie zagłuszała Wolną Europę w czasach PRL. A więc chciałbym tutaj wnieść pewne uzupełnienie do tej naszej dyskusji.

Ale przechodzę do kwestii merytorycznych. Wysoka Izbo, jak wspomniałem, jestem senatorem z północnego Mazowsza. Problem wiatraków, energii wiatrowej, jest problemem społecznym, ekonomicznym, kulturowym, no i w pewnym sensie też politycznym. I faktem jest, że w moim okręgu wyborczym na 5 powiatów, które reprezentuję, w 2 powiatach problem wiatraków jest szczególnie istotny. Chodzi o powiat żuromiński i powiat mławski. Rzeczywiście, w przeszłości, kiedy nie było szczegółowych regulacji dotyczących posadowienia wiatraków, te wiatraki były stawiane w sposób wywołujący konflikty społeczne. Później została przyjęta ustawa, która w jakiś sposób to regulowała, szczególnie poprzez czynnik odległości, który wykluczał możliwość postawienia wieży wiatrakowej w zbyt bliskiej odległości od siedlisk ludzkich. Ale ja się odnoszę do sytuacji zastanej, a więc do tych wiatraków, które już zostały postawione, a z tego punktu widzenia, szczególnie w środowisku małych gmin wiejskich, problem, o którym teraz dyskutujemy – to jest główny wątek naszej debaty – jest szczególnie istotny.

Chciałbym tu przytoczyć jeden fragment listu od wójtów ze Stupska, czyli gminy w powiecie mławskim, i Kuczborka, czyli gminy w powiecie żuromińskim. Ten list jest bardzo charakterystyczny. Samorządowcy piszą do mnie – ja skierowałem te materiały do Komisji Środowiska – w następujący sposób.

„Za taki błąd uznajemy opisaną na wstępie zmianę, która wpływa na dochody jednostek samorządu terytorialnego w trakcie roku budżetowego. W przypadku gminy Stupsk jest to uszczuplenie dochodów gminy o ponad 7%, co przy budżecie rzędu 22 mln zł – łatwo sobie policzyć, jaka to jest kwota – jest kwotą znaczącą i może zakłócić jego realizację.

W ustawie, która pozbawiła gminy dochodów, nie zapisano żadnych przepisów – nadal cytuję list wójtów – dotyczących rekompensaty utraconych dochodów ani mechanizmu korygującego wysokość części wyrównawczej subwencji ogólnej dla gmin.

Jak określono w uzasadnieniu do projektu ustawy: «Wejście w życie zmian dotyczących art. 2 pkt 1 i 6 oraz art. 3 pkt 1 projektu automatycznie spowoduje zmianę w zakresie przedmiotu opodatkowania podatkiem od nieruchomości na podstawie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Fakt ten będzie miał wpływ na wysokość opodatkowania podatkiem od nieruchomości elektrowni wiatrowych, gdyż podatek ten będzie pobierany wyłącznie od ich części budowlanej»”. Koniec cytatu. Jest to fragment uzasadnienia ustawy, nad którą procedujemy.

„Jednakże – dalej cytuję list wójtów – w ocenie skutków finansowych wprowadzonych regulacji nie zapisano, iż przyjęcie przepisów w trakcie roku budżetowego z mocą obowiązującą od początku tego roku może zachwiać finansami jednostek samorządu terytorialnego, na terenie których znajdują się elektrownie wiatrowe. Wdrażanie nowych przepisów podatkowych obowiązujących z mocą wsteczną może zagrażać pewności obrotu prawnego, ale także nieść za sobą ryzyko naruszenia zaufania do organów państwa działających przecież na podstawie przepisów prawa, co w konsekwencji stanowi wyraz złamania podstawowej zasady prawa podatkowego, że prawo nie działa wstecz”. Koniec cytatu ze stanowiska tych włodarzy.

Wysoka Izbo, wspomniałem, że jest to również problem polityczny. Jesteśmy w tej chwili w przededniu kampanii do samorządu terytorialnego. Wiemy, że kadencja została wydłużona na 5 lat. Będziemy wybierać prawdopodobnie w końcu października bądź na początku listopada – termin nie jest znany – radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów.

Niechcący czy chcący, tego już nie wiem, ta ustawa wpisuje się w klimat nastrojów i dyskusji przedkampanijnych. Z doświadczenia wiem, że będzie ona jednym z wiodących elementów kampanii politycznej – nie bójmy się użyć tych słów – przed wyborami do samorządów. To pokazuje, że problem ma szerszy wymiar, nie tylko wymiar dotyczący stricte tych gmin. I dlatego zwracałem się w tej sprawie do pana ministra Tobiszowskiego.

Prosiłbym, żeby resort, jak będzie miał te informacje… Prosiłbym, żebyśmy otrzymali to na piśmie. Proszę to do mnie skierować. Jeżeli ktoś z kolegów czy koleżanek będzie zainteresowany, to oczywiście to udostępnię.

Jak szeroki jest problem dotyczący sposobu opodatkowania tych gmin? W moim przekonaniu to nie jest problem marginalny. Być może w przypadku gmin silnych ekonomicznie, które były finansowane nie tylko z podatku od nieruchomości, ten podatek był naliczany na starych zasadach – jest to tylko moje przypuszczenie – tzn. od elementów budowlanych. Ale w przypadku gmin biedniejszych…

(Senator Kazimierz Kleina: Nie mógł być…)

Albo nie mógł być. Problem, moim zdaniem, jest szeroki i dlatego warto do niego wrócić. Ubolewam nad tym, że stanowisko rządu nie wychodzi… Ja rozumiem przedstawione racje i bardzo dziękuję panu ministrowi Tobiszowskiemu, że nam to tutaj wyjaśnił i niejako poszerzył nasze patrzenie na problem, który jest skomplikowany i wieloaspektowy.

Jest tak, jak pan minister powiedział: jeżeli te przepisy wejdą w życie, operatorzy wiatraków będą mogli być zadowoleni, bo otrzymają zwrot podatku, który gminy będą musiały zwrócić. Z kolei mieszkańcy, którzy korzystają z tych środków, będą być może niezadowoleni, a nawet na pewno będą niezadowoleni, bo włodarze gmin zadbają o to, żeby ich poinformować, dlaczego środków w budżecie jest mniej. I dlatego wydaje mi się, że zabrakło tu trochę czasu i refleksji do wypracowania stanowiska, które uzyskałoby poparcie Wysokiej Izby i rządu…

(Senator Grażyna Sztark: I samorządu.)

I samorządu. Chodzi o to, żeby w jakiś sposób wypracować mechanizm przejściowy. Ja rozumiem, że zobowiązania, rozmowy, które były podjęte, są istotne i że to ma być od 1 stycznia. Ale problem sfinansowania ewidentnej utraty części budżetów wielu gmin – jak wielu, tego nie wiemy – jest problemem, który, jak wspomniałem na wstępie, ma wymiar nie tylko samorządowy, ale też społeczny i polityczny, bo w zasadzie jesteśmy już w okresie kampanii samorządowej. Dziękuję. (Oklaski)

Źródło: Senat RP